0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:08 11-01-2026

Prawa autorskie: źródło ilustracji: zrzut ekranu, www.x.com/vahidźródło ilustracji: z...

Protesty w Iranie, trzeci dzień bez internetu. Co wiemy?

Trzecią dobę trwa niemal całkowita blokada dostępu do internetu w Iranie. Zdjęcia i informacje, które do nas docierają są jednak bardzo niepokojące

Co się wydarzyło

Protesty antyrządowe w Iranie trwają już dwa tygodnie. Jednocześnie trzecią dobę trwa wywołany przez władze blackout internetu. To utrudnia dokładnie zorientowanie się w sytuacji na miejscu. Irańczykom udaje się jednak przełamywać rządową blokadę, np. przy pomocy sieci Starlink. W ten sposób z docierających do nas informacji można wyrobić sobie ogólny obraz sytuacji.

Jasne jest, że intensywne protesty trwają, a władza dalej używa siły do ich tłumienia i mamy do czynienia z ofiarami śmiertelnymi.

Na podstawie dostępnych materiałów udostępnianych przez Irańczyków Institute fot the Study of the War zarejestrował 10 stycznia przynajmniej 60 protestów w całym kraju. Analitycy Instytutu zaznaczają jednak, że są to z pewnością dane niepełne, w dużej mierze z powodu blokady dostępu do internetu. Władze irańskie coraz częściej nazywają protestujących terrorystami. A do tłumienia protestów zaczęto wykorzystywać armię, która nie jest wyszkolona w technikach kontrolowania tłumu.

Wojna informacyjna

Nie istnieją wiarygodne i dokładne szacunki liczby ofiar śmiertelnych. Obraz sytuacji możemy odtwarzać na podstawie skrawków informacji. Niektóre materiały z Iranu pokazują obszerne sale, w których na podłogach leżą liczne ciała w czarnych workach. To jednak wciąż niezweryfikowane doniesienia i należy podchodzić do nich z ostrożnością. Iran jest też areną wojny informacyjnej.

9 stycznia bardzo dużą popularność zdobył w mediach społecznościowych post, który informował, że irański przywódca Ali Chamenei został zamordowany. Milion osób zobaczyło też post internetowej platformy predykcyjnej Polymarket z 10 stycznia, w którym przekonywano odbiorców, że irańskie władze niemal straciły kontrolę nad trzema z pięciu największych miast: Teheranem, Maszhadem i Szirazem.

Oba były kompletnie nieprawdziwe.

Organizacje broniące praw człowieka starają się zbierać konkretne informacje o zabitych. Hengaw Organization for Human Rights pisze o zastrzeleniu 7 stycznia przez służby bezpieczeństwa 40-letniej Akram Pirgazi w Niszapur w północno-wschodnim Iranie. Na stronie Hengaw z newsami można znaleźć nazwiska i twarze kolejnych potwierdzonych zabitych.

Informacje, które wychodzą z Iranu, są bardzo niepokojące i sugerują, że faktyczna liczba ofiar może być bardzo duża. W 2019 roku, gdy władza także odcięła dostęp do internetu w trakcie protestów o podłożu ekonomicznym, zginęło najprawdopodobniej około 1500 osób.

Wojna?

Silne protesty znacznie zwiększyły też ryzyko wznowienia wojny pomiędzy Iranem a Izraelem i USA. Donald Trump w styczniu co najmniej dwukrotnie groził Irańczykom, że pożałują, jeśli będą zabijali protestujących. Mamy dziś wystarczająco dowodów na to, że tak się stało. Amerykański prezydent robił też już krok w tył, twierdząc, że śmierci są spowodowane paniką tłumu.

Wiemy jednak, że Trump otrzymał już briefing na temat dostępnych dla USA opcji militarnych. Na razie nie oznacza to, że amerykański atak z pewnością nastąpi w ciągu kilku następnych dni. Dotychczas nie zaobserwowaliśmy nietypowej aktywności amerykańskiej armii w Zatoce Perskiej na wzór tej sprzed czerwcowego ataku. Ale poziom napięcia jest dzisiaj najwyższy od zakończenia starcia z czerwca 2025. A obie strony na razie wciąż podkręcają retorykę. Przewodniczący Madżlesu (odpowiednik naszego marszałka Sejmu) Mohammad Bagher Ghalibaf powrótrzył dziś, że jeśli Amerykanie uderzą w Iran, Irańczycy będą uznawać amerykańskie cele wojskowe i Izrael za legalne cele odwetu.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: