Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Badr Albusaidi, minister spraw zagranicznych Omanu skrytykował decyzję Trumpa o eskalacji konfliktu. Albusaidi prowadził mediacje między Iranem a USA.
„Jestem zaniepokojony. Aktywne i poważne negocjacje po raz kolejny zostały podważone. Ani interesy Stanów Zjednoczonych, ani sprawa pokoju na świecie na tym nie skorzystają. Modlę się za niewinnych, którzy będą cierpieć. Apeluję do Stanów Zjednoczonych, aby nie dały się w to wciągnąć. To nie jest wasza wojna” – napisał na X Badr Albusaidi, minister spraw zagranicznych Omanu po ataku na Iran.
Albusaidi prowadził mediacje między USA a Iranem.
Ostatnia tura rozmów między USA i Iranem odbywała się w Genewie, ale to omańska delegacja pełniła funkcję pośrednika między krajami. Delegacje amerykańska i irańska, przynajmniej oficjalnie, miały się nie spotykać twarzą w twarz, a przekazywać informacje właśnie przez urzędników z Omanu.
„Nieoficjalnie mówi się, że przynajmniej amerykański wysłannik Steve Witkoff i irański minister spraw zagranicznych Abbas Arakczi spotkali się podczas ostatnich rozmów przynajmniej raz. Najprawdopodobniej dzieje się to jednak częściej, a Omańczycy dają Irańczykom przykrywkę, by ci mogli efektywniej wymieniać myśli. Nawet irańska agencja prasowa Tasnim przyznała dziś, że Arakczi i Witkoff wymienili dziś uprzejmości i podali sobie ręce” – pisał w OKO.press Jakub Szymczak 26 lutego.
Przeczytaj także:
Również 26 lutego Badr Albusaidi ogłosił:
„Zakończyliśmy dzisiejszy dzień po znaczącym postępie w negocjacjach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Wznowimy rozmowy wkrótce po tym, jak strony skonsultują się w swoich stolicach. W przyszłym tygodniu w Wiedniu odbędą się dyskusje na poziomie technicznym. Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym za ich wysiłki: negocjatorom, Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oraz naszym gospodarzom – rządowi Szwajcarii”.
„New York Times” podaje: jeszcze w piątek (27.02) Albusaidi powtarzał, że Iran poczynił znaczące ustępstwa w sprawie swojego programu nuklearnego. Widział również szansę na zawarcie porozumienia.
Przeczytaj także:
Irańska półoficjalna agencja informuje o ataku na szkołę dla dziewcząt w miejscowości Minab.
Irańska agencja informacyjna Tasim poinformowała o ataku na szkołę dla dziewcząt w miejscowości Minab. Tasim jest agencją półoficjalną, powiązaną z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Według doniesień, w ataku zginęło ponad 40 uczennic szkoły, 48 osób jest rannych. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z miejsca. Widać na nim zniszczony budynek i tłum ludzi zebranych przed szkołą.
Minab znajduje się w prowincji Hormozgan, która leży wzdłuż strategicznej Cieśniny Ormuz.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Przeczytaj także:
„Wzywamy wszystkie strony do zachowania maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i pełnego poszanowania prawa międzynarodowego” – piszą we wspólnym oświadczeniu szefowa KE i szef Rady Europejskiej.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa wydali wspólne oświadczenie po ataku na Iran. Publikujemy je w całości:
"Rozwój sytuacji w Iranie jest bardzo niepokojący. Pozostajemy w bliskim kontakcie z naszymi partnerami w regionie. Potwierdzamy nasze niezłomne zaangażowanie w ochronę bezpieczeństwa i stabilności regionalnej. Zapewnienie bezpieczeństwa jądrowego i zapobieganie wszelkim działaniom, które mogłyby dodatkowo eskalować napięcia lub podważyć globalny reżim nierozprzestrzeniania, ma kluczowe znaczenie. Unia Europejska przyjęła szeroko zakrojone sankcje w odpowiedzi na działania morderczego reżimu Iranu i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także konsekwentnie wspierała działania dyplomatyczne mające na celu rozwiązanie problemu programów nuklearnych i balistycznych poprzez negocjacje.
W ścisłej współpracy z państwami członkowskimi UE podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby zapewnić obywatelom UE w regionie możliwość skorzystania z naszego pełnego wsparcia.
Wzywamy wszystkie strony do zachowania maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i pełnego poszanowania prawa międzynarodowego".
Głos zabrała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. „UE ściśle współpracuje również z partnerami arabskimi w celu zbadania możliwości podjęcia działań dyplomatycznych. Ochrona ludności cywilnej i międzynarodowe prawo humanitarne są priorytetem” – napisała na X.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Przeczytaj także:
Agencja Reutera podaje, że celem pierwszej fali izraelsko-amerykańskich ataków na Iran byli najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oraz prezydent Iranu Masoud Pezeshkian.
Reuters powołuje się przy tym na wysokiego rangą izraelskiego urzędnika, który nie jest w stanie potwierdzić, czy w atakach udało się zabić obu liderów. Wcześniej pojawiały się informacje o przeniesieniu Chameneiego w bezpieczne miejsce poza Teheranem. Już kilka tygodniu temu media podawały, że ajatollah ma plan na ucieczkę z kraju. Dziennik „The Times”dotarł do dokumentów mówiących o bezpiecznym schronieniu szykowanym dla niego w Moskwie.
„Źródło irańskie bliskie establishmentowi poinformowało, że w atakach zginęło kilku wysokich rangą dowódców Gwardii Rewolucyjnej i urzędników politycznych” – czytamy w depeszy Reutera. Według informacji irańskich agencji nic na razie nie zagraża szefowi irańskiej dyplomacji, Abbasowi Aragcziemu.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Jeden z nich trafił amerykańską bazę w Bahrajnie.
Irańskie władze podają, że wystrzeliły serię pocisków w kierunku Izraela w odpowiedzi na izraelsko-amerykańską agresję. Potwierdzają to izraelscy wojskowi, do tej pory nie ma jednak informacji o eksplozjach w izraelskich miastach. Pojawiają się jednak wiadomości o celach trafionych w krajach sojuszniczych wobec USA. Irańscy oficjele cytowani przez stację Al Jazeera twierdzą, że wszystkie bazy Stanów Zjednoczonych w regionie znajdują się w zasięgu ich pocisków.
Potwierdzona jest informacja o ataku w dzielnicy Juffair w stolicy Bahrajnu, Manamie. Między innymi Al Jazeera pokazuje zdjęcia pocisku trafiającego obiekt, który może być bazą wojskową kontrolowaną przez Stany Zjednoczone. Władze królestwa potwierdziły, że baza Piątej Floty Marynarki Wojennej USA była celem ataku.
O przechwyceniu irańskich pocisków informują władze Jordanii i Kataru. Agencja Reutera podaje, że w stolicy Kataru, Dosze, słychać było głośne eksplozje. Nie potwierdzono do tej pory ich przyczyny. Zjednoczone Emiraty Arabskie potwierdzają, że w ataku odwetowym na ich terytorium zginęła przynajmniej jedna osoba. Wcześniej prezydent USA Donald Trump przyznawał, że w wyniku operacji zginać mogą amerykańscy żołnierze.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował swojego irackiego odpowiednika Fuada Husseina, że Iran prowadzi ataki na amerykańskie bazy w regionie. Według irackiego oświadczenia miał jednak zapewnić, „że ataki te nie są skierowane przeciwko poszczególnym krajom i ograniczają się do obiektów wojskowych.”
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ