0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:30 31-10-2026

Prawa autorskie: Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, biało-czerwone flagi, czerwony fotelSędzia Anna Korwin-P...

Co się działo wewnątrz Trybunału. Relacja sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej

„Pan prezydent zaczął odpychać mnie rękami na bok i ten filmik, który państwo z pewnością widzieli, również te zdjęcia, to są właśnie w momencie, kiedy pan prezydent już, przy pomocy rąk przepycha się przez nas, odpycha mnie” – opowiada o spotkaniu z prezydentem sędzia Anna Korwin-Piotrowska

Co się wydarzyło

W wywiadzie dla TVN24 pełniąca obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego Anna Korwin-Piotrowska opowiada, jak wyglądały nocne wydarzenia w TK.

Sędzia wyjaśnia, dlaczego podjęła decyzję o spotkaniu z prezydentem: „Ostatecznie po kilku rozmowach, tak jak podawałam w komunikatach prasowych, zadeklarowaliśmy, że skoro pan prezydent nalega, uważałam, że intencją pana prezydenta jest też zapanowanie nad tą sytuacją emocjonalną na zewnątrz Trybunału, uznałam, że spotkamy się z panem prezydentem i ja się spotkam z panem prezydentem, w związku z tym kolumna pana prezydenta, miała możliwość wjazdu na teren Trybunału”.

Opowiada, że wraz z innymi sędziami wyszła „przed boczne wejście, gdzie zawsze podjeżdżają, samochody osób chronionych, w tym pana prezydenta, i staliśmy przed drzwiami”.

Anna Korwin-Piotrowska stała przed innymi sędziami. „W pewnym momencie, dostrzegłam, że nadchodzi pan prezydent, szedł, wśród bardzo wielu osób, wygłosił, stanowcze stwierdzenie, że idzie prezydent. Dostrzegłam, że pan prezydent nie ma zamiaru się zatrzymać, wręcz przeciwnie z pewnością siebie z impetem, starał się, staranować, no mnie z przodu i całą grupkę sędziów, z którymi staliśmy razem przed tym wejściem do trybunału” – opowiada sędzia.

Według jej relacji prezydent podjął pierwszą próbę „staranowania mnie”, która „lekko się nie powiodła”. Wtedy „pan prezydent zaczął odpychać mnie rękami na bok i ten filmik, który państwo z pewnością widzieli, również te zdjęcia, to są właśnie w momencie, kiedy pan prezydent już, przy pomocy rąk przepycha się przez nas, odpycha mnie” – opowiada TVN24 sędzia Korwin-Piotrowska.

Później za prezydentem pojawili się: minister Zbigniew Bogucki, sędzia Bartłomiej Sochański (zastępca Bogdana Święczkowskiego, zawieszonego prezesa TK), a także grupa osób nieznanych sędzi Korwin-Piotrowskiej. Szli „z kamerami, filmowali wydarzenia, które się działy”.

Sędzia Korwin-Piotrowska chciała przywitać się z prezydentem Nawrockim. „Nawet zaczęłam wypowiadać słowa powitania, ale tutaj nie było żadnej tego rodzaju woli. Pan prezydent, powtórzę to jeszcze raz, staranował nas, przeszedł dalej, wszedł do holu, no i zaczął krzyczeć do nas, że nie mamy prawa, że nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Zwrócił się do sędziego Patyry, że tylko on jest sędzią tutaj.

I natychmiast wszyscy udali się, schodami do góry, ze strony pana prezydenta nie było najmniejszej woli, żeby z nami porozmawiać”.

Wiceprezes Sochański chciał, żeby sędzia Korwin-Piotrowska udostępniła pokój dla prezydenta.

„Był bardzo zmęczony, w związku z tym widać było, że opadał z sił. W związku z tym ten klucz dałam, prezes Sochański powiedział, że po chwili rozmowy, zaprosi nas na taką rozmowę, żebyśmy mogli omówić i spróbować, rozwiązać tę kryzysową sytuację, jaka ma miejsce”.

Sędzia Korwin-Piotrowska tłumaczy, dlaczego nie mogło dojść do porozumienia między legalnymi sędziami TK a prezydentem i jego współpracownikami:

„głównie mówił pan minister Bogucki, informując nas co do swoich ocen prawnych, że nie jesteśmy prawidłowo urzędującymi, sędziami, nie złożyliśmy ślubowania wobec prezydenta, [że jest do] rozstrzygnięcia spór kompetencyjny”.

I dalej:

„Ani pan prezes Sądu Najwyższego, ani tym bardziej minister z kancelarii pana prezydenta nie mogą tutaj w żaden sposób, formułować opinii prawnych co do naszego statusu. O tym statusie może się wypowiedzieć tylko Trybunał Konstytucyjny i sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, ostatecznie”.

Ze względu na kondycję wiceprezesa Sochańskiego oraz fakt, że była już czwarta nad ranem sędzia Korwin-Piotrowska i inni sędziowie uznali, że lepiej będzie przełożyć rozmowy na kolejny dzień.

„Pan wiceprezes, Sochański po naszych namowach opuścił swój gabinet. Został odwieziony przez jednego z nas do swojego domu, no bo też martwiliśmy się o jego stan zdrowia.

Następnie po jakiejś niedługiej chwili duża grupa osób z panem prezydentem, panem Boguckim i panem Sopińskim, opuściła Trybunał Konstytucyjny”.

Jaki jest kontekst

Około godziny pierwszej w nocy 31 października 2026 prezydent Karol Nawrocki w otoczeniu ministrów z Kancelarii Prezydenta, wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego i Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego weszli do budynku Trybunału Konstytucyjnego, gdzie przebywało siedmioro legalnych sędziów TK.

Środowisko prezydenta, opozycja i Telewizja Republika przedstawiają sytuację tak, jakby to Anna Korwin-Piotrowska rozpoczęła przepychankę z prezydentem. Twierdzą, że prezydent działa koncyliacyjnie

Przeczytaj także: