Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Duńskie media donoszą, że w związku z groźbami prezydenta Trumpa o siłowym przejęciu Grenlandii, Dania przygotowała operację „Arctic Edurance”, której celem jest nie tylko odstraszanie, ale i obrona wyspy, gdyby była taka konieczność.
Duńscy żołnierze wysłani na Grenlandię dostali rozkazy obrony wyspy na wypadek obcej inwazji – poinformowało DR, czyli duński nadawca publiczny.
W ciągu kilku dni po tym, jak prezydent Donald Trump zagroził siłowym przejęciem wyspy, Dania przygotowała operację wojskową o kryptonimie „Arctic Endurance” (pol. Arktyczna Wytrzymałość). Jej celem jest nie tylko odstraszenie Amerykanów, ale także podjęcie walki obronnej na wypadek ataku.
W ramach operacji Dania planuje wysłać na Grenlandię co najmniej 1000 żołnierzy oraz przetransportować tam ciężki sprzęt wojskowy. Obecnie na miejscu przebywa już około 150 żołnierzy.
W kierunku Północnego Atlantyku wysłano też fregatę Peter Willemoes. Okręt, który wyposażony jest w potężne radary, ma zastąpić jednostki przystosowane do żeglugi w lodach, co pozwoli przesunąć te ostatnie bliżej wybrzeży Grenlandii, tworząc szczelniejszy kordon obronny.
Choć Donald Trump wycofał swoje groźby użycia siły militarnej, a premier Mette Frederiksen (na zdjęciu powyżej razem z prezydentem Francji Emanuelem Macronem) podkreśla powrót na ścieżkę dyplomatyczną, to Kopenhaga nie zawiesza operacji. W ten sposób chce wysłać jasny sygnał do Waszyngtonu: Dania jest gotowa bronić Grenlandii przed każdym zagrożeniem, nie tylko ze strony Rosji czy Chin.
Prezydent Donald Trump 9 stycznia podczas spotkania z reporterami ogłosił, że USA zamierzają zrealizować plan przejęcia kontroli nad duńskim terytorium półautonomicznym, „czy się to Europie podoba, czy nie”.
Wobec zdecydowanego sprzeciwu państw europejskich oraz wysłania na Grenlandię niewielkich grup żołnierzy przez osiem państw (Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Holandię i Finlandię), Trump zapowiedział wprowadzenie dodatkowych 10-procentowych ceł na cały eksport do USA z tych krajów.
W środę 21 stycznia podczas szczytu w Davos Trump wycofał się ze swoich zapowiedzi. Powiedział, że nie ma zamiaru używać siły w celu przejęcia kontroli nad Grenlandią i że wycofuje się z wprowadzenia dodatkowych ceł na UE, ponieważ jest zadowolony z „ramowych postanowień” umowy dot. Grenlandii. Umowa dotyczy dwóch osobnych kwestii – zwiększenia obecności militarnej USA w Arktyce oraz prawa do wydobycia surowców na wyspie.
Przeczytaj także: