Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Trump zapowiedział wprowadzenie 25 procentowych ceł na importowane do USA aluminium i stal. Uderzy to między innymi w Niemcy, Japonię, Koreę Południową, Kanadę i Meksyk
Nowe cła na aluminium i stal mają według słów Donalda Trumpa zacząć obowiązywać w trybie natychmiastowym – czyli od dziś (10 lutego).
Według agencji Reutera około 1/4 całej stali zużywanej w Stanach Zjednoczonych pochodzi z importu – przede wszystkim z Kanady, Meksyku, Niemiec, Japonii i Korei Południowej. Stany Zjednoczone sprowadzają też z zagranicy około połowy swego zapotrzebowania na aluminium – pochodzi ono głównie z Kanady, Chin i Australii.
W Korei Południowej odbyło się już spotkanie przedstawicieli rządu z szefami firm eksportujących stal do Stanów Zjednoczonych.
Na zapowiedzi Trumpa zareagowały już giełdy, spadły m.in. ceny akcji europejskich i australijskich producentów stali.
„Na tym etapie nie otrzymaliśmy żadnego oficjalnego powiadomienia dotyczącego nałożenia dodatkowych taryf na towary z UE. Zareagujemy, aby chronić interesy europejskich przedsiębiorstw, pracowników i konsumentów przed nieuzasadnionymi środkami” – tak odpowiedział PAP na pytanie dotyczące amerykańskich ceł na stal rzecznik Komisji Europejskiej ds handlu Olof Gill.
Donald Trump w trakcie kampanii wyborczej wielokrotnie zapowiadał, że będzie wprowadzał cła na towary z różnych krajów w celu przeprowadzenia „rewizji polityki handlowej USA” zgodnie z zasadą „America First” („Najpierw Ameryka”, przyp. red). Te zapowiedzi Trump zaczął wprowadzać w życie niedługo po rozpoczęciu urzędowania. W ubiegłym tygodniu wprowadził 25 procentowe cła na towary z Kanady i Meksyku, po czym zawiesił je na miesiąc pierwszego dnia po ich ogłoszeniu. Obowiązują natomiast wprowadzone przez Trumpa 10 procentowe cła na towary z Chin. Prezydent Stanów Zjednoczonych groził też wprowadzeniem ceł na towary sprowadzane z Unii Europejskiej. Jak dotychczas tych gróźb nie zrealizował, jednak wprowadzenie cel na stal uderza dość mocno w europejskich (zwłaszcza niemieckich) producentów tego surowca.