Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Tragedia Jeju Air 2216, który rozbił się w niedzielę 29 grudnia na lotnisku Muan w Korei Południowej budzi liczne spekulacje na temat przyczyn tej katastrofy. Spośród 181 osób będących na pokładzie, przeżyły tylko dwie.
W niedzielę rano o godz. 9 czasu lokalnego doszło do katastrofy linii lotniczej Jeju Air. Linia jest jedną z najpopularniejszych tanich linii lotniczych w Korei Południowej. Samolot leciał z Bangkoku do miejscowości Muan w południowo-wschodniej Korei.
Nagranie z miejsca zdarzenia pokazuje, że samolot Boeing 737-800 podchodził do lądowania bez wysuniętego podwozia. Maszyna ześlizgnęła się po pasie startowym i uderzyła w mur, po czym stanęła w płomieniach. Strażacy szybko przystąpili do akcji i zdołali ugasić ogień.
Jak informuje BBC, śledczy poinformowali, że samolot próbował wylądować, ale został zmuszony do opóźnienia manewru po otrzymaniu ostrzeżenia od kontroli lotów o potencjalnym zderzeniu z ptakami (tzw. bird strike warning).
Dwie minuty później pilot nadał sygnał Mayday, a kontrola ruchu lotniczego zezwoliła na lądowanie z podejściem z przeciwnego kierunku. Decyzja ta miała umożliwić załodze uniknięcie dalszych komplikacji. Pilot podjął próbę awaryjnego lądowania, ale mimo dużego doświadczenia (pracował od 2019 roku i miał przelatanych 6,8 tys. godzin), nie udało się bezpiecznie wylądować.
Jak powiedział Lee Jeong-hyun, szef straży pożarnej w Muan, uderzenie samolotu z ptakiem i zła pogoda mogły spowodować katastrofę. Dokładna przyczyna katastrofy jest nadal badana.
Według BBC, lokalne media podawały informację, że jeden z pasażerów wysłał wiadomość do swojego bliskiego, w której napisał, że w skrzydle samolotu „utknął ptak” i dlatego nie może wylądować.
Ale na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że koreański samolot zderzył się z ptakiem.
Uważa się, że kolizje z ptakami są bardzo powszechne — według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Wielkiej Brytanii, w 2022 roku odnotowano ponad 1,4 tys. takich zderzeń, a wśród nich 100 miało wpływ na samolot.
Najbardziej znane zderzenie z ptakiem miało miejsce w 2009 roku, kiedy to Airbus lądował awaryjnie na nowojorskiej rzece Hudson po zderzeniu ze stadem gęsi. Przeżyło 155 pasażerów i załoga.
Profesor Doug Drury, który wykłada na Uniwersytecie Australia, pisał w artykule dla The Conversation, że samoloty Boeinga mają silniki turbowentylatorowe, które mogą zostać poważnie uszkodzone w wyniku uderzenia z ptakiem. Dodał, że piloci są szkoleni, by zachować szczególną czujność wcześnie rano lub o zachodzie słońca, kiedy ptaki są najbardziej aktywne.
„Zderzenia z ptakami mogą powodować pożary w silnikach samolotów, uszkadzając główne systemy, co czasem uniemożliwia wysunięcie podwozia” – przekazał AFP profesor i były pilot Kim Kwang-il z Uniwersytetu Aeronautycznego Silla.
Dodał, że awaryjne lądowanie na kadłubie (tzw. „belly landing”) to standardowa procedura w takich sytuacjach, a konstrukcja samolotów jest dostosowana do tego rodzaju manewrów w sytuacjach kryzysowych.
„W tym przypadku pilot wykonał lądowanie na kadłubie wyjątkowo dobrze,” powiedział ekspert, porównując podejście samolotu do „delikatnie lądującego na jeziorze łabędzia, z lekkim tylnym odchyleniem, by płynnie opaść”.
Jak dodał, maszyna stanęła w płomieniach, ponieważ uderzyła w stojący na pasie startowym mur. „W strefie lądowań awaryjnych nie powinno być żadnych takich konstrukcji. Gdyby nie było tam tego muru, to udałoby się ocalić życie wielu innych pasażerów” – powiedział AFP Kwang-il.
„Większość ofiar zginęła z powodu tej przeszkody, co jest przytłaczające” – dodał. Wskazał, że obecność tej struktury zamieniła incydent w tragedię, ponieważ gdyby jej nie było, „samolot mógłby zsunąć się po pasie i bezpiecznie się zatrzymać”.
Jak czytamy w AFP, koreański wiceminister ds. lotnictwa cywilnego Joo Jong-wan wyjaśnił, że stojąca na pasie bariera to tzw. lokalizator, czyli element systemu nawigacyjnego.
„Sposób umieszczenia takich lokalizatorów różni się w zależności od lotniska” – powiedział wiceminister, podkreślając, że nie istnieje „standaryzowany lub jednolity projekt” dla takich konstrukcji.
„Związek między lokalizatorami a wypadkiem zostanie dokładnie zbadany w ramach śledztwa” – dodał.
Lotnisko Muan leży w rejonie mokradeł, gdzie często przelatują ptaki. Wiceminister Jong-wan powiedział, że lotnisko od dawna podejmuje różne działania, by zminimalizować obecność osobników, które mogą zagrażać bezpieczeństwu lotów.
Profesor Choi Chang-yong z Uniwersytetu w Seulu uważa, że wypadek najprawdopodobniej spowodowały kaczki, które są bardzo powszechne w tym regionie.
„Samoloty lecą znacznie szybciej niż ptaki. Piloci potrafią je zauważyć i je uniknąć, więc to ptaki nie zdążyły zareagować na czas” – wyjaśnił i dodał, że zimą w Muan często można spotkać kaczki i gęsi, w tym płaskonosy północne i inne gatunki.
Jak wynika ze statystyk koreańskiego ministerstwa ziemi i Korea Airports Corporation, Muan ma najwyższy wskaźnik zderzeń z ptakami spośród 14 lotnisk w Korei Południowej. Wyjątkiem jest lotnisko Incheon.
Koreańska linia lotnicza Jeju Air przeprosiła rodziny ofiar, a jej dyrektor generalny poinformował, że w całej historii firmy nigdy nie doszło do wypadku. Katastrofa samolotu w niedzielę była jedynym śmiertelnym wypadkiem od momentu założenia linii w 2005 roku.