0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:24 23-08-2025

Prawa autorskie: il. Mateusz Mirys/OKO.pressil. Mateusz Mirys/OK...

„Die Welt”: Chiny gotowe wysłać wojska do Ukrainy

Niemiecki dziennik „Die Welt” poinformował, że Chiny byłyby gotowe wysłać wojska do Ukrainy celem zapewnienia pokoju pod warunkiem, że taka operacja miałaby mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ale Ukraina odrzuca pomysł udziału Chin.

Co się wydarzyło?

„Welt Am Sonntag”, niedzielne wydanie dziennika „Die Welt”, donosi, że jak wynika z ekskluzywnych informacji przekazanych gazecie przez unijnych dyplomatów powołujących się na źródła bliskie chińskiemu rządowi, Chiny byłyby gotowe wysłać wojska do Ukrainy celem zapewnienia pokoju. Taka misja musiałaby mieć jednak mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ.

„Chiny wyraziły gotowość do udziału w siłach pokojowych na Ukrainie (...). Rząd w Pekinie byłby skłonny to zrobić, tylko jeśli siły pokojowe zostałyby rozmieszczone na podstawie mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych” – informuje gazeta.

W Brukseli plan Pekinu spotkał się z mieszanymi reakcjami. Z jednej strony pojawiają się opinie, że udział takiego kraju jak Chiny w gwarantowaniu bezpieczeństwa Ukrainy mógłby pozytywnie wpłynąć na wizerunek całej operacji wśród krajów Globalnego Południa. Z drugiej strony państwa europejskie obawiają się, że Chiny zrobią to tylko po to, by szpiegować na Ukrainie, a w przypadku kolejnej fali rosyjskiej agresji opowiedzą się za Rosją.

Jaki jest kontekst?

Temat gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy to jeden z najważniejszych wątków ewentualnego zakończenia wojny w Ukrainie. Pytanie dotyczy tego, jak sprawić, by Rosja już nigdy Ukrainy nie zaatakowała. Po rozmowach z Putinem na Alasce Biały Dom oznajmił, jakoby rzekomo Rosja zgodziła się na obecność w Ukrainie wojsk europejskich w ramach misji pokojowej. W niedzielę 17 sierpnia taką informację podał Steve Witkoff, specjalny wysłannik Białego Domu. Dzień wcześniej takie informacje pojawiły się jako przecieki w mediach.

“Byliśmy w stanie uzyskać [od Rosji – red.] następujące ustępstwo: Stany Zjednoczone mogłyby zaoferować [Ukrainie – red.] ochronę podobną do artykułu 5 [Traktatu waszyngtońskiego, chodzi o zobowiązanie do kolektywnej obrony – red.], który jest jednym z głównych powodów, dlaczego Ukraina chce wejść do NATO” – powiedział Witkoff. Dodał, że to „pierwszy raz, gdy Rosjanie wyrazili zgodę na coś takiego” i że jest to “przełom”.

Kreml zaprzeczył jednak tym ustaleniom. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow mówił w wywiadzie w środę 20 sierpnia, że jedyne gwarancje bezpieczeństwa, na które może zgodzić się Rosja, to gwarancje udzielone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, a więc przez Rosję, Chiny, USA, Francję i Wielką Brytanię. Powtórzył to 21 sierpnia. „Zachód doskonale rozumie, że poważna dyskusja na temat gwarancji bezpieczeństwa bez udziału Federacji Rosyjskiej jest utopią” – powiedział Ławrow.

Ale prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzuca pomysł zaangażowania Chin i Rosji. „Potrzebujemy gwarancji bezpieczeństwa tylko od tych krajów, które są gotowe nam pomóc” – powiedział.

Tymczasem Pekin od początku wojny na Ukrainie wspiera Moskwę, kupując od niej ropę naftową za miliardy dolarów i dostarczając komponenty elektroniczne do produkcji broni. Ponadto oba kraje utrzymują partnerstwo, które określają jako „bezgraniczne”.

Przeczytaj także: