0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

08:25 06-08-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Wiceminister Duszczyk dla DGP: zapora na granicy będzie wzmocniona

„Jedną z pierwszych rzeczy, którą zleciliśmy po objęciu sterów w ministerstwie, był audyt zapory na granicy. Wyniki wykazały jeden podstawowy problem: dziś jest po prostu nieskuteczna i nieszczelna” – mówi wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk.

„Zwróciliśmy się do badaczy z Politechniki Śląskiej, żeby przygotowali ekspertyzę, jakich materiałów użyć, by zaporę wzmocnić, a nie musieć stawiać jej od nowa” – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” prof. Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Zapowiedział, że zapora na granicy z Białorusią będzie wzmocniona do połowy 2025 roku.

Jak wyjaśniał, MSWiA planuje m.in. zainstalowanie belek poprzecznych i zmianę położenia concertiny bezpośrednio pod zaporę, żeby zapobiegać podkopom. Duszczyk mówił też o instalacji dodatkowego oświetlenia i kamer.

Obecnie zaporę można przejść w kilkadziesiąt sekund. Zabezpieczenia da się łatwo pokonać, tworząc wyrwę między przęsłami. Osoby, które ją przekraczają, wykorzystują do tego podstawowe narzędzia, w tym lewarki samochodowe.

„Można podsumować, że odziedziczyliśmy prowizorkę, a teraz robimy realną przeszkodę przed nielegalnym przekraczaniem granicy. Jednak raz otwarty szlak migracyjny będzie już działał. Chodzi o to, aby zdecydowanie zmniejszyć jego atrakcyjność i odzyskać kontrolę” – powiedział Duszczyk.

Co z push-backami?

Pytany o push-backi, Duszczyk odpowiedział, że „wszystko zależy od sytuacji”. Jeśli mamy do czynienia z „siłową próbą przekroczenia” zapory przez „grupę agresywnych cudzoziemców” – funkcjonariusze zawracają ich na stronę białoruską. „I jest to w pełni zgodne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka” – powiedział wiceminister.

Jeśli jednak osoby już znalazły się na terytorium Polski i chcą złożyć wniosek o ochronę międzynarodową, nie są pushbackowane. „Do czasu rozpatrzenia pozostają na terenie Polski. Każdy przypadek jest analizowany indywidualnie, żeby zweryfikować, z kim tak naprawdę mamy do czynienia” – podkreślił Duszczyk.

Zapowiedział także, że poza fizycznym uszczelnieniem granicy konieczne są również zabezpieczenia prawne. Trzeba, jak dodał, doprowadzić do zmiany przepisów na poziomie europejskim tak, aby wnioski o ochronę międzynarodową były przyjmowane tylko na przejściach granicznych. To by oznaczało, że migranci pokonujący zaporę nie mogliby ubiegać się o ochronę.

Wiceminister pytany o dialog z organizacjami zajmującymi się pomocą migrantom, odpowiedział, że odbył z nimi już kilkadziesiąt rozmów. Zaznaczył jednak, że nie rozumie „pewnej bardzo niewielkiej części aktywistów, którzy są przy granicy i opowiadają się za likwidacją zapory lub uważają, że to Unia Europejska jest winna kryzysowi humanitarnemu, a nie Alaksandr Łukaszenka”.

130 osób zginęło na granicy

Przypomnijmy: w lipcu 2024 organizacje z Polski, Litwy, Łotwy i Białorusi opublikowały pierwszy raport, w którym wyliczyły, ile osób zginęło na granicy.

W sumie udokumentowano 116 zmarłych osób w tych czterech krajach. „Do końca marca 2024 roku w Polsce zginęło co najmniej 40 osób w drodze, które przekroczyły granicę unijno-białoruską” – napisano w raporcie. Kolejne 45 osób zmarło po stronie białopruskiej, ale przy granicy z Polską.

Jak mówiła na konferencji prasowej Alicja Palęcka z Fundacji Ocalenie, ta liczba jest już nieaktualna – teraz liczba śmierci doszła do 130 (na całej granicy). A 28 kolejnych śmierci zgłosiły osoby w drodze.

Szczegóły dotyczące raportu opisała w OKO.press Magdalena Chrzczonowicz:

Przeczytaj także: