0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: This photograph shows smoke rising above buildings following an air attack in Kharkiv on June 10, 2026, amid the Russian invasion of Ukraine. (Photo by SERGEY BOBOK / AFP)This photograph show...

MSZ potwierdza: Polski wolontariusz zabity przez Rosjan

W wyniku ataku rosyjskiego drona 27 lipca zginął w Charkowie polski wolontariusz Marek Rusek-Wolski regularnie dostarczający na Ukrainę pomoc humanitarną

Co się wydarzyło?

Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie potwierdziło, że w wyniku rosyjskich działań zbrojnych w Ukrainie zginął polski wolontariusz Marek Rusek-Wolski. O jego śmierci poinformował już 30 lipca profil „Razem dla Ukrainy” – Rusek-Wolski był jednym z jego administratorów. Polski wolontariusz zginął 27 lipca w Charkowie w wyniku ataku rosyjskiego drona. Marek Rusek-Wolski regularnie podróżował z Polski na wschód Ukrainy, dostarczając pomoc humanitarną.

„Z głębokim żalem potwierdzam śmierć polskiego wolontariusza w Ukrainie, który zginął w wyniku rosyjskich działań zbrojnych. Bliskim zmarłego składamy najgłębsze wyrazy współczucia” – napisał w serwisie X rzecznik MSZ Maciej Wewiór. MSZ zaapelowało o uszanowanie prywatności rodziny zabitego wolontariusza.

Jaki jest kontekst?

Rosyjskie ataki dronowe na osoby cywilne są obecnie codziennością miast Ukrainy położonych w pobliżu linii rozgraniczenia wojsk. Największe ośrodki, w których regularnie dochodzi do takich ataków to Chersoń i właśnie Charków – w obu przypadkach decydująca jest relatywnie niewielka odległość miast od najbliżej położonych rosyjskich pozycji.

Kilka godzin wcześniej informowaliśmy, że ukraińska policja ujawniła drastyczne nagranie rosyjskiego ataku dronem FPV na cywila przeprowadzonego w centrum Chersonia.

Przeczytaj także:

14:42 04-08-2026

Prawa autorskie: Fot. D. Skowronek / Pracownia na rzecz Wszystkich Istot / Towarzystwo na rzecz ZiemiFot. D. Skowronek / ...

Dwie duże elektrownie mają problemy przez brak wody w Wiśle

Elektrownie w Kozienicach i Połańcu musiały wstrzymać pracę części bloków energetycznych ze względu na ekstremalnie niski poziom wody w Wiśle

Co się wydarzyło?

We wtorek 4 sierpnia ograniczyły produkcję energii dwie duże elektrownie węglowe. Przyczyną jest niski poziom wody w Wiśle, to właśnie woda z rzeki wykorzystywana jest w systemach chłodzenia obu elektrowni.

W elektrowni Kozienice – która należy do największych w Polsce i ma moc produkcyjną na poziomie około 4 GW – nie pracowały 3 bloki o numerach 2,3 i 4. Elektrownia ma łącznie 11 bloków energetycznych.

W siedmioblokowej elektrowni Połaniec o mocy produkcyjnej około 1,8 GW również nie pracowały 3 bloki (5,6,7).

Jaki jest kontekst?

Susza hydrologiczna ma wpływ na funkcjonowanie systemów energetycznych w całej Europie. W ekstremalnie trudnej sytuacji znalazły się elektrownie położone wzdłuż Dunaju. Poziom wody w najdłuższej rzece Europy spadł poniżej wieloletnich minimów. W efekcie na Węgrzech niezbędne okazało się wyłączenie elektrowni jądrowej Pax, a w Rumunii elektrownii jądrowej Cernavoda – w obu wypadkach woda z Dunaju była niezbędna do funkcjonowania systemów chłodzenia reaktorów. Prawdopodobnie niezbędne będzie również wyłączenie elektrowni jądrowej w bułgarskim Kozłoduju – co w połączeniu z problemami Rumunów i Węgrów będzie oznaczało niedobory energii w całym regionie.

Władze Rumunii zaapelowały do przedsiębiorstw i obywateli o ograniczanie zużycia wody. Na apel odpowiedziały już koncerny Dacia i Ford, które czasowo wstrzymały produkcję aut na terytorium tego kraju.

12:18 04-08-2026

Prawa autorskie: An ATACMS rocket is on display at Rheinmetall's new artillery plant in Unterluess, northern Germany on August 27, 2025. German weapons-maker Rheinmetall opened Europe's largest munitions plant on August 27 as Berlin rushes to rearm after decades of running down its military. Taking up 30,000 square metres -- the size of five football pitches -- the factory in Unterluess in northern Germany will be able to produce 350,000 artillery shells a year by 2027. (Photo by Ronny HARTMANN / AFP)An ATACMS rocket is ...

Reuters: USA zużyły prawie cały zapas pocisków dalekiego zasięgu

Wojna z Iranem pochłonęła wszystkie amerykańskie zapasy pocisków ATACMS i PrSM oraz połowę zapasów pocisków Tomahawk – informuje Reuters

Co się wydarzyło?

Stany Zjednoczone w trakcie trwającej od 5 miesięcy wojny z Iranem zużyły „praktycznie wszystkie” posiadane precyzyjne pociski rakietowe dalekiego zasięgu typów ATACMS i PrSM – informuje Reuters powołując się na źródła w waszyngtońskiej administracji. Na tym nie koniec, bo USA wykorzystały już też ponad połowę swoich zapasów pocisków manewrujących Tomahawk. Zdaniem źródeł Reutersa rodzi to bardzo poważne obawy dotyczące zdolności reakcji USA na jakiekolwiek poważniejsze nowe zagrożenie. Wyczerpanie zapasów pocisków dalekiego zasięgu bardzo mocno obniża też zdolność USA do odstraszania Rosji i Chin.

"Amerykańskie siły zbrojne są najpotężniejsze na świecie i mają wszystko, czego potrzebują, aby działać w czasie i miejscu wybranym przez prezydenta. Przeprowadziliśmy wiele udanych operacji w dowództwach bojowych, zapewniając jednocześnie armii USA szeroki wachlarz możliwości, aby chronić naszych obywateli i nasze interesy” – tak rzecznik Pentagonu Sean Parnell odpowiedział na prośbę Reutersa o komentarz dotyczący zużytych zapasów pocisków dalekiego zasięgu.

Jaki jest kontekst?

Przystępując do ataku na Iran, amerykańska administracja zakładała, że wojna zakończy się w ciągu dwóch tygodni spektakularnym i rozstrzygającym zwycięstwem USA i Izraela. Tymczasem konflikt trwa już 5 miesięcy, a szanse na jego zakończenie za sprawą negocjacji aktualnie dość mocno zmalały. W ciągu ostatnich tygodni USA przeprowadziły nową falę ataków rakietowych i dronowych na Iran – prawdopodobnie to właśnie ta taktyka doprowadziła do niemal zupełnego wyczerpania zapasów pocisków najważniejszych typów.

Wystrzelanie zapasów pocisków ATACMS i PrSM nie oznacza oczywiście, że USA stały się bezbronne – w konfrontacji z Iranem lub innym państwem, nad którym Stany Zjednoczone mają znaczącą przewagę technologiczną, możliwe jest na przykład użycie starszych typów uzbrojenia lub przeniesienie ciężaru uderzenia z powietrza na lotnictwo i drony. Wyczerpanie zapasów precyzyjnych pocisków rakietowych dalekiego zasięgu może być jednak dla USA ogromnym problemem w kontekście zagrożeń rangi globalnej – chodzi tu przede wszystkim o rywalizację z Rosją i Chinami.

11:27 04-08-2026

Prawa autorskie: Russian FPV drones are on display during a press presentation of the "Ukraine Museum" in the "Berlin Story Bunker" on February 23, 2026 in Berlin, one day before the exhibition's opening to the public and the fourth anniversary of Russia's invasion in Ukraine. Covering 300 square meters, the former World War II bunker in Berlin's Story Bunker will display various Russian combat drones and a destroyed Ukrainian evacuation vehicle. (Photo by RALF HIRSCHBERGER / AFP)Russian FPV drones a...

Ukraina ujawnia nagranie rosyjskiego drona polującego na cywila

Ukraińska policja zdecydowała się na opublikowanie drastycznego nagrania ataku rosyjskiego drona FPV na cywila handlującego warzywami na jednym placów w Chersoniu

Co się wydarzyło?

Ukraińska policja opublikowała wstrząsające nagranie dokumentujące rosyjskie zbrodnie wojenne. Nagranie pochodzi z Chersonia, miasta oddzielonego od terenów okupowanych przez Rosjan jedynie doliną Dniepru. Widzimy na nim atak rosyjskiego drona FPV na ukraińskiego cywila handlującego na jednym z chersońskich placów. Atakowany mężczyzna jest ubrany po cywilnemu, nie ma broni. Atak jest natomiast z całą pewnością celowy – operator drona dosłownie „ściga” swoją ofiarę próbującą uciekać i ukryć się za niewielką cywilną furgonetką. Ostatecznie detonuje drona tuż obok mężczyzny.

„Na szczęście 52-letni mieszkaniec obwodu mikołajowskiego przeżył. Doznał obrażeń od wybuchu, ran od odłamków i wstrząsu mózgu. Lekarze udzielają poszkodowanemu niezbędnej pomocy. Funkcjonariusze organów ścigania podejmują działania mające na celu należyte udokumentowanie kolejnej zbrodni wojennej, której dopuściła się armia państwa agresora” – informuje chersońska policja.

Jaki jest kontekst?

Chersoń jest jednym z najważniejszych ośrodków południa Ukrainy i stolicą obwodu. Przed wybuchem pełnoskalowej wojny miasto miało około 300 tysięcy mieszkańców. Obecnie mieszka w nim około 50-60 tysięcy osób. W początkowym okresie wojny Chersoń był okupowany przez Rosjan, następnie został wyzwolony przez ukraińską armię wraz z całą prawobrzeżną częścią obwodu chersońskiego. Miasto leży nad Dnieprem – będącym obecnie jedyną przeszkodą oddzielającą Chersoń od rosyjskich pozycji na drugim brzegu rzeki.

Sprawia to, że Chersoń jest dla Rosjan łatwym celem ostrzału. Rosyjska armia nęka więc mieszkańców Chersonia atakami rakietowymi, artyleryjskimi i dronowymi regularnie od jesieni 2022 roku. W mieście słychać eksplozje niemal codziennie. Wielokrotnie (mówimy o setkach przypadków) odnotowano tam ataki dronami FPV skierowane bezpośrednio przeciwko cywilom. Ukraińska policja zdecydowała się na publikację drastycznego nagrania dlatego, że w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości dokumentuje ono stale powtarzające się w Chersoniu rosyjskie zbrodnie wojenne.

09:56 04-08-2026

Prawa autorskie: A group of migrants approach the border post to make their way back to Morocco, escorted by Spanish infantry soldiers, in the Spain's north African enclave of Ceuta, on August 2, 2026. At least 72 people died during the mass influx in recent days of migrants into Spain's Ceuta enclave, when tens of thousands of people mostly swam around the border post from Morocco, local officials said today. Most of the estimated 60,000 people who rushed into Spain's north African territory have returned to Morocco since the territory's largest mass migrant crossing. (Photo by Henry NICHOLLS / AFP)A group of migrants ...

Prezydent Ceuty oskarża Maroko o wysłanie migrantów do miasta

Prezydent Ceuty Juan Jesús Vivas stwierdził, że ​​napływ imigrantów do będącego eksklawą Hiszpanii miasta na afrykańskim wybrzeżu był „przynajmniej inspirowany” przez Maroko

Co się wydarzyło?

Prezydent miasta Ceuta i zarazem szef lokalnej administracji tej hiszpańskiej eksklawy na marokańskim wybrzeżu Afryki Północnej Juan Jesús Vivas oskarża Maroko o inspirowanie migrantów do nielegalnego przekraczania granicy.

"Ludzie postrzegają to nie jako kryzys migracyjny; to był zasadniczo atak, naruszenie integralności terytorialnej Hiszpanii. Ludzie mieli wrażenie, że jeśli nie było to zorganizowane, to przynajmniej zachęcane lub dozwolone przez Maroko” – mówił dziennikowi El Pais Vivas.

Prezydent Ceuty odniósł się również do ofiar wydarzeń z ubiegłego tygodnia, gdy kilkadziesiąt tysięcy migrantów wdarło się do Ceuty wpław przez morze.

„To okropność” – mówił dziennikowi El Pais Juan Jesús Vivas. „W kostnicy znajduje się 88 ciał, a po drugiej stronie granicy jest ich więcej” – podkreślał prezydent Ceuty.

Część migrantów próbujących dostać się do Ceuty nie potrafiła pływać – przemieszczali się np. na dmuchanych materacach.

Jaki jest kontekst?

W ubiegłym tygodniu około 69 500 osób wdarło się na terytorium Ceuty opływając wpław falochron stanowiący granicę morską eksklawy. Nagrania i zdjęcia dokumentujące te zdarzenia obiegły świat – i dały europejskiej prawicy paliwo do oskarżania lewicowego rządu Hiszpanii o prowadzenie zbyt liberalnej polityki migracyjnej. Rządzone przez Giorgię Meloni Włochy zawiesiły nawet wobec Hiszpanii obowiązywanie umowy granicznej z Schengen. Kilka innych krajów domagało się tego samego od Unii Europejskiej. Hiszpanów postanowił pouczać również premier Polski Donald Tusk.

„Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, która jest wschodnią granicą Unii. Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych. Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać” – napisał Tusk na platformie X.

Nie przeszkadzał w tym wszystkim fakt, że reakcja Hiszpanii była bardzo twarda. Wszyscy migranci, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, zostali w ekspresowym tempie odesłani z powrotem na terytorium Maroka. Władze Hiszpanii podkreślają, że ani jedna osoba nie przedostała się na kontynent europejski. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen pochwaliła Hiszpanię za zdecydowaną reakcję na kryzys migracyjny w Ceucie.