Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Ja muszę mieć stuprocentową pewność, że w sytuacji, kiedy konflikt wejdzie w fazę taką bardzo ostrą, to nie będziemy sami w tym” – powiedział w poniedziałek premier Tusk
Podczas konferencji prasowej w Sierakowicach 22 września 2025 premier Donald Tusk odniósł się do ostatnich wydarzeń dotyczących bezpieczeństwa kraju.
Na pytanie dziennikarki Polsat News, dlaczego po tak długim czasie nie wiemy, ile dronów spadło nocą z 9 na 10 września 2025, Tusk odpowiedział, że będziemy to wiedzieli, gdy wszystkie zostaną odnalezione.
„Ja rozumiem niecierpliwość, ale to nie jest tak, że Rosjanie nas poinformowali, ile tych dronów dokładnie w przestrzeń powietrzną wtargnęło” – powiedział Tusk. Wspomniał, że w powszechnym użytku są też drony cywilne.
„Mieliśmy już dwa przypadki w ostatnich dniach, kiedy odnajdywano obiekty latające na ziemi, znaczy już nie latające, bo leżące na ziemi i okazało się, że to nie są obiekty, które były częścią tej dronowej agresji rosyjskiej”.
Premier zaznaczył:
„Staramy się być bardzo rzetelni tutaj i przede wszystkim nie wywoływać paniki i będziemy informowali o każdym kolejnym takim znalezisku”.
„W tej chwili nie ma powodu, aby sądzić, żeby którykolwiek z tych znalezisk stanowiło zagrożenie” – stwierdził Tusk.
Premier był też pytany, czy Polska nie mogłaby przyspieszyć tempa produkcji dronów i brać pod tym względem przykładu z Ukrainy.
„Nie chciałbym, żeby w Polsce było tak jak na Ukrainie. My dobrze wiemy, dlaczego Ukraina jest liderem światowym. Jeśli chodzi o produkcję i wykorzystywanie dronów, i to przede wszystkim w akcjach bojowych, to wynika z codziennych konfrontacji z Rosją w powietrzu” – odpowiedział Donald Tusk.
Powiedział też, że od wielu miesięcy zabiega o to, żeby zacieśniała się współpraca Polski i Ukrainy dotycząca „wspólnej produkcji i zdolności korzystania, wspólnego korzystania z rozmaitych technologii”. „Jesteśmy na dobrej drodze” – oświadczył Tusk.
Donald Tusk dodał, że minie trochę czasu, „aż przestawimy tę wielką machinę, machinę zbrojeń, machinę unowocześniania polskiej armii, polskiego wojska z tradycyjnego myślenia, którego symbolem są czołgi, śmigłowce, myśliwce, na myślenie bardziej adekwatne do współczesnego teatru wojny, gdzie mamy do czynienia z tak zwanymi autonomicznymi urządzeniami. Czy to są drony, czy samoloty bez pilotów, czy roboty, czy małe łodzie podwodne bezzałogowe itd.”
Mówił, że mamy do czynienia z zupełnie inną wojną niż te z przeszłości. „I wszyscy, i cywile, i premierzy na całym świecie, i specjaliści od uzbrojenia, dowódcy wojskowi, wszyscy błyskawicznie starają się nauczyć, na czym polega ten nowy typ wojny. Chcę też bardzo wyraźnie powiedzieć”.
„Decyzje o zestrzeliwaniu obiektów latających my będziemy podejmowali bezdyskusyjnie wtedy, kiedy naruszają nasze terytorium i latają nad Polską. Tu w ogóle nie ma o czym dyskutować” – powiedział w Sierakowicach Donald Tusk.
Odnosząc się do przelotu rosyjskich myśliwców nad Platformą Petrobaltiku, Tusk stwierdził, że nie naruszyły one polskich wód terytorialnych.
„Trzeba się dwa razy zastanowić naprawdę, zanim podejmie się decyzję o działaniach, które mogą wywołać już bardzo ostrą fazę konfliktu” – powiedział premier.
„Dlatego jesteśmy tu przede wszystkim w stałym porozumieniu z sojusznikami. Jesteśmy gotowi do każdej decyzji, która ma na celu unicestwienie obiektów, które mogą zagrażać nam, na przykład rosyjskich myśliwców, jeśli będą latały nad naszymi wodami terytorialnymi. Ale ja muszę mieć też stuprocentową pewność, że wszyscy sojusznicy będą traktowali to dokładnie w taki sam sposób jak my.
Ja muszę mieć stuprocentową pewność, że w sytuacji, kiedy konflikt wejdzie w fazę taką bardzo ostrą, to nie będziemy sami w tym.
I to jest dla mnie, i przy całym szacunku, deklaracja czy zapowiedź prezydenta Czech jest tutaj oczywiście niewystarczająca”.
W niedzielę 21 września 2025 nad Morzem Bałtyckim przeleciał rosyjski samolot Ił-20M.
Jednostka znajdowała się w neutralnej przestrzeni powietrznej. Najpierw jednostkę eskortowały dwa niemieckie myśliwce Eurofighter. Następnie samolot przejęły siły szwedzkie.
Wcześniej, w piątek 19 września rosyjskie myśliwce MiG-31 naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii.
Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi prezydenta Czech, który po rosyjskich prowokacjach w Polsce i Estonii powiedział: „Musimy odpowiednio zareagować, w tym ewentualnie zestrzelić rosyjskie maszyny”.
Przeczytaj także: