Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trwa ostatnia debata przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Kandydaci wrócili do sprawy mieszkania Karola Nawrockiego. A sztab kandydata PiS opublikował w trakcie debaty wideo o mieszkaniu Jerzego Ż. Co w nim jest?
Szymon Hołownia zapytał kandydata PiS: „Dlaczego ukrywa pan te przekręty, które pan zrobił?”
„Proszę być ostrożnym, bo po pana słowach może pan spodziewać się pozwu” – odpowiedział Karol Nawrocki.
Hołownia nie ustępował: „Powiem wprost: Karol Nawrocki jest kłamcą. Skłamał w akcie notarialnym, że zapłacił 120 tysięcy za wykup nie swojego mieszkania, korzystając ze zniżki, która mu nie przysługiwała, by wyprowadzić majątek komunalny”.
Nawrocki nie chciał się tłumaczyć, odesłał widzów do filmu, jaki w trakcie debaty jego sztab opublikował w mediach społecznościowych. Jego treść opisujemy poniżej.
Później do sprawy wrócił Rafał Trzaskowski. Kandydat KO pokazał dokument opublikowany przez portal Interia, w którym Nawrocki zobowiązuje się do dożywotniej opieki nad Jerzym Ż. „Czy naprawdę nie wstyd panu podpisywać takich rzeczy?” – zwrócił się do Nawrockiego. „Jak to jest? [Pan Jerzy] jest w DPS-ie czy nie?” – pytał Trzaskowski.
„Nie ma pan zdolności honorowej do tego, aby zabierać głos w sprawie mieszkań” – odpowiedział Nawrocki. Wypomniał Trzaskowskiemu, że był szefem sztabu Hanny Gronkiewicz-Waltz i stwierdził, że jest on współodpowiedzialny za aferę reprywatyzacyjną w Warszawie. „Jest pan współodpowiedzialny za tych, którzy wybijali w nocy, w zimę, szyby ludziom, których wyrzucało się z mieszkań. I za tych, którzy powstańca warszawskiego umieścili w piwnicy” – powiedział Nawrocki.
W kolejnej rundzie Trzaskowski odpowiedział, że za jego prezydentury miasto nie sprzedaje mieszkań komunalnych z bonifikatą. Stwierdził też: „za moich rządów nie oddaliśmy ani jednego mieszkania w ramach reprywatyzacji. Remontujemy pustostany, rozwijamy bazę mieszkań komunalnych i nie sprzedajemy mieszkań, chyba że w ekstremalnych sytuacjach, oferując wtedy mieszkania zastępcze”. „W Warszawie od lat nie ma eksmisji na bruk, a decyzje, o których pan mówi, nie mają miejsca” – dodał.
Minutę przed rozpoczęciem debaty w mediach społecznościowych Prawa i Sprawiedliwości i kandydata tej partii pojawiło się wideo. Karol Nawrocki opowiada, „jak ta historia wyglądała naprawdę”.
O Jerzym Ż. mówi, że to człowiek „z trudną przeszłością”, który „zmagał się z chorobą alkoholową”. Według prezesa IPN w 2010 roku Jerzy Ż. poprosił go o „pożyczkę na wykup, żeby miesięczne koszty były niższe”.
Nawrocki zaznacza, że ujawnia coś, o czym wcześniej nie mówił: „Pod koniec 2011 roku pan Jerzy trafił do aresztu. Obawiał się, że przez to, także przez długi, straci to mieszkanie i skończy jako bezdomny na ulicy. Dlatego sprawa sprzedaży mieszkania przyspieszyła, z jego inicjatywy”.
I dalej: „Ze względu na chorobę alkoholową i jego pobyt w areszcie ustaliliśmy, że 120 tys. złotych za to mieszkanie, wykazane w akcie i potwierdzone przez pana Jerzego, żebym przez następne lata kwotę tę sukcesywnie przeznaczał na utrzymanie mieszkania i doraźne wsparcie życiowe Jerzego”.
Nawrocki odnosi się do zarzutów, że złamał prawo, bo faktycznie nie zapłacił kwoty 120 tysięcy zł, choć tak zostało zapisane w akcie notarialnym „To rozwiązanie absolutnie zgodne z prawem. Strony same regulują sposób zapłaty [...] To rozwiązanie gwarantowało zapewnienie panu Jerzemu dachu nad głową i tak było realizowane” – mówi 12 maja 2025 Nawrocki.
Wcześniejsze wersje historii mieszkania Nawrocki przedstawił podczas konferencji prasowej w Węgrowie oraz w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Były to wersje niespójne lub sprzeczne z tym, co opowiadali politycy należący do jego sztabu, m.in. Przemysław Czarnek.
Sprawa mieszkania Nawrockiego wypłynęła podczas jednej z debat prezydenckich — organizowanej przez „Super Express”.
Przeczytaj także: