0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:00 19-11-2025

Prawa autorskie: FBFB

Czarzasty zakazuje sprzedaży alkoholu w budynkach Sejmu

Lider Nowej Lewicy ogłasza pierwsze decyzje po objęciu urzędu marszałka Sejmu. Na pierwszy ogień poszła „prohibicja” w podległych mu budynkach.

„Jeżeli z jednej strony informujemy społeczeństwo, że zależy nam na tym, żeby było mniej przypadków na SOR-ach po nocach, mniej przypadków bójek, kradzieży, wszystkich sytuacji związanych z piciem alkoholu, jeżeli mówimy o stacjach benzynowych, to uważam, że powinniśmy jako instytucja państwowa dać przykład. Dlatego to zarządzenie podpisałem” – powiedział w Sejmie Włodzimierz Czarzasty. To jedna z pierwszych decyzji nowego marszałka Sejmu, który objął stanowisko od ustępującego Szymona Hołowni.

Zarządzenie nr 7 marszałka Włodzimierza Czarzastego w sprawie sprzedaży alkoholu na terenie Sejmu

Zakaz od 24 listopada

Zakaz sprzedaży alkoholu w budynkach sejmowych wejdzie w życie 24 listopada. Będzie obowiązywał również w restauracji i hotelu sejmowym. To tam w czasie obrad zamieszkuje spora część posłów i posłanek. Pytany o termin wejścia zarządzenia w życie, Czarzasty argumentował, że „trzeba zarządzić dotychczasowymi zasobami” – a więc zapewne pozbyć się alkoholu, który wciąż można kupić w restauracji sejmowej.

„Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu sprzedaży na stacjach benzynowych i konieczności zakazu sprzedaży alkoholu w nocy, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli osób, które takie prawo będą uchwalały” — uzasadniał Czarzasty.

„Nocna prohibicja” dotycząca zakazu sprzedaży w sklepach czy na stacjach paliw uchwalana jest przez coraz większą liczbę miast. Ostatnio testowe i ograniczone do dwóch dzielnic rozwiązania wprowadzono w Warszawie, na zakaz zdecydował się też Wrocław. Ministerstwo zdrowia pracuje też nad ustawą zabraniającą sprzedaży alkoholu na wszystkich stacjach benzynowych, bez względu na porę dnia.

Decyzja ma związek z sygnałami dotyczących zakłócania ciszy nocnej i wielogodzinnych imprez w sejmowym hotelu. W ostatnich miesiącach media donosiły o nich kilkukrotnie. Podczas jednej z nich prawicowi politycy mieli głośno intonować melodię przeboju zespołu Myslovitz „Peggy Braun”, zamieniając fragment tekstu refrenu na „O, Grzegorz Braun”.

W innej sytuacji nad ranem na sejmowy dach wyszedł polityk PiS Dariusz Matecki, jak wyjaśniał potem, by zrobić sobie selfie. Ponadto posłowie koalicji i opozycji wielokrotnie zarzucali sobie nawzajem spożywanie dużych ilości alkoholu w sejmowej restauracji.

Hotel sejmowy jak akademik

Atmosfera przypominająca życie w akademiku miała też skłonić ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego do wyprowadzki z sejmowego hotelu.

„Sześć lat mieszkam w Sejmie, w hotelu i wiele rzeczy widziałem. Ale to, co się ostatnio działo, nie jest rzeczą normalną. Dojrzewałem do tej decyzji i muszę opuścić Dom Poselski” – mówił Onetowi.

Nowy marszałek niższej izby parlamentu zapowiedział też dyskusję na temat kilometrówek. Według obecnych zasad posłom i posłankom przysługuje do 3 tysięcy złotych rekompensaty za podróże samochodowe. Czarzasty zasugerował, że zasady dotyczące naliczania tych kwot mogą ulec zmianie.

Siwiec we władzach Sejmu. Powrót starej gwardii SLD

Potwierdziły się też wcześniejsze doniesienia o powołaniu Marka Siwca na stanowisko szefa kancelarii Sejmu. To polityk obecny w życiu publicznym od wczesnych lat 90., poseł pierwszej i drugiej kadencji i jeden z lewicowych prominentów czasów rządów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od 1996 do 2004 był jednym z najważniejszych ludzi u boku prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, pełniąc funkcję prezydenckiego ministra i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Siwcowi zarzucano współpracę z PRL-owską Służbą Bezpieczeństwa. Instytut Pamięci Narodowej umorzył jednak śledztwo w tej sprawie. Współpracownik Kwaśniewskiego wyborcom mógł zapaść w pamięć najmocniej, gdy w 1997 po lądowaniu prezydenckiego samolotu wykonał gest znaku krzyża i ucałował ziemię, co nawiązywało do podobnego gestu papieża Jana Pawła II wykonanego w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski. Został wtedy pozwany za obrazę uczuć religijnych, sprawę umorzono dopiero w 2014 roku.

„Uważam, że da tej instytucji sprawność i bezpieczeństwo. Opinie polityczne na temat pana Marka Siwca oraz innych osób powiem szczerze, mnie nie interesują. Interesuje mnie sprawczość, podejmowanie decyzji, konsekwencja” – stwierdził Czarzasty.