0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:04 31-01-2026

Prawa autorskie: FILE - Miners work at the D4 Gakombe coltan mining quarry in Rubaya, Congo, May 9, 2025. (AP Photo/Moses Sawasawa, File)FILE - Miners work a...

Dramat w kongijskiej kopalni. Ponad 200 osób nie żyje

Przynajmniej 227 osób zginęło w wyniku zawalenia się kopalni koltanu w Rubaya, we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga – podaje agencja Reuters.

Co się wydarzyło?

Do katastrofy doszło w regionie, który od 2024 roku pozostaje pod kontrolą grupy M23 i rebelianckiej koalicji AFC w ogarniętym wewnętrznym konflikcie kraju.

Rubaya to jedna z kluczowych kopalni na świecie: dostarcza około 15% globalnej produkcji koltanu, surowca przetwarzanego na tantal – metal odporny na ekstremalne temperatury, niezbędny w produkcji telefonów komórkowych, komputerów, części lotniczych oraz turbin gazowych. W kopalni, gdzie miejscowi pracownicy zarabiają zaledwie kilka dolarów dziennie, wydobycie prowadzone jest ręcznie.

„Ziemia dosłownie pochłonęła ludzi” – mówił Reutersowi Lumumba Kambere Muyisa, rzecznik władz prowincji, w której znajduje się kopalnia. Jak przyznał, w wyniku osunięcia ziemi zginęli nie tylko górnicy, ale także dzieci i kobiety handlujące na pobliskim targu. Obecnie około 20 rannych jest hospitalizowanych w lokalnych placówkach medycznych.

„Jest pora deszczowa. Ziemia jest krucha – osunięcie nastąpiło, gdy ofiary znajdowały się w kopalni” – wyjaśniał przyczyny katastrofy Mutisa.

Jaki jest kontekst?

Demokratyczna Republika Konga to jeden z najbogatszych w zasoby naturalne krajów świata, odpowiadająca również za większość światowej produkcji kobaltu. Od kilku dekad targany jest też konfliktami, w których jednym z głównych aktorów jest grupa rebeliancka M23.

To członkowie plemienia Tutsi, prowadzący zmasowane ataki przeciwko siłom rządowym od 2022 roku. Rok temu rebelianci przejęli władzę nad miastem Goma, do tamtej pory stanowiącym schronienie dla kongijskich uchodźców wewnętrznych.

Media donoszą o trudnej sytuacji ekonomicznej i braku podstawowych usług w opanowanym przez buntowników mieście. Aktywiści monitorujący przestrzeganie praw człowieka oskarżają też M23 o akty terroru i egzekucje przeciwników politycznych. Siły zgromadzone wokół AFC starają się utrzymać kontrolę nad bogactwami naturalnymi, mimo że rząd w Kinszasie pod koniec stycznia podpisał umowę ze Stanami Zjednoczonymi, przyznającą USA dostęp do dużej części złóż koltanu.

„Amerykanie mogli podpisać umowę, ale powinni wiedzieć, że współpracują z nielegalnym, skorumpowanym reżimem” – mówił Corneille Nangaa, lider AFC.

Przeczytaj także: