0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

08:09 28-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Co z ustawą o związkach partnerskich?

Szef komitetu stałego Rady Ministrów twierdzi, że w ustawie o związkach partnerskich nie będzie zapisu o możliwości przysposobienia dzieci, ale znajdzie się inne rozwiązanie prawne, które zabezpieczy sytuację tęczowych rodzin

Ważą się losy ustawy o związkach partnerskich. O trwających dyskusjach w rządzącej koalicji mówił w piątek rano na antenie TVN24 Maciej Berek, szef komitetu stałego Rady Ministrów. Powtórzył to, co wiemy od wielu tygodni: PSL ma poważne zastrzeżenia, a ministra równości Katarzyna Kotula próbuje ugrać, jak najwięcej z postulatów społeczności LGBT+.

„Myślę, że taktyka »zróbmy to, co jest realne, uzyskajmy większość dla tego projektu« jest dobrą taktyką. Rząd pokaże, że jest gotowy na wprowadzenie tych nowoczesnych, oczekiwanych rozwiązań. Nawet jeżeli pewnym kosztem jest to, że może on nie spełnia wszystkich oczekiwań, ale niech spełnia przynajmniej te podstawowe” – stwierdził Berek.

To niemal pewne, że w projekcie nie znajdzie się najbardziej oprotestowany przez PSL zapis o przysposobieniu wewnętrznym. Nie chodzi o adopcję zewnętrzną, ale uzyskanie praw rodzicielskich wobec biologicznego dziecka partnera lub partnerki.

Berek stwierdził, że w ustawie znajdą się jednak praktycznie przepisy, które ułatwią wspólną opiekę nad dzieckiem.

„Jeżeli dziecko trafi do szpitala albo w szkole zdarzy się wypadek, trzeba podjąć decyzję o tym, że ma być operacja. Dzisiaj ktoś, kto żyje na co dzień z tym dzieckiem, zajmuje się nim, opiekuje się nim, jest dla niego jak rodzic, w świetle prawa jest osobą obcą” – mówił Maciej Berek.

Nie będzie to jednak „pełen stosunek prawny”.

„Chodzi o to, żeby osoby, które tworzą faktyczną rodzinę, mogły być przez prawo w ten sposób rozpoznawane. I taki zapis będzie w tej ustawie” – tłumaczył.

Dodał, że „to dotyczy spraw z obszaru medycyny, oświaty, prawa podatkowego”.

Przeczytaj także:

Techniczne związki partnerskie?

Ale PSL chce też symbolicznie oddzielić małżeństwo od związku partnerskiego: nie zgadza się na wspólne nazwisko i uroczystą ceremonię przed Urzędem Stanu Cywilnego.

Mówił o tym wyraźnie w piątek 28 czerwca na antenie „Jedynki” Polskiego Radia wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

„My mówimy wprost – ułatwianie życia tak, sprawa zrównania związków homoseksualnych ze statusem małżeństwa czy związków partnerskich ze statusem małżeństwa, bo to dotyczy też związków heteroseksualnych – nie; i przysposabianie, adopcja dzieci – nie” – stwierdził lider ludowców.

Przeczytaj także:

PSL nie zadeklaruje też klubowego poparcia dla projektu. Na okrojoną wersję ustawy o związkach partnerskich zgodzi się połowa posłów i posłanek, dyscypliny w sejmowym głosowaniu nie będzie.

Ministra Katarzyna Kotula twierdzi, że piłka wciąż jest w grze, a ostateczne decyzje co do kształtu projektu nie zapadły.

Berek pytany o to, kiedy projekt ustawy trafi do Sejmu, odpowiedział, że po wakacjach. „Praca w sensie formalnym ruszyła, potrzebujemy pewnie z miesiąc, żeby przeprowadzić konsultacje, drugi miesiąc, żeby przejść przez procedury rządowe. Spodziewałbym się, że po wakacjach w tym znaczeniu szkolnym, czyli gdzieś około września, ten projekt ma szansę się pojawić w Sejmie”.