Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Niż Genueński, który odpowiadał za katastrofalne powodzie w Polsce, znów będzie obecny w naszym kraju. Tym razem ma przynieść jednak znacznie niższe opady.
Najbliższe dni przyniosą chłód i mocne opady szczególnie na północy kraju. Odpowiada za nie nadciągający nad nasz kraj Niż Genueński, który wywoływał katastrofalne opady w 1997 i 2024 roku, przyczyniając się do wystąpienia powodzi. Fronty atmosferyczne tego typu zawsze wiążą się ze zwiększonymi opadami, przynosząc fale wilgoci trasą z zatoki genueńskiej, przez Morze Śródziemne do Europy Środkowo-Wschodniej. Często przynosi opady na pograniczu polsko-czesko-niemieckim, między innymi w rejonach Karkonoszy i Sudetów.
We wrześniu zeszłego roku pozostawał nad Polską przez kilka dni, na ziemię w niektórych miejscach spadło nawet 200 mm wody na metr kwadratowy. Pod koniec marca i na początku kwietnia ma przynieść intensywne opady i chłód — ostrzegają specjaliści Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
„Wysokie sumy opadów są prognozowane w woj. dolnośląskim, opolskim, a także warmińsko-mazurskim i częściowo podlaskim. Tam w ciągu 24 godzin może spaść od 30 do 40 mm deszczu” – informuje IMGW. W pasie opadów najwięcej wody ma spaść na województwa dolnośląskie i opolskie. Będzie też chłodno, lokalnie maksymalna temperatura nie przekroczy 6-8 stopni. IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia dla województw dolnośląskiego, opolskiego, częściowo podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
Deszcz przyda się wysuszonej ziemi i rzekom, na których w większości utrzymują się niskie stany przepływów po bezśnieżnej zimie. W całym kraju panuje susza hydrologiczna. "Mamy do czynienia z sytuacją, w której wchodzimy w sezon wegetacyjny ze znacznie niższymi zasobami wodnymi niż w ostatnich dwóch latach. Jeszcze nie jest bardzo sucho, ale w zagłębieniach terenu czy rowach nie widać wody. Innymi słowy, w wielu miejscach, w których w ciągu ostatnich dwóch wiosen zalegała woda, obecnie jest już sucho – mówił portalowi SmogLab prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Przeczytaj także: