Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W Trzemeśni w Małopolsce mężczyzna jechał hulajnogą z prędkością 56 km/h. W Kamiennej Górze na Dolnym Śląsku nastolatek na hulajnodze zderzył się z autem, nie miał na sobie kasku. Media informują o osobach jeżdżących bez uprawnień albo, co gorsza, po spożyciu alkoholu.
Lokalne media z całej Polski informują o dotkliwych karach dla osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych. Choć istnieją ograniczenia prędkości dla takich pojazdów, a do ich używania potrzeba przynajmniej karty rowerowej, osoby wybierające ten sposób transportu często nie stosują się do przepisów. I tak 11 sierpnia portal Miasto Info z Myślenic (woj. małopolskie) podał, że we wsi Trzemeśnia 50-letni mężczyzna jechał hulajnogą z prędkością 56 km/h. To o 36 km/h szybciej, niż pozawalają przepisy ruchu drogowego. Policja ukarała mężczyznę również za poruszanie się po jezdni w miejscu objętym zakazem dla tego typu pojazdów oraz stan techniczny jednośladu niezgodny z obowiązującymi normami. W sumie dostał mandat o wysokości 1500 zł.
Z kolei w Prusicach (woj. dolnośląskie) 10 sierpnia policja zatrzymała 48-latka, który jechał na hulajnodze elektrycznej po spożyciu alkoholu. Miał 0,6 promila w wydychanym powietrzu. Został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
Dziś – 12 sierpnia – media z Płocka opisują interwencję policji, która zatrzymała 12-latka jadącego hulajnogą po drodze publicznej. Chłopiec nie miał kasku ani karty rowerowej.
„Na miejsce została wezwana matka chłopca. Za dopuszczenie osoby nieposiadającej wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem, kobieta została ukarana mandatem w wysokości 1000 zł” – informuje kom. Monika Jakubowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku w rozmowie z Dziennikiem Płockim. Karty rowerowej i kasku nie miał również 16-latek, którego w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie) potrącił samochód, skręcający w zjazd. Kierowca, wykonując manewr, musiał przeciąć chodnik. Nie zauważył jadącego dość szybko chłopaka na hulajnodze, który „wbił” się w skręcające auto. Dostał 1,5 tys. zł mandatu i 12 punktów karnych, ale możliwe, że kary nie unikną również rodzice nastolatka. „W tej sprawie policjanci będą jeszcze rozmawiać z nastolatkiem oraz jego rodzicami o odpowiedzialności prawnej” – przekazała młodszy aspirant Katarzyna Trzepak z Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze. Chłopak trafił do szpitala z niegroźnymi obrażeniami, a policja przypomina, że poruszając się na hulajnodze na chodniku, należy dostosować prędkość do prędkości pieszych.
Prawo o ruchu drogowym reguluje zasady poruszania się na hulajnogach elektrycznych. Może nimi jeździć dziecko, ale mające więcej niż 10 lat. Osoby w wieku 10-18 lat muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dorośli nie potrzebują uprawnień.
Maksymalna dopuszczalna prędkość to 20 km/h.
Kaski nie są obowiązkowe dla dorosłych, choć są zalecane. Do 16 roku życia kierujący hulajnogą musi mieć kask.
Na hulajnodze możemy jeździć po ścieżkach rowerowych. Tylko w wypadku, gdy nie ma ścieżki, można korzystać z drogi, pod warunkiem, że maksymalna prędkość nie przekracza 30 km/h. Jeśli na drodze dopuszczalna jest większa prędkość, trzeba wjechać na chodnik, zwolnić i ustępować pierwszeństwa pieszym.
Limit alkoholu we krwi to 0,2 ‰, podobnie jak w przypadku prowadzenia samochodu.
Przeczytaj także: