Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zdaniem posłów Polski 2050 nowela ma zwiększyć ochronę zdrowia kobiet, a także możliwość podejmowania bezpiecznych decyzji dotyczących prokreacji.
Złożony w Sejmie projekt przewiduje bezpłatny dostęp do środków antykoncepcyjnych dla kobiet w wieku 18-25 lat oraz szerszy zakres refundacji antykoncepcji dla kobiet powyżej tego wieku.
“Kobiety mają prawo świadomie decydować o macierzyństwie i o tym, kiedy chcą założyć rodzinę” – mówiła podczas konferencji prasowej Ewa Szymanowska, która jest przedstawicielką wnioskodawców projektu.
Z kolei Barbara Oliwiecka wskazywała, że Polska od lat zajmuje jedno z ostatnich miejsc w europejskich rankingach dotyczących dostępu do antykoncepcji, co potwierdzają raporty międzynarodowych organizacji takich jak choćby European Parliamentary Forum for Sexual and Reproductive Rights.
“Głównymi przyczynami tej niechlubnej pozycji są ograniczona dostępność środków antykoncepcyjnych, brak odpowiedniego poradnictwa medycznego oraz niedostateczna edukacja w tym zakresie. W rankingach znajdujemy się za takimi krajami takimi jak Rumunia czy Węgry. Polki nie zasługują na takie traktowanie” – podkreślała Oliwiecka.
To już drugi projekt Polski 2050 w sprawie antykoncepcji. Pierwszy, który został złożony w lutym 2024 roku utknął w sejmowej komisji zdrowia.
Kiedy pytamy polityków Koalicji Obywatelskiej o poparcie dla projektu, nie dostrzegamy w ich reakcjach entuzjazmu. „Najpierw powinni zwrócić się do Ministerstwa Zdrowia, by projekt stał się rządowy i w ten sposób łatwiej przeszedł ścieżkę legislacyjną” – słyszymy.
W uzasadnieniu projektu zwrócono uwagę, że sytuacja kobiet pogorszyła się od momentu radykalizacji prawa aborcyjnego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 roku. Wnioskodawcy stoją na stanowisku, że zapewnienie bezpieczeństwa zdrowia kobiet nie jest możliwe bez “odpowiedniej dostępności środków antykoncepcyjnych i świadomości kobiet".
Wnioskodawcy wskazują, że z danych „Atlasu europejskiej polityki antykoncepcyjnej” wynika, że w wielu krajach Europy refundacja środków antykoncepcyjnych obejmuje głównie osoby młode – zazwyczaj do 25. roku życia. Takie rozwiązania funkcjonują m.in. w Belgii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemczech, Islandii, Irlandii, Litwie, Luksemburgu, Mołdawii, Holandii, Norwegii, Portugalii, Słowenii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. W tych państwach antykoncepcja jest finansowana z budżetu państwa – albo dla wybranych grup, albo dla wszystkich ubezpieczonych. Przykładowo: we Francji i Finlandii bezpłatna antykoncepcja dostępna jest dla kobiet do 25 roku życia.
Projekt nowelizacji zakłada rozszerzenie listy refundowanych środków antykoncepcyjnych o wkładki, plastry i zastrzyki. Zdaniem wnioskodawców ma to zapewnić kobietom powszechny dostęp do różnych metod antykoncepcji.
Koszt programu oszacowano na około 500 mln zł rocznie. Finansowanie miałby przejąć Narodowy Fundusz Zdrowia.
Zgodnie z projektem recepty mogliby wystawiać wszyscy uprawnieni zgodnie z ustawą o świadczeniach, a informacje o przepisanych środkach byłyby rejestrowane w systemie informacji w ochronie zdrowia. Wnioskodawcy podkreślają, że chodzi o leki i wyroby medyczne, które już dziś są objęte refundacją.
Ustawa przewiduje także okres przejściowy – minister zdrowia miałby w ciągu czterech miesięcy od wejścia w życie nowelizacji ogłosić pierwszy wykaz bezpłatnych środków antykoncepcyjnych. Sama ustawa zaczęłaby obowiązywać 14 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: