Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Andrzej Duda podczas obchodów Święta Niepodległości podkreślił znaczenie NATO i sojuszu z USA dla polskiej obronności.
Prezydent Andrzej Duda w czasie swojego przemówienia na placu Piłsudskiego mówił zarówno o historii, jak i przyszłości polskiej obronności. Jak stwierdził, Europa musi podtrzymywać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, który zapewnia jej bezpieczeństwo przed ewentualnym rosyjskim zagrożeniem.
„Dziś my jesteśmy częścią wolnego świata, nie tylko w znaczeniu kulturowym, jak było przez wieki, ale także i w znaczeniu politycznym. Dziś jesteśmy tutaj nad Wisłą. Niepodległa, suwerenna Polska, my, naród polski, częścią wielkich wspólnot międzynarodowych. Unii Europejskiej, ale przede wszystkim wielkiej wspólnoty bezpieczeństwa, sojuszu północnoatlantyckiego, na czele którego stoją Stany Zjednoczone” – mówił Duda.
"Dziś nie mam żadnych wątpliwości, że potrzebujemy, tak jak już wcześniej wspomniałem, dobrej i owocnej współpracy euroatlantyckiej. Mrzonką jest, jak wydaje się niektórym, że dzisiaj Europa jest w stanie zapewnić sobie sama bezpieczeństwo. Otóż przykłady z historii, i to wcale niedalekiej, pokazują, że w obecnym stanie, wobec odradzającego się rosyjskiego imperializmu raczej nie będzie w stanie zapewnić sobie sama bezpieczeństwa bez Stanów Zjednoczonych.
Zwłaszcza przy obecnym, cały czas jeszcze niskim poziomie wydatków na obronność w stosunku do przywróconej na tory wojenne rosyjskiej gospodarki. Niech nikt nie myśli, że jeżeli państwa NATO Europy będą wydawały poniżej 2 proc. a nawet 3 proc. na obronność, to będą w stanie zapewnić sobie i nam wszystkim bezpieczeństwo. Nie będą w stanie" – przekonywał prezydent w czasie swojego przemówienia z okazji Święta Niepodległości.
Jednocześnie Duda przekonywał, że dla bezpieczeństwa Polski kluczowa jest też niepodległość Ukrainy. Jak stwierdził, granice naszego wschodniego sąsiada powinny wrócić do stanu sprzed 2014 roku.
Prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych Donald Trump w czasie swojej poprzedniej kadencji, jak i zakończonej kampanii wyborczej odnosił się do wydatków państw NATO na obronność. W 2018 roku postulował zwiększenie ich udziały w budżetach do 4 proc. PKB. W lutym Trump zapowiadał, że nie będzie bronił państw, które nie wypełniają NATO-wskiego wymagania 2-procentowych wydatków na ten cel.
„Nie broniłbym was. Faktycznie zachęcałbym Rosjan, by robili z wami, cokolwiek u diabła zechcą” – mówił Trump podczas wiecu w Karolinie Północnej.
W reakcji na zwycięstwo Donalda Trumpa premier Donald Tusk stwierdził, że Europa powinna dążyć do obronnej samowystarczalności, i zrezygnować w tym przypadku z „geopolitycznego outsorcingu”.
Przeczytaj także: