0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:59 09-05-2025

Prawa autorskie: Kandydaci na prezydenta. Debata. Telewizja RepublikaKandydaci na prezyde...

Debata Republiki. Zandberg atakuje Brzoskę. Nawrocki straszy, że emerytur nie będzie

Trwa debata prezydencka Telewizji Republika, wPolsce24 i Telewizji Trwam. Udział bierze tylko część kandydatów. Na początek odpowiedzieli na pytanie Rafała Brzoski o wiek emerytalny

Co się wydarzyło

W debacie prezydenckiej, którą organizują trzy telewizje: Republika, wPolsce24 i Trwam, uczestniczą tylko niektórzy kandydaci na prezydenta. Brakuje przede wszystkim faworyta wyborów Rafała Trzaskowskiego (Koalicja Obywatelska), a także Magdaleny Biejat (Nowa Lewica). Nie ma też jawnie prorosyjskiego Macieja Maciaka.

W studiu Republiki stawili się: Artur Bartoszewicz, Grzegorz Braun, Szymon Hołownia, Marek Jakubiak, Sławomir Mentzen, Karol Nawrocki, Joanna Senyszyn, Krzysztof Stanowski, Marek Woch, Adrian Zandberg.

Debatę rozpoczęły pytania od ekspertów. Są to: Rafał Brzoska — prezes InPostu, prof. Ryszard Piotrowski — konstytucjonalista, Łukasz Jankowski — prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.

Następnie uczestnicy odpowiedzą na pytania od widzów. Dopiero później będą sobie nawzajem zadawać pytania. Przewidziano trzy rundy takich pytań. Na koniec tradycyjnie wygłoszą oświadczenia.

Szef InPostu pyta o wiek emerytalny

Zadający w turze ekspertów pytanie jako pierwszy Rafał Brzoska zaczął od deregulacji i przypomnienia o działalności zespołu, którym do niedawna kierował. Mówił o zasadzie, którą promuje: „każdy nowy przepis, każda nowa ustawa, która trafia na biurko głowy państwa, będzie wymagała wskazania dwóch starych przepisów, których być może już nie potrzebujemy”.

Jednak jego pytanie dotyczyło czego innego. „Czy jako głowa państwa pani i pan będzie za podwyższeniem wieku emerytalnego? Jeżeli nie, to za wsparciem, bezwarunkowym wsparciem wszystkich możliwych nowych przepisów, pomysłów, które będą miały za zadanie zachęcać nas wszystkich do dłuższej pracy w sposób dobrowolny, po osiągnięciu już wieku emerytalnego?”

Niemal wszyscy kandydaci wzięli to, co mówił Brzoska za dobrą monetę.

Nawrocki: Jeśli wygra Trzaskowski, emerytury będą zagrożone

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości zaczął od stwierdzenia, że dziura w tegorocznym budżecie wyniesie 300 mld zł. Karol Nawrocki wyciągnął z tego wniosek, że: „Gdy wygra Rafał Trzaskowski, to emerytury będą zagrożone”. Nie wyjaśnił, w jaki sposób.

Nawrocki zadeklarował: „Nigdy nie podpiszę podwyższenia wieku emerytalnego. Jestem gotów do takich inicjatyw, które zachęcą tych emerytów, którzy dokonają takiej decyzji, aby pracowali i pozostawali na rynku pracy”.

Szymon Hołownia stwierdził, że „Za 10, 15 lat rzeczywiście sytuacja na rynku pracy w związku z katastrofalną demografią, którą żaden rząd sensownie się nie zajął, będzie bardzo trudna”. Również on oświadczył, że „nie na mowy o podwyższaniu wieku emerytalnego”. Poparł też zachęty dla tych, „którzy osiągnąwszy wiek emerytalny, chcą dalej pracować”.

Mentzen o Japonii i zwolnieniach z podatku

„Oczywiście, że trzeba zderegulować naszą gospodarkę. Biurokracja, przesadne przepisy, regulacje niszczą polski drobny biznes i wspierają międzynarodowe korporacje. Od lat mówimy o zasadzie 2 za 1” – powiedział kandydat Konfederacji. Za zagrożenie dla gospodarki uznał to, że w Polsce za dużo osób pracuje w sektorze publicznym (22 proc.) – a w Niemczech czy w Japonii mniej (odpowiednio: 16 i 8 proc.).

Sławomir Mentzen chce też zniesienia podatku dochodowego dla emerytów.

Zandberg: „Czy pan prezes wie, kto zarabia na jego miliony”

Jako jedyny od pomysłów Brzoski odciął się Adrian Zandberg z partii Razem.

Na początku wyraził zdziwienie, że nawet Karol Nawrocki chwali Brzoskę, który jest współpracownikiem Donalda Tuska.

„Kiedy słyszę multimilionera, który narzeka na etos pracy polskich pracowników, to ciśnie mi się na usta pytanie, czy pan prezes wie, kto mu wozi te paczki i zarabia na te jego miliony. I myślę, że byłoby na miejscu, żeby z większym szacunkiem się o polskich pracownikach wyrażał” – powiedział Zandberg.

Kandydat Razem stwierdził też, że nie będzie okłamywał obywateli, którzy od 20 lat słyszą od kolejnych partii o likwidacji niepotrzebnych przepisów.

„Ja w przeciwieństwie do nich nie będę państwa okłamywać, to się nie wydarzy. To są regulacje złe i regulacje dobre. Niestety pan Brzoska proponuje też wprowadzanie regulacji złych. Zaproponował na przykład, żeby można było do Polski ściągać pracowników z zagranicy i zatrudniać ich na śmieciówkach, co by niszczyło polski rynek pracy. Więc jeśli tak ma wyglądać deregulacja, to takiej deregulacji nie jestem zwolennikiem”.