0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: KAMIL KRZACZYNSKI / AFPKAMIL KRZACZYNSKI / ...

Dzień na żywo. Trump oficjalnie kandydatem Republikanów. Wielka awaria Microsoftu

Na żywo

Na zakończonej w nocy konwencji Partii Republikańskiej Donald Trump został oficjalnie kandydatem na prezydenta USA. Uziemione linie lotnicze, zawieszone przejazdy pociągów, problemy telekomunikacyjne, zakłócenia na giełdzie – wielka awaria Microsoftu

Google News

18:04 09-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Andrzej Duda w TVN24: „Trzeba stanąć twardo przeciw Rosji”

Prezydent Andrzej Duda uczestniczy w szczycie NATO w Waszyngtonie. Podczas wywiadu dla TVN24 mówił o priorytetach szczytu, ale również o Funduszu Sprawiedliwości oraz ustawach dotyczących aborcji.

Prezydent Andrzej Duda pojechał do Waszyngtonu na szczyt NATO. W USA spotkał się z Marcinem Wroną, dziennikarzem TVN24, a w wywiadzie mówił: „Polska ma jasne stanowisko wobec agresji rosyjskiej. Osobiście byłem 23 lutego w Ukrainie, żeby powiedzieć Wołodymyrowi Zełenskiemu, że Ukraina może na nas liczyć”.

Na przytyk dotyczący sympatii PiS wobec Viktora Orbana, premiera Węgier, odpowiedział: „Nie przesadzałbym, to tak, jakby powiedzieć, że Angela Merkel i Olaf Scholz są idolami Platformy Obywatelskiej”. Dopytywany o wizyty Orbana w Kijowie i Moskwie mówił:

„Rozmawiałem z Wołodymyrem Zełenskim, długo, również w cztery oczy, powiedział mi, że Orban nie uprzedził go, że jedzie do Moskwy. To pokazuje, w jaką stronę idzie polityka zagraniczna Węgier. To prawda, że zaraz po tej wizycie doszło do brutalnego ataku. To stanowi niestety kolejny argument, żeby powiedzieć, że Rosja wymaga tego, aby stanąć twardo wobec niej. Trzeba zatrzymać rosyjski imperializm” – podkreślał prezydent.

Duda przed szczytem NATO: „O obronności mówimy jednym głosem”

Na co może liczyć Ukraina po szczycie NATO? Jak powiedział Duda, „niestety”, nie na zaproszenie do sojuszu. Mówił również, że na stole jest możliwość zestrzeliwania rakiet również poza granicami Ukrainy. Podkreślił jednak, że to nie oznacza wejścia NATO na teren działań wojennych. „Ukraina musi siąść do stołu negocjacyjnego” – powiedział, podkreślając, że trzeba wspierać ją w rozmowach o możliwościach zakończenia wojny.

Zapytany o debatę Trump-Biden, odparł, że „widać było momenty zawahania u prezydenta Joe Bidena”. „Ja sam nie lubię debat, nie mam takich zdolności” – mówił. Z kolei o szczycie NATO i stanowisku Polski powiedział: „Przedstawię w 100 proc. stanowisko rządu, a także moje osobiste elementy, które mieszczą się w polityce Polski. Jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, mówimy jednym głosem. Jedyną wątpliwością był ostatnio pojawiający się pomysł obniżenia wydatków na obronność. Ja bym się temu sprzeciwiał. Minister obrony mi powiedział, że takich sytuacji nie zaakceptuje”.

O Funduszu Sprawiedliwości: „Proszę uczciwie to przeprowadzić”

Andrzej Duda był pytany także o aferę z Funduszem Sprawiedliwości. „Proszę uczciwie tę sprawę przeprowadzić, a jeśli były przestępstwa, to ukarać ludzi, którzy je popełnili” – mówił. A czy popełnili?

„Nie wiem, jak było, nie znam szczegółów” – odpowiedział. „Jeszcze cofnięć immunitetów nie było, były dokonane aresztowania, dziś zresztą wokół zatrzymania osób podejrzanych są wątpliwości. Podchodźmy do tego spokojnie. Najważniejsze, żeby było przestrzegane prawo” – podkreślał. Mówiąc, o „wątpliwościach”, odnosił się do protestu PiS, który dziś odbył się pod Sejmem. PiS uważa, że m.in. ksiądz Michał O., oskarżony o malwersacje finansowe i pobieranie ogromnych pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, był podczas zatrzymania torturowany. To właśnie w obronie aresztowanego księdza zorganizowano wiec, w którym udział wziął również Jarosław Kaczyński.

Na koniec Wrona zapytał Dudę, czy podpisze ustawę o dekryminalizacji pomocnictwa w aborcji. „Nie podpiszę” – utrzymuje prezydent. „Aborcja to zabijanie ludzi”.

Przeczytaj także:

17:37 09-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Anna Lewanska / Agencja Wyborcza.plFot. Anna Lewanska /...

Matury. Co piąta osoba pisząca rozszerzony egzamin z polskiego dostała zero punktów

Maturę zdało 88,6 proc. licealistów i 78,1 proc. uczniów techników. To wyjątkowy rocznik: uczniowie spędzili około 1,5 roku na nauczaniu zdalnym podczas pandemii.

Maturzystom poszło nieco słabiej niż w 2023 roku. Wtedy egzamin dojrzałości w maju zdało 84,4 proc. uczniów, a 11,3 proc. oblało tylko jeden egzamin. We wrześniu, po poprawkach, okazało się, że maturę zdało 89.3 proc.

W tym roku — po sesji majowej — wiemy już, że zdało 84,1 proc., w tym 88,6 proc. absolwentów liceów (131 824) i 78,1 proc. absolwentów techników (74 756). 10,4 proc. może przystąpić do poprawki w sierpniu. To uczniowie, którzy najsilniej odczuli pandemię — nauka zdalna pochłonęła około 1,5 roku.

Przypomnijmy: żeby zdać maturę, należy osiągnąć 30 proc. z podstawowego polskiego, matematyki i angielskiego oraz podejść również do jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. 30-procentowy próg w ich przypadku nie obowiązuje.

Co poszło uczniom najlepiej?

Język angielski, który na poziomie podstawowym zdało 96 proc. 95 proc. zdało język polski, a 89 – matematykę. Średni wynik uzyskany na egzaminie z jęz. polskiego to 61 proc., na matematyce – 63 proc., a na jęz. angielskim – 78 proc.

Średnie wyniki dla najpopularniejszych przedmiotów rozszerzonych wyglądają tak:

  • jęz. angielski – zdawało go 171 397 uczniów – 62 proc.
  • matematyka – wybrało ją 68 567 osób – 33 proc.
  • geografia – 55 824 uczniów – 41 proc.
  • jęz. polski – 48 863 osoby – 42 proc. Aż 19 procent, czyli co piąty zdający, dostał 0 punktów.
  • biologia – pisało ją 40 536 maturzystów – 40 proc.

Język kaszubski zdawało 31 osób, 24 proc. zdało. Język łemkowski — dwie. Obie zdały.

16:50 09-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Demonstracja przed Sejmem. Kaczyński o torturach, a tłum skanduje: „Bodnar do więzienia”

Prezes PiS pojawił się na demonstracji w obronie księdza Michała O., który został zatrzymany w sprawie o malwersacje pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości. Do zebranych pod Sejmem osób mówił o torturach, którym miał być poddawany O.

„Oskarżają o przestępstwa ludzi z naszej strony, ale tam, gdzie ich przestępstwa są udowodnione, choć nie ma wyroków, stają na głowie, żeby tych ludzi z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć” – mówił Jarosław Kaczyński podczas demonstracji w obronie księdza Michała O.

Przypomnijmy: O. został zatrzymany trzy miesiące temu w sprawie o malwersacje pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości, a prokuratura postawiła mu zarzuty. Fundacja Profeto, na której czele stoi ksiądz, do 2025 roku miała otrzymać z Funduszu Sprawiedliwości prawie 100 mln zł na budowę centrum pomocy dla ofiar przestępstw. Choć nowe władze Ministerstwa Sprawiedliwości wstrzymały dotacje, na konto Profeto zdążyło trafić 66 mln zł.

Sprawę odkryliśmy i opisywaliśmy w OKO.press:

Przeczytaj także:

„Oni jak zwykle w praktyce politycznej bywa, nieustannie mówią coś innego. Mówią o równości, o tym, że nie ma świętych krów, a jakoś święte krowy się po ich stronie mnożą” – ciągnął Kaczyński podczas demonstracji pod Sejmem. „Władza mówi: przestrzegamy Konstytucji. Ale przestrzegamy jej tam, gdzie nam się podoba. Przestrzegamy wyroków sądów, ale tylko naszych sądów” – mówił dalej.

Po ataku na rząd Tuska, Kaczyński odniósł się bezpośrednio do sprawy księdza O. „Nie mamy nic przeciwko, żeby wyjaśniać wątpliwości. Ale sytuacja wokół Funduszu Sprawiedliwości to są tortury, według definicji Trybunału Praw Człowieka” – opowiadał.

Mówił, że „tortury to przekroczenie granicy, Rubikonu, bandytyzm”. Tłum odpowiedział: „Bodnar do więzienia!”.

Kaczyński dodał na koniec: „To jest najazd na Polskę, najazd wojsk obcych bez użycia broni. Musicie państwo wiedzieć, że naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, żeby im się nie udało”.

„Ani kolacji, ani wody”

O jakich torturach mówił Kaczyński? Rodzina księdza O., po jego zatrzymaniu, zarzuciła służbom stosowanie tortur. Przytoczyła relację Michała O.: „Zawieziono mnie na dołek. Od 6 rano, przez cały dzień (nawet przy czynnościach fizjologicznych) byłem skuty. Ani na chwilę nie zdjęto mi kajdanek. Usłyszałem, że o tej porze nie ma ani kolacji, ani wody. Ubłagałem pół butelki wody z kranu, przyniesionej w butelce, która stała w celi. Rano, kiedy prosiłem, by zaprowadzono mnie do WC, usłyszałem: Lej do niej”.

Prawicowy portal wPolityce umieścił list od O., w którym ksiądz pisze o zatrzymaniu: „Mnie w kajdankach zaprowadzono do WC na stacji, a po opuszczeniu WC funkcjonariusze ABW zamawiali sobie hot dogi, a ja stałem skuty na środku sklepu na stacji. Ludzie robili mi oraz funkcjonariuszom w kominiarkach zdjęcia”.

Politycy PiS złożyli w tej sprawie zawiadomienie do Komitetu ONZ przeciwko torturom. Relacji Michała O. zaprzeczył z kolei resort sprawiedliwości: „Wszystkie działania w stosunku do ks. Michała O. charakteryzują się poszanowaniem przysługującej osadzonemu godności osobistej i pozostają w zgodzie ze standardami. Aresztowany, a także jego obrońca nie składali żadnych zażaleń”.

O tym, czym są i jak wyglądają tortury, pisze Agnieszka Jędrzejczyk w OKO.press:

Przeczytaj także:

16:04 09-07-2024

Prawa autorskie: Zdjęcie: Alexander NEMENOV / AFPZdjęcie: Alexander N...

Premier Indii przytula Putina, ale mówi też: „Śmierć niewinnych dzieci jest bolesna”

Narendra Modi odwiedza Rosję dzień po ataku na szpital dziecięcy w Kijowie. "Gdy zabijane są niewinne dzieci, serce krwawi i ten ból jest bardzo przerażający” – powiedział Putinowi. Mimo tego wizyta przebiega w przyjaznej atmosferze, a Indie nie planują zerwać stosunków gospodarczych z Rosją.

Brytyjski dziennik „Guardian” zauważa, że Narendra Modi już wcześniej „wydawał się krytykować” działania Putina. We wrześniu 2022 r. powiedział, że „dzisiejsza era nie jest erą wojny”.

Tym razem jego wizyta w Moskwie zbiegła się w czasie z brutalnym atakiem sił rosyjskich na Ochmadit, największy ukraiński szpital dziecięcy mieszczący się w Kijowie. Na terenie szpitala zginęły dwie osoby (w tym młoda lekarka), a 16 innych zostało rannych. Modi bezpośrednio odniósł się do tych wydarzeń.

Modi karci, ale nie do końca

„Niezależnie od tego, czy jest to wojna, konflikt czy atak terrorystyczny, każda osoba wierząca w ludzkość odczuwa ból, gdy ktoś traci życie” – powiedział Modi. „Ale nawet wtedy, gdy zabijane są niewinne dzieci, serce krwawi i ten ból jest bardzo przerażający”.

To nie oznacza jednak, że Modi wypowiada się otwarcie przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę. Indie nigdy oficjalnie nie potępiły ataku, kraj utrzymuje również gospodarcze relacje z Rosją. Od początku wojny zakupiły rekordowe ilości rosyjskiej ropy. Media obiegły zdjęcia, na których Modi przytula Putina. „Wideo uśmiechniętego Putina nazywającego Modiego »moim najdroższym przyjacielem« i mówiącego mu, że jest »zachwycony, że go widzi« stało się viralem w Indiach” – pisze BBC.

Modi powiedział prezydentowi Putinowi, że Indie są gotowe zaoferować „wszelką pomoc w ustanowieniu pokoju na Ukrainie”.

Na wizytę premiera Indii w Moskwie zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński. „To ogromne rozczarowanie i druzgocący cios dla wysiłków na rzecz pokoju, gdy widzimy, jak przywódca największej demokracji na świecie obejmuje w Moskwie najbardziej krwawego przestępcę na świecie w takim dniu” – napisał w poniedziałek późnym wieczorem, po atakach na Kijów, na portalu X (dawniej Twitter).

14:41 09-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Szef Lasów Państwowych ze Szczecina odwołany. GW: W tle sprawa Puszczy Bukowej

Jarosław Staniszewski, powołany już przez nowe kierownictwo LP, został odwołany ze stanowiska dyrektora. Był zaangażowany w ograniczenie wycinki w Puszczy Bukowej

„Krok ten wpisuje się w program przebudowy kadry zarządzającej w Lasach Państwowych, który ma na celu optymalne dostosowanie kompetencji zarządczych do wyzwań danej jednostki” – tak o odwołaniu Jarosława Staniszewskiego ze stanowiska dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie mówiła „Wyborczej” rzeczniczka LP, Olga Buczyńska.

Jarosław Staniszewski został dyrektorem w Szczecinie w styczniu 2024, już po zmianie władzy w LP. Jest zwolennikiem ograniczenia wycinki w Puszczy Bukowej, a głośnym wydarzeniem podczas jego pracy była konferencja prasowa z posłanką Magdaleną Filiks w tej sprawie. „Na wniosek strony społecznej i przewodników wstrzymujemy wycinkę Puszczy Bukowej, czyli w obszarze Natura 2000 Wzgórza Bukowe” – ogłosił podczas briefingu w marcu 2024.

Zapowiedział jednocześnie powołanie Zespołu Lokalnej Współpracy, składającego się ze społeczników, samorządowców i osób zainteresowanych dyskusją wokół kierunków zagospodarowania i ochrony lasów.

„Dobry czas dla Puszczy” i konflikt z nadleśnictwem

„To był dobry czas dla Puszczy Bukowej. Jesteśmy wdzięczni dyrektorowi Staniszewskiemu za dotychczasową, owocną współpracę” – powiedział „Wyborczej” Paweł Herbut z Klubu Kniejołaza. Jednocześnie Gazeta przypomina, że nie wszystkie nadleśnictwa były zwolennikami wstrzymania wycinki w Puszczy.

„Zagadnienie wyłączenia Puszczy Bukowej z produkcji leśnej jest wielowątkowe i złożone” – pisało Nadleśnictwo Gryfino. „Z jednej strony społeczeństwo potrzebuje coraz większych ilości drewna – cennego surowca odnawialnego – z drugiej zaś pojawiają się postulaty zaniechania lub ograniczenia jego pozyskiwania. Aktywiści ekologiczni mówią, że pozyskuje się za dużo drewna, natomiast przemysł drzewny, że celowo ogranicza się jego pozyskanie w stosunku do potrzeb odbiorców, żeby zwiększać jego ceny. Nie można w całej dyskusji zapomnieć także o celu nadrzędnym, tj. bezpieczeństwie ludzi. Biorąc powyższe pod uwagę, przy podejmowaniu każdej decyzji w przedmiotowej sprawie, niezbędne jest zachowanie kompromisu łagodzącego sprzeczne oczekiwania wobec gospodarki leśnej”.

O Puszczy Bukowej pisaliśmy w OKO.press wielokrotnie:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: