Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kto ma możliwość, powinien wyjechać. Reszta ma robić zapasy, bo sytuacja może się pogorszyć – alarmuje mer Kijowa. Z Polski do Ukrainy jadą transporty z generatorami prądu. Pomagają: rząd, Warszawa i zwykli obywatele
W piątek 23 stycznia mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców ukraińskiej stolicy, żeby zaopatrzyli się w żywność i leki albo opuścili miasto, jeśli mają taką możliwość. Kliczko podkreślał, że sytuacja w Kijowie jest bardzo trudna i może się pogorszyć, bo Rosja codziennie atakuje infrastrukturę krytyczną kraju.
Prawie 60 proc. ukraińskiej stolicy pozostaje bez dostępu do energii elektrycznej. Mieszkańcy 1940 budynków żyją bez ogrzewania. Nad przywróceniem prądu dzień i noc pracuje 160 ekip. W ciągu ostatnich nocy temperatura wahała się od -19 do -7 stopni C.
W piątek 23 stycznia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że po rozmowie z merem Kijowa podjął decyzję o wysłaniu pomocy do Ukrainy. „Przede wszystkim potrzebne są generatory. Wszyscy widzimy zdjęcia z Kijowa pozamarzanych klatek schodowych, szpitali, które nie funkcjonują i ludzi, którzy opuszczają Kijów” – mówił Trzaskowski. Do stolicy Ukrainy wyjechało z Warszawy pięć pojazdów z 90 agregatami. Transport ma dotrzeć do Kijowa jeszcze dzisiaj.
Także polski rząd wesprze Ukraińców w przetrwaniu siarczystych mrozów. Decyzją premiera i kierownictwa MSWiA do Ukrainy pojedzie 379 generatorów prądów i 18 nagrzewni, którymi dysponuje Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.
Trwa też obywatelska zbiórka „Ciepło z Polski do Kijowa”. Pieniądze na zakup generatorów prądu wpłaciło już ponad 48 tys. osób, a uzbierana kwota przekroczyła 6 mln zł. Nowy cel to 10 mln zł. Wpłacać można TUTAJ.
Wicepremier i minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal ocenia, że system energetyczny Ukrainy jest w jednym z najtrudniejszym momentów od początku wybuchu pełnoskalowej wojny.
Nieustanny ostrzał rosyjskich sił doprowadził do uszkodzeń urządzeń wytwórczych, zniszczenia sieci dystrybucyjnych i transformatorów, a ciągłe ataki na całą sieć energetyczną utrudniają skuteczne naprawy.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy kwalifikuje ataki Rosji na ukraiński sektor energetyczny jako zbrodnie przeciwko ludzkości. Od początku sezonu grzewczego odnotowano aż 256 ataków na infrastrukturę krytyczną.
O sytuacji mieszkańców Kijowa pisała więcej w OKO.press Krystyna Garbicz:
Przeczytaj także: