Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosja intensyfikuje ataki na Ukrainę. Trzy osoby zginęły w wyniku uderzenia rosyjskiego drona w miejski autobus w Nikopolu na południu Ukrainy – przekazał Ołeksandr Hanża, szef dniepropietrowskiej administracji wojskowej. We wtorkowe popołudnie prezydent Ukrainy przekazał, że liczba ofiar wzrosła do czterech.
To nie był przypadkowy atak – twierdzą ukraińskie władze. To celowy akt terroru wymierzony w ludność cywilną, w ludzi, którzy po prosto jechali autobusem, załatwiając swoje sprawy – przekazał na Telegramie Ołeksandr Hanża cytowany przez ukraińską agencję informacyjną UNN oraz agencję Reutersa.
Ihor Kłymenko, ukraiński minister spraw wewnętrznych: „To druzgocący cios w transport publiczny. Do ataku doszło w godzinach szczytu, gdy ludzie jechali do pracy”.
Do ataku doszło we wtorkowy poranek, 7 kwietnia. Autobus podjeżdżał do przystanku, w chwili ataku ludzie znajdowali się zarówno wewnątrz pojazdu, jak i na przystanku. Trzy osoby zginęły, a 12 zostało rannych.
Przed godziną 15 prezydent Ukrainy Władimir Zełeński poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do czterech.
Do ataku doszło w czasie nasilonych uderzeń dronów przeprowadzonych przez Rosję w ostatnich dniach w całej Ukrainie. Bezzałogowce uderzały m.in. w cele w kilku regionach kraju, w tym w Odessie, Charkowie i Sumach.
„Obecnie w szpitalu przebywa siedem osób po ataku rosyjskiego drona FPV na miasto Nikopol, a konkretnie – na zwykły miejski autobus. Kolejnym dziewięciu osobom udzielono pomocy na miejscu. Niestety, cztery osoby zginęły (...) Rosjanie kontynuują stosowanie celowego terroru wobec ludności w Nikopolu oraz innych miastach i społecznościach w pobliżu linii frontu” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Rosja intensyfikuje ataki dronowe na Ukrainę – ale po raz pierwszy od początku pełnoskalowej wojny odnotowuje mniej ataków dronowych niż Ukraina, przekazuje Polskie Radio za ABC News.
Według rosyjskiego ministerstwa obrony w marcu zestrzelono 7 347 ukraińskich dronów, co daje średnio 237 maszyn dziennie i stanowi rekordowy wynik.
Dla porównania, Rosja w tym samym czasie użyła przeciwko Ukrainie 6 462 dronów oraz 138 rakiet. Około 90 proc. dronów i blisko 74 proc. pocisków udało się zneutralizować. To oznacza, że Ukraina każdego dnia mierzyła się średnio z ponad 200 dronami i kilkoma rakietami.
Ukraińskie drony trafiły między innymi w Ust-Ługę, główny rosyjski port nad Morzem Bałtyckim. Port, będący kluczowym węzłem eksportu ropy naftowej w zachodniej Rosji nie działał od końca marca. Rosjanie wrócili do jego użytkowania 4 kwietnia.
„Otrzymałem ocenę (brytyjskiego) MI6, dotyczącą sytuacji na naszym froncie. Obecnie sytuacja Ukrainy jest najlepsza w ciągu ostatnich 10 miesięcy” – przekazała Polska Agencja Prasowa, cytując fragment wywiadu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ten zaprosił do Kijowa amerykańskich negocjatorów, by pracować nad warunkami pokoju w Ukrainie. ”Jest to alternatywna opcja trójstronnego spotkania na szczeblu grup roboczych. Amerykańska grupa może przyjechać do nas, a po spotkaniu z nami udać się do Moskwy. Jeśli nie uda się spotkać we trójkę, zróbmy to po kolei. To nasza propozycja” – przekazał Zełenski.
Póki co jednak, amerykańska delegacja w postaci wiceprezydenta J.D. Vance'a rozpoczyna właśnie dwudniową wizytę na Węgrzech. Termin jest nieprzypadkowy – do wizyty dochodzi na pięć dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, w których Fidesz Viktora Orbána po raz pierwszy od 16 lat może stracić władzę.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: