0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20:51 24-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Dwudziestu policjantów na jednego Henia. Tak Warszawa zabija dziki

Warszawskie Lasy Miejskie zabijają dziki nawet wtedy, gdy zwierzęta te nie przejawiają cienia agresji i nikomu nie zagrażają, a na dodatek bez problemu można je przegonić w inne miejsce. W piątek 24 kwietnia dzik Henio został zabity na placu zabaw.

Co się wydarzyło?

Dzik nazwany przez mieszkańców Heniem w piątek (24 kwietnia) dostał się na niewielki plac zabaw przy Domu Zakonnym Sióstr Michalitek przy ul. Markiewicza na warszawskiej dzielnicy Bemowo. Jak pisze na Facebooku dr Robert Maślak, Henia zamknęły zakonnice z Domu Zakonnego Sióstr Michalitek, ksiądz wezwał policję, powiedział, że „dzik nie ma duszy”.

Na miejsce oprócz policjantów dotarli aktywiści, którzy przez kilka godzin próbowali uratować zwierzę. Dzika, który położył się w piaskownicy, przez kilka godzin pilnowali policjanci, których celem było niedopuszczenie do tego, żeby ktokolwiek otworzył furtkę i wypuścił zwierzę.

Aktywiści nie poradzili sobie ze stróżami prawa. Po kilku godzinach na miejsce przyjechali pracownicy Lasów Miejskich, żeby uśmiercić zwierzę, ale powstał problem: nie chcieli robić tego przy dużym zgromadzeniu. Obrońcy zwierzęcia zgłosili w ratuszu spontaniczne zgromadzenie i już konsultowali się z prawnikami, a także znaleźli fundację, która mogła wywieźć zwierzę. Policjanci i Lasy Miejskie nie zgodziły się na to, powiatowy lekarz weterynarii był już po pracy, więc nie miał kto zdecydować o odstąpieniu od zakazu relokacji zwierzęcia.

Finalnie na miejsce przybyło ponad 20 policjantów, którzy utworzyli wzdłuż płotu kordon i odsunęli ludzi od ogrodzenia, parking otoczyli taśmą, a następnie przez megafon wzywali aktywistów do opuszczenia terenu. W końcu kierujący akcją rozwiązał zgromadzenie i zagroził, że jego uczestnicy zostaną usunięci przez policjantów. Wówczas aktywiści ustąpili.

Los zwierzęcia był już przesądzony. Pracownik Lasów Miejskich strzelił do zwierzęcia z weterynaryjnej wiatrówki do usypiania zwierząt. Henio zerwał się do panicznej ucieczki i po chwili padł. Wtedy weterynarz zaaplikował mu śmiertelny zastrzyk.

Jaki jest kontekst?

To nie pierwsza drastyczna akcja władz stolicy przeciwko dzikom. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski od kilku lat walczy z dzikami, podejmując kolejne decyzje o ich uśmiercaniu. W marcu wydał wyrok na 400 dzików i ta decyzja jest obecnie realizowana. Obrońcy zwierząt od dawna próbują przekonać Trzaskowskiego do dyskusji o nieśmiercionośnych metodach rozwiązania obecności dzików w mieście. Prezydent zapowiedział utworzenie specjalnego zespołu, ale na razie nie ustępuje co do zabijania zwierząt.