Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Poseł PiS Dariusz Matecki będzie mógł wyjść z aresztu, jeżeli do 6 maja wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 500 tys. złotych — orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył zażalenie obrońców Dariusza Mateckiego na zastosowanie wobec niego aresztu. Zdecydował, że Matecki pozostanie w areszcie, ale jeżeli wpłaci poręczenie majątkowe do 6 maja, będzie mógł opuścić celę. Kwota poręczenia to pół miliona złotych. Po wyjściu z aresztu będzie go obowiązywał dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
Obrońcy posła, mec. Kacper Stukan i Adam Gomoła, wnioskowali o niższą kwotę – 200 tys. zł. Mimo tego decyzję sądu ocenili jako pozytywną. „W czasie rozmów z rodziną pana Dariusza Mateckiego dowiedzieliśmy się, że wskazana kwota jest realna do wpłacenia” – powiedzieli dziennikarzom TVN24.
Prokuratura uważa, że Matecki powinien zostać w areszcie dłużej. Przed Wielkanocą złożyła wniosek o przedłużenie aresztu do 5 czerwca. Sąd ma rozpatrzyć ten wniosek w przyszłym tygodniu. TVN24 poprosił Dariusza Ślepokurę z Prokuratury Okręgowej w Warszawie o komentarz w sprawie dzisiejszej decyzji sądu.
„O tyle jestem zadowolony z decyzji sądu, że utrzymał on w mocy zażalone postanowienie o zastosowanie aresztu i przyznał, że zgromadzony materiał wykazuje, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że doszło do zarzucanych podejrzanemu przestępstw” – powiedział prokurator.
8 marca 2025 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zadecydował, że Matecki trafi do aresztu na dwa miesiące. To najsurowszy środek zapobiegawczy, jaki można zastosować wobec podejrzanego w prokuratorskim śledztwie. Prokuratura wnioskowała o to z kilku powodów:
Na Mateckim ciąży sześć zarzutów.
Cztery z nich dotyczą afery w Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury Matecki wspólnie z urzędnikami z Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym z byłym wiceministrem Marcinem Romanowskim, ustawił trzy konkursy na dotacje z Funduszu. Wygrały powiązane z nim stowarzyszenia Fidei Defensor oraz Przyjaciół Zdrowia. Następnie polityk miał uczestniczyć w przywłaszczaniu uzyskanych w ten sposób ponad 16,5 mln złotych. Śledczy zarzucają mu też wypranie co najmniej 447 500 zł z tej kwoty.
Pozostałe dwa zarzuty związane są z fikcyjnym zatrudnieniem Mateckiego w Lasach Państwowych – na czym zarobić miał niemal pół miliona złotych.
Przeczytaj także: