Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Przedstawiciel Białego Domu potwierdził w oświadczeniu dla mediów, że prezydent Donald Trump wstrzymał wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy, „by upewnić się, że przyczynia się ona do rozwiązania” konfliktu.
„Prezydent jasno dał do zrozumienia, że skupia się na pokoju. Potrzebujemy, aby nasi partnerzy również byli temu oddani temu. Wstrzymujemy i dokonujemy przeglądu naszej pomocy, aby upewnić się, że przyczynia się ona do rozwiązania” – oświadczył przedstawiciel Białego Domu cytowany przez PAP.
Wstrzymanie dotyczy wszelkich form pomocy, w tym broni będącej już w drodze do Ukrainy, także w Polsce.
„To ma wielkie znaczenie polityczne. Ta decyzja została podjęta bez konsultacji z partnerami NATO” – powiedział na briefingu prasowym Paweł Wroński, rzecznik MSZ.
Trump po raz kolejny w ostatnich dniach zarzucił ukraińskiemu prezydentowi, że nie chce pokoju — rzekomo w przeciwieństwie do Władimira Putina.
„Jeśli ktoś nie chce zawrzeć umowy, to myślę, że ta osoba nie będzie z nami zbyt długo. Nie będzie słuchana, ponieważ wierzę, że Rosja chce zawrzeć umowę. Wierzę, że na pewno naród ukraiński chce zawrzeć umowę” – stwierdził prezydent.
Zapowiedział, że we wtorek 4 marca ogłosi informację na temat umowy o minerałach z Ukrainą. Nieco później republikański kongresmen Brian Fitzpatrick, współprzewodniczący ukraińskiej grupy parlamentarnej, powiedział, że umowa zostanie wkrótce podpisana, co „doprowadzi do silnego, długoterminowego partnerstwa gospodarczego między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą".
„Problem polega na tym, że nie jest jasne, czego Trump chce i jaki jest cel jego działań” – powiedział agencji Associated Press Oleksandr Mereżko, ukraiński parlamentarzysta i przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych. „Wydaje się, że coraz bardziej opowiada się po stronie Rosji i próbuje wywierać presję na Ukrainę, aby zaakceptowała rosyjskie żądania” – dodał.
„To wygląda okropnie – zmuszanie słabszej strony do przyjęcia warunków silniejszego agresora” – stwierdził Mereżko.
Rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti zacytowała Andrieja Kartapołowa, emerytowanego generała i przewodniczącego komisji obrony w niższej izbie rosyjskiego parlamentu. Jego zdaniem Ukraina wyczerpie swoje obecne rezerwy amunicji w ciągu kilku miesięcy. „Musimy utrzymać presję i kontynuować ataki na ich bazy oraz magazyny za pomocą precyzyjnej broni dalekiego zasięgu, aby zniszczyć zapasy” – powiedział generał.
Wiceprezydent USA J.D. Vance w wywiadzie dla telewizji Fox News powiedział, że jeśli prezydent Ukrainy zadzwoni i przedstawi poważną propozycję, jak zamierza zaangażować się w proces pokojowy, to administracja USA „może wrócić do rozmów". Stwierdził przy tym, że USA „już pracują” nad szczegółami porozumienia z Rosjanami.
Vance krytykował też wyrazy europejskiej solidarności wobec Zełenskiego, twierdząc, że europejscy liderzy czynią mu niedźwiedzią przysługę, bo „ich własne społeczeństwa mówią, że nie będą w nieskończoność finansować tej wojny” i w prywatnych rozmowach ci przywódcy powtarzają to samo i mówią o konieczności przystąpienia Zełenskiego do rozmów.
Relacjonując ubiegłotygodniową kłótnię w Gabinecie Owalnym, Vance potwierdził też doniesienia o tym, że Ukraińcy chcieli po sprzeczce wrócić do rozmów, lecz Trump uznał, że nie ma o czym rozmawiać, skoro nie byli gotowi na jego plan pokojowy.
Mówiąc o swojej własnej roli w kłótni, która zaczęła się od jego włączenia się do rozmowy, Vance twierdził, że chciał „rozładować napięcie„. Twierdził też, że przez pierwsze pół godziny spotkania Trump robił, co mógł, by być uprzejmy i miły dla Zełenskiego, „nawet gdy Zełenski go drażnił, nawet gdy mówił rzeczy, które (Vance) uważał za nieprawdziwe”.
Jak wyjaśnia PAP, od przejęcia władzy administracja Trumpa nie uchwaliła żadnego nowego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy, lecz pozwoliła na przepływ broni w ramach ostatniego pakietu zaaprobowanego przez Joe Bidena. Trump wciąż ma uprawnienia do przekazania Kijowowi broni o wartości 4 mld dol. Jeszcze podczas piątkowego spotkania z Zełenskim deklarował, że pomoc będzie kontynuowana, choć wyraził nadzieję, że nie będzie to konieczne w dużych ilościach.
Kijów obawiał się wstrzymania pomocy od momentu objęcia urzędu przez Trumpa. Relacje amerykańsko-ukraińskie pogorszyły się w ostatnich tygodniach, gdy administracja Trumpa rozpoczęła rozmowy z Rosją na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Trudno wyobrazić sobie bowiem, aby w obecnej sytuacji Ukraina nie musiała oddać Rosji części okupowanych terytoriów w zamian za pokój.
Przeczytaj także: