0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:27 12-07-2025

Prawa autorskie: Foto WIN MCNAMEE / Getty Images via AFPFoto WIN MCNAMEE / G...

Donald Trump zapowiada 30-proc. cła na UE

W liście przesłanym Komisji Europejskiej i opublikowanym w mediach społecznościowych prezydent USA podkreśla, że 30-proc. cła to i tak mniej, niż wynosi deficyt handlowy z UE. List jest utrzymany w zaskakującym stylu

Co się wydarzyło?

USA zapowiadają wprowadzenie 30-procentowych ceł na cały import z UE od 1 sierpnia. Prezydent Donald Trump poinformował o tym w liście wysłanym do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, który opublikował także w mediach społecznościowych. List jest utrzymany w dość dziwacznym stylu. Trump pisze:

„Stany Zjednoczone Ameryki zgodziły się kontynuować współpracę z Unią Europejską, pomimo że mamy z wami jeden z największych deficytów handlowych (...) Zapraszamy was do udziału w wyjątkowej Gospodarce Stanów Zjednoczonych, Światowego Rynku Numer Jeden (...) Postanowiliśmy jednak iść naprzód i zaproponować dużo bardziej zbilansowany i sprawiedliwy handel” – czytamy w liście.

Dalej list zapowiada, że od 1 sierpnia wszystkie towary importowane z UE zostaną objęte cłami w wysokości 30 proc. Cła będą dotyczyć wszystkich produktów, także tych, na które zostały nałożone już cła sektorowe.

„Proszę, zrozumcie, że 30-proc. cła to i tak mniej niż potrzebowalibyśmy pobierać, by wyeliminować deficyt handlowy, który mamy z UE” – tłumaczy amerykański prezydent w liście. Dodaje, że „nie będzie ceł, jeśli firmy z UE zdecydują się produkować na terenie Stanów Zjednoczonych”. Zapewnia, że jeśli tak się stanie, amerykańska administracja dołoży „wszelkich starań, aby niezwłocznie wydać niezbędne zezwolenia” i umożliwić wejście na rynek.

W odpowiedzi na amerykańskie cła prezydent USA oczekuje też, że Unia Europejska nie nałoży ceł odwetowych i zapewni „pełny i otwarty dostęp do swoich rynków Stanom Zjednoczonym, aby w ten sposób zmniejszyć duży deficyt handlowy”.

Jeśli UE zdecyduje się nałożyć cła odwetowe, USA doliczą analogiczną wartość do już obowiązujących ceł 30-procentowych.

„Te cła są konieczne, aby skorygować wieloletnią politykę celną i pozacelną Unii Europejskiej oraz bariery handlowe, które powodują duże i niezrównoważone deficyty handlowe wobec Stanów Zjednoczonych. Deficyt w handlu z UE stanowi poważne zagrożenie dla naszej gospodarki, a nawet dla naszego bezpieczeństwa narodowego” – czytamy w liście.

Jaki jest kontekst?

Najnowsza zapowiedź prezydenta USA ws. ceł to efekt tego, że Komisja Europejska i USA wciąż nie doszły do porozumienia ws. umowy handlowej. Negocjacje w tej sprawie trwają od marca, kiedy w życie weszła pierwsza tura podwyższonych ceł amerykańskich na europejską stal i aluminium. Cła sektorowe na produkty o wartości 26 miliardów euro rocznie zaczęły obowiązywać od 12 marca.

Druga runda amerykańskich ceł w wysokości 25-proc. weszła w życie minutę po północy 9 kwietnia i objęła m.in. europejskie samochody, lekarstwa, obuwie i odzież. Po kilku godzinach jednak cła zostały obniżone do 10 procent i zawieszone. Jednocześnie prezydent Donald Trump otworzył 90-dniowe okno negocjacyjne celem wypracowania umowy handlowej z UE.

Pod koniec maja doszło do zaostrzenia sporu na linii USA i UE, w związku z czym Donald Trump zagroził wprowadzeniem 50-procentowych ceł na cały import z UE od 1 czerwca 2025. Odpowiedzialnej za negocjacje w imieniu bloku szefowej KE Ursuli von der Leyen udało się jednak załagodzić spór i wrócić do negocjacji.

9 lipca prezydent Donald Trump zapowiedział kolejne przedłużenie negocjacji. Tym razem do 1 sierpnia. Zniecierpliwiony brakiem postępu z niektórymi krajami, zagroził jednak wprowadzeniem 50-procentowych ceł m.in. na Japonię, Koreę Południową, czy Kanadę. Kraje te o sprawie zostały poinformowane listownie.

Jeszcze w piątek 11 lipca rzecznik Komisji Europejskiej, Olof Gill, mówił, że UE nie spodziewa się takiego listu. Ale w sobotę 12 lipca list z USA jednak nadszedł.

„Na 30-procentowych cłach nałożonych na europejski eksport ucierpią przedsiębiorstwa, konsumenci i pacjenci po obu stronach Atlantyku [cła mają dotyczyć też lekarstw – przyp. red.]. Do 1 sierpnia kontynuujemy prace nad umową. Jednocześnie jesteśmy gotowi strzec interesu UE poprzez wprowadzenie proporcjonalnych środków zaradczych” – napisała Ursula von der Leyen w odpowiedzi na list Trumpa.

Unia Europejska ma przygotowane dwie tury ceł odwetowych. Pierwszy pakiet ceł na amerykańskie produkty o wartości 21 mld euro może wejść w życie już w poniedziałek 14 lipca. Obejmuje produkty rolne, spożywcze, jak i przemysłowe, m.in. soję, migdały, sok pomarańczowy, drób, tytoń, lody, żelazo, stal i aluminium, maszyny i urządzenia elektryczne, oraz ciężarówki i jachty.

Druga transza ceł obejmuje produkty o wartości 95 mld euro. Obejmują m.in. samoloty i części do samolotów, sprzęt elektroniczny i alkohole.

Przeczytaj także: