Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Nie powielimy nieścisłości i błędów, które widniały na usuniętej przez nas fototapecie rodziny Ulmów czy w ekspozytorach poświęconych o. Kolbe” – zaznaczają władze Muzeum.
Oskarżenie o usuwanie polskich bohaterów wysunął jako pierwszy Karol Nawrocki, obecny prezes IPN, a wcześniej dyrektor Muzeum z nadania Prawa i Sprawiedliwości. Kilka dni temu poinformował, że z wystawy zniknęli rotmistrz Witold Pilecki, rodzina Ulmów oraz Maksymiliam Kolbe. Nawrocki, przejmując funkcję po prof. Pawle Machcewiczu, który był jednym z twórców wystawy obok Piotra Majewskiego, Janusza Marszalca i Rafała Wnuka, zaczął wprowadzać zmiany w oryginalnej ekspozycji. Było ich łącznie 17, a sądy uznały je za naruszenie praw autorskich oraz dóbr osobistych twórców wystawy. Pomimo tego, z jednym wyjątkiem, zezwoliły na to, by pozostały one częścią ekspozycji.
W kwietniu nowym dyrektorem Muzeum II Wojny został prof. Rafał Wnuk. I rozpoczął przywracanie jej pierwotnej formy.
Od kilku dni w związku z tymi zmianami prawica atakuje prof. Wnuka oraz rządzącą koalicję. Do tej krytyki przyłączyło się także Polskie Stronnictwo Ludowe.
Przeczytaj także:
W sobotę 29 czerwca Muzeum II Wojny Światowej wydało oświadczenie:
„Rozumiemy, że przeprowadzone zmiany mogą budzić zdziwienie i zaniepokojenie obywateli. Zdecydowaliśmy, że do ekspozycji stałej zostaną włączeni o. Maksymilian Kolbe i rodzina Ulmów. Widzimy, że istnieje taka autentyczna społeczna potrzeba. Wkrótce historie o. Maksymiliana Kolbe i rodziny Ulmów znajdą się wśród innych bohaterów widocznych w Muzeum. Zostaną one zaprezentowane w sposób godny, rzetelny i zgodny z najnowszymi badaniami. Nie powielimy nieścisłości i błędów, które widniały na usuniętej przez nas fototapecie rodziny Ulmów czy w ekspozytorach poświęconych o. Kolbe”.
Muzeum zaznaczyło też, że Witold Pilecki był i jest nadal częścią ekspozycji.