Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Agnieszka Kwiatkowska-Gurdak odejdzie ze służby po 28 lutego 2025 roku. Jej rezygnację przyjął już premier Donald Tusk, o czym poinformował w mediach społecznościowych.
Agnieszka Kwiatkowska-Gurdak, która w latach 2023-2024 pełniła funkcję szefowej CBA, a w 2024 roku została oficjalnie powołana na to stanowisko, złożyła rezygnację. Wcześniej, we wtorek 18 lutego, była przesłuchiwana przed komisją śledczą ds. Pegasusa.
Podczas czterogodzinnej jawnej części przesłuchania odmawiała odpowiedzi na większość pytań komisji, zasłaniając się tajemnicą, choć zwolnił ją z niej premier Donald Tusk. Nie chciała również udostępnić materiałów operacyjnych dotyczących wykorzystania systemu Pegasus. W końcu jednak to zrobiła, ale tak zanonimizowała dokumenty, że stały się bezużyteczne dla członków komisji.
Po przesłuchaniu szef MSWiA Tomasz Siemoniak został wezwany do natychmiastowego przedłożenia premierowi Donaldowi Tuskowi raportu z prac CBA. Według TVN24, było to pokłosie wtorkowego przesłuchania szefowej Biura. Jednocześnie pojawiły się pierwsze informacje o możliwej dymisji Kwiatkowskiej-Gurdak.
Wirtualna Polska informuje, że szefowa CBA sama złożyła w czwartek rezygnację, kończąc spekulacje na temat jej potencjalnej dymisji. Donald Tusk napisał na portalu X: „Rezygnacja przyjęta”.
Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.
Przed przesłuchaniem szefowej CBA, przewodnicząca komisji Magdalena Sroka poinformowała, że świadkini została zwolniona przez premiera Donalda Tuska od obowiązku zachowania tajemnicy informacji niejawnych. Mimo tego Kwiatkowska-Gurdak regularnie podczas posiedzenia mówiła, że na sporą część pytań może odpowiedzieć wyłącznie na posiedzeniu niejawnym. Poseł KO Witold Zembaczyński zarzucił szefowej CBA „brak powagi”.
Była szefowa CBA wcześniej była naczelnikiem wydziału operacyjno-śledczego w delegaturze CBA w Bydgoszczy. Tam prowadzone były m.in. sprawy dotyczące ówczesnego senatora KO Krzysztofa Brejzy, który miał być jedną z ofiar inwigilacji przy pomocy Pegasusa. Podczas swobodnej wypowiedzi przed komisją śledczą mówiła: „Ja nie mam i nigdy nie miałam nic wspólnego z jakąkolwiek czynnością operacyjną wobec Krzysztofa Brejzy i jego rodziny. Nigdy nie pracowałam jako funkcjonariusz operacyjny i nie używałam jakichkolwiek narzędzi stosowanych w pracy operacyjnych”.
Przeczytaj także: