0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:20 06-09-2026

Prawa autorskie: Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.plFot. Grzegorz Celeje...

Dożynki na Jasnej Górze. Nawrocki o „ideologizacji polskiej wsi”

„Ręce precz od polskiej ziemi!” – krzyczał prezydent Karol Nawrocki na Jasnej Górze. Krytykował unijną politykę klimatyczną, przypominając o swojej propozycji przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum w tej sprawie.

Co się wydarzyło

W niedzielę 6 września prezydent Karol Nawrocki wziął udział w mszy dożynkowej na Jasnej Górze. W swoim przemówieniu podkreślał, że rolnicy są kluczowym elementem społeczeństwa obywatelskiego. „Dzisiaj polski rolnik i polska wieś jest strażnikiem polskiej ziemi: bo tyle jest Rzeczpospolitej, ile jest polskiej ziemi w polskich rękach” – mówił prezydent. „Polski rolnik jest gwarancją bezpieczeństwa Rzeczpospolitej Polskiej, bezpieczeństwa żywnościowego, bez którego nie ma suwerenności, bowiem każde państwo, aby być bezpieczne, musi zapewnić zdrową, pewną żywność wszystkim obywatelom” – dodał Nawrocki.

Dowodem lojalności wobec polskiej wsi ma być według Nawrockiego sprzeciw Pałacu Prezydenckiego wobec umowy Mercosur i Zielonego Ładu. „Zostałem prezydentem zbyt późno. Gdy prowadziłem rozmowy z premier Meloni, z prezydentem Macronem [...], to wszystko poszło już za daleko” – mówił prezydent, narzekając, że nie udało mu się zablokować europejskiej umowy handlowej z Argentyną, Paragwajem, Brazylią i Urugwajem. „Ale nie zatrzymuję się. I tak jak mówiłem, wysłałem dwa wnioski o referendum do polskiego Senatu, chcąc spytać polskich przedsiębiorców, polskie miasta, ale też polską wieś i polskich rolników o to, czy naród dalej chce kontynuować politykę klimatyczną i politykę Zielonego Ładu – ideologię, która trafia do polskich wsi i do polskich przedsiębiorstw” – mówił Nawrocki.

Jaki jest kontekst

Obóz polityczny, z którego wywodzi się prezydent Karol Nawrocki, nie od dziś przekonuje, że Zielony Ład to anihilacja rolnictwa. Twierdzi tak, pomimo że po fali ogólnoeuropejskich protestów UE wycofała się z wielu przepisów, które nakładały nowe, bardziej restrykcyjne zasady na biznes związany z produkcją żywności. Co ważne, kołem zamachowym tych protestów wcale nie byli drobni przedsiębiorcy rolni, ale kilka wielkich organizacji reprezentujących rynkowych monopolistów.

Mimo sprzeciwu ekspertów m.in.:

  • zrezygnowano z ograniczenia o połowę ilości stosowanych pestycydów do 2030 r.,
  • odstąpiono od planów ugorowania 4 proc. gruntów przez gospodarstwa liczące przynajmniej 10 ha,
  • wykreślono potrzebę odtwarzania części torfowisk, które osuszono na potrzeby rolnictwa,
  • wycofano zapisy wspierające rozwój produkcji mięsa z laboratorium,
  • wstrzymano prace nad poprawą dobrostanu zwierząt, w tym nad odejściem od trzymania ich w ciasnych klatkach i hodowania na futra,
  • zwolniono z kontroli i kar związanych z przestrzeganiem wszystkich norm w mniejszych gospodarstwach (do 10 ha)
  • i wreszcie wykreślono z celów klimatycznych konieczność zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w sektorze rolniczym (odpowiada on za 10 proc. emisji w UE).

Senat już dwukrotnie odrzucił wniosek prezydenta o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum ws. wycofania się z Zielonego Ładu. Karol Nawrocki demagogicznie przekonuje, że cele klimatyczne stoją w sprzeczności z interesami rolników, a więc i bezpieczeństwa żywnościowego nas wszystkich. Nie mówi o tym, jakie korzyści płyną z takich programów jak Zielony Ład. Prezydent chciał zadać Polkom i Polakom pytanie referendalne, które nie jest neutralne. Jego propozycja brzmiała następująco: „Czy jest Pan, Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Polityka klimatyczna Unii jest symbolicznym wrogiem Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Pod tym parasolem politycy prawicy umieszczają różne rzeczy: od zagospodarowywania tendencji antysystemowych (sprzeciw wobec „unijnych elit”) po krytykę konkretnych unijnych programów (aby zyskać przychylność różnych grup interesów).

Przeczytaj także: