Zebraliśmy już ponad 1,1 mln!

Dołącz do zbiórki, pomóżmy Ukraińcom.

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:08 14-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.plFot. Krzysztof Zatyc...

Dyplom Jacka Sutryka. Co prokuratura przedstawi sądowi?

Prokuratura twierdzi, że ma dowody, że prezydent Wrocławia Jacek Sutryk nie studiował w Collegium Humanum. Dzięki dyplomowi uczelni polityk zarobił niemal pół miliona złotych

Co się wydarzyło

Wrocławska „Gazeta Wyborcza” dotarła do dowodów, jakie prokuratura zamierza przedstawić sądowi w sprawie afery z dyplomem prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka. Według oskarżenia nie istnieją dowody, według których Jacek Sutryk studiował na Collegium Humanum. Dyplom ten umożliwił mu natomiast zasiadanie w zarządach trzech spółek samorządowych:

  • Regionalnym Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej SA w Tychach,
  • Śląskim Centrum Logistyki w Gliwicach,
  • Kolejach Dolnośląskich.

W ciągu dwóch lat Sutryk zarobił w nich łącznie niemal pół miliona złotych.

W akcie oskarżenia napisane jest również, że Sutryk podczas studiów, z których posiada dyplom, nie zaliczył żadnego z 16 przedmiotów. Nie zdał też egzaminu kończącego studia.

Jaki jest kontekst

Założona w 2018 roku uczelnia Collegium Humanum była wykorzystywana do szybkiego uzupełniania braków wykształceniu przez polityków wszystkich opcji. W związku z aferą w czerwcu 2024 roku Collegium Humanum zmieniło nazwę na Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych Varsovia.

W informacji prokuratury z listopada 2025 roku czytamy:

„Jacek S. dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a Jacek S. wpłacił 9,5 tys. zł tytułem czesnego” – czytamy w informacji prokuratury.

W czerwcu 2020 roku, bez faktycznego odbycia studiów, Sutryk miał odebrać świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. W zamian były rektor Collegium Humanum, Paweł Cz. „miał otrzymać funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego”.

Prokuratura informuje też, że z zabezpieczonej dokumentacji wynika, że Paweł Cz., na podstawie umów zlecenia, miał wykonywać na rzecz spółki Wrocławski Park Technologiczny czynności doradcze, za które do czerwca 2022 roku otrzymał łączne wynagrodzenie w wysokości 75 tys. zł, mimo że „w rzeczywistości nie świadczył tych usług”.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także:

07:36 14-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych UkrainyFot. Państwowa Służb...

Kijów pod ostrzałem. 40 osób zostało rannych, dwie zginęły

Wojsko rosyjskie przeprowadziło jeden z największych ataków na Ukrainę. Wskutek ostrzału w dzielnicy Darnyckiej zawaliła się część bloku. Ratownikom udało się uratować 27 osób. Jednak pod gruzami mogą nadal znajdować się ludzie.

Co się wydarzyło?

Według Sił Powietrznych Ukrainy w nocy 14 maja (od godz. 18:00 13 maja) Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy 731 środków powietrznego ataku – 56 pocisków i 675 bezzałogowych statków powietrznych. Głównym celem ataku był Kijów. Ukraińskiej obronie przeciwlotniczej udało się zestrzelić lub unieszkodliwić 693 cele – 41 rakiet i 652 drony różnych typów.

Odnotowano uderzenia 15 rakiet i 23 bojowych bezzałogowych statków powietrznych w 24 lokalizacjach, a także upadki zestrzelonych (odłamki) bezzałogowych statków powietrznych w 18 lokalizacjach. Siły Powietrzne dodały, że atak wciąż trwa, do przestrzeni powietrznej Ukrainy wkroczyło kilka nowych grup bojowych bezzałogowych statków powietrznych.

W stolicy Ukrainy od trzeciej w nocy słychać było wybuchy. W skutek ataku w Kijowie uszkodzono budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną w kilku dzielnicach miasta. Według prezydenta Ukrainy w Kijowie odnotowano zniszczenia w 20 miejscach. „Są to zwykłe budynki mieszkalne, szkoła, klinika weterynaryjna oraz inne obiekty infrastruktury cywilnej” – napisał Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych.

Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy w dzielnicy Darnyckiej doszło do uderzenia w wielopiętrowy budynek mieszkalny, w którym zawaliły się konstrukcje. Ratownikom udało się uratować 27 osób, trwa akcja poszukiwawcza. W sumie zniszczono 18 mieszkań.

Pod innym adresem odnotowano spadek odłamków na teren stacji benzynowej.

W dzielnicy Obolońskiej odłamki spadły na teren otwarty oraz na trzypiętrowy budynek parkingu i centrum biznesowego. Również pod innym adresem odłamki uszkodziły mieszkanie w budynku mieszkalnym na 12. piętrze oraz uderzyły w 25-piętrowy budynek w trakcie budowy, są ranni.

W dzielnicy Dniprowskiej w wyniku ataku doszło do pożaru na dachu pięciopiętrowego budynku mieszkalnego. Jedna osoba została poszkodowana. W innym miejscu dron uderzył w pięciopiętrowy budynek. Odnotowano również uszkodzenia prywatnego budynku mieszkalnego. Pod innym adresem w wyniku ataku doszło do pożaru kilku garaży i zaparkowanego samochodu.

Są też zniszczenia w innych dzielnicach. Na lewym brzegu stolicy występują przerwy w dostawach wody.

„W stolicy 40 osób odniosło obrażenia w wyniku zmasowanego ataku wroga. Wśród nich jest dwoje dzieci. 31 rannych trafiło do szpitala, w tym jedno dziecko” – poinformował Witalij Kłyczko, mer Kijowa. Są dwie ofiary śmiertelne.

Zniszczenia są również w obwodzie kijowskim, gdzie uszkodzono prywatne domy mieszkalne, mieszkania, budynki gospodarcze oraz samochody. W wyniku nocnego ataku siedem osób zostało rannych, w tym dziecko.

„Odnotowano też ataki terrorystyczne na infrastrukturę energetyczną w Kremenczuku oraz na obiekty portowe i zabudowę mieszkaniową w Czarnomorsku” – dodał Wołodymyr Zełenski.

Aktualizacja, 11:55

W dzielnicy Darnyckiej, gdzie zawaliła się część bloku, liczba ofiar śmiertelnych zwiększyła się do trzech. Na miejscu działają psychologowie z Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, którzy rozmawiają z poszkodowanymi oraz wspierają rodziny ofiar śmiertelnych i osób, których wciąż się poszukuje.

„Mamy informacje o ponad 10 osobach zaginionych – trwają poszukiwania” – poinformował Ihor Kłymenko, minister spraw wewnętrznych Ukrainy. Dodał, że w akcji poszukiwawczej bierze udział 6 zespołów z psami ratowniczymi.

„Ponad 1500 ratowników i policjantów bierze udział w usuwaniu skutków intensywnego ostrzału rosyjskiego. Spośród nich prawie 600 pracuje w Kijowie” – napisał szef ukraińskiego MSW. Dodał, że wiele osób zostało również rannych w wyniku porannego ataku Rosji na Charków – odnotowano tam 28 ofiar.

Jaki jest kontekst?

Wczoraj, 13 maja HUR, ukraiński wywiad wojskowy poinformował, że Rosja rozpoczęła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę, który może mieć długotrwały charakter. Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowały o przegrupowaniu rosyjskiego lotnictwa taktycznego, co może świadczyć o przygotowaniach do zmasowanego ataku na Ukrainę.

Według danych ukraińskiego wywiadu, w pierwszej fali ataku rosyjscy żołnierze wykorzystują znaczną liczbę dronów bojowych w celu przeciążenia ukraińskiego systemu obrony powietrznej i zniszczenia obiektów cywilnych. Następnie wystrzeliwują znaczną liczbę pocisków manewrujących z baz powietrznych i morskich, a także pocisków balistycznych.

W ciągu dnia (13 maja) Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy 753 bojowe drony. A biorąc pod uwagę nocny atak, w ciągu poprzedniej doby odnotowano ponad 892 drony. Zginęło sześć osób, a dziesiątki zostało rannych.

„Od początku wczorajszego dnia Rosjanie wystrzelili ponad 1560 dronów w kierunku naszych miast i gmin. Z pewnością nie są to działania tych, którzy uważają, że wojna dobiega końca”– napisał dziś (14 maja) rano prezydent Zełenski. „Ważne jest, aby nasi partnerzy nie milczeli na temat tego ataku. Równie ważne jest dalsze wspieranie ochrony naszej przestrzeni powietrznej. Program PURL jest potrzebny, aby Ukraina mogła się bronić przed takimi atakami balistycznymi. W interesie wszystkich, którzy pragną pokoju, leży również dalsze wywieranie presji na Rosję”.

Przeczytaj także:

06:19 14-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

USA cofa przerzut żołnierzy do Polski? MON dementuje

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz napisał na X: „Ta sprawa nie dotyczy Polski”. Chodzi o doniesienia portalu Army Times, według których siły lądowe USA odwołały planowane rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski.

Co się wydarzyło?

„Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO” – wyjaśnił Władysław Kosiniak-Kamysz we wpisie na X.

Odnosi się do opublikowanego 13 maja wieczorem artykułu portalu Army Times.

„Armia USA odwołała rozmieszczenie w Polsce 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii — ponad 4000 żołnierzy i towarzyszącego im sprzętu. Przedstawiciel armii potwierdził tę decyzję w środę, ale nie podał szczegółów i odesłał wszystkie pytania do Departamentu Obrony, który nie odpowiedział na prośbę o informacje” – podał portal.

Army Times powołuje się na słowa senatora USA Jacka Reeda, który powiedział, że armia amerykańska „stoi w obliczu deficytu budżetowego wynoszącego co najmniej 2 miliardy dolarów w wyniku przedłużających się działań, w tym rozmieszczenia Gwardii Narodowej w Waszyngtonie oraz udziału jednostek w kontroli granic USA”. To, jak sugeruje portal, miało być powodem decyzji o odwołaniu rozmieszczenia żołnierzy w Polsce.

„Przedstawiciel armii potwierdził tę decyzję w środę, ale nie podał szczegółów i odesłał wszystkie pytania do Departamentu Obrony, który nie odpowiedział na prośbę o informacje” – czytamy.

Jaki jest kontekst?

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk odniósł się do doniesień, pisząc na X: „Ten komunikat dotyczy Niemiec. Nie dotyczy Polski. Polska sukcesywnie zabiega o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich”.

Obecnie w Polsce rotacyjnie stacjonuje ponad 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2025 roku Pentagon wycofał jedną brygadę wojsk USA rotacyjnie stacjonującą wówczas w Rumunii. W kwietniu 2025 ogłoszono, że około 5 tysięcy żołnierzy zostanie wycofanych z Niemiec.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

21:00 13-05-2026

Prawa autorskie: 24.02.2025 Lublin . Konsulat Generalny Ukrainy . Dzien pamieci ofiar pelnoskalowej wojny w Ukrainie. Dokladnie 3 lata temu putinowska Rosja zaatakowala Ukraine , bombardujac jej miasta i dokonujac desantu swoich wojsk na terytorium tego panstwa . Ukraincy bronia sie do dzis, pomimo iz Putin zakladal podbicie tego narodu w 3 dni . Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl24.02.2025 Lublin . ...

Milion! Tyle wpłaciliście na pomoc ukraińskim uchodźcom

Zbiórka na pomoc dla pozbawionych pomocy państwa uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy w ciągu dwóch dni pobiła rekord! Nie ma naszej zgody na politykę wykluczania najsłabszych

Serhij, Victoria, Volodymyr, Nadiia, Iryna, Larysa potrzebują naszej pomocy. Potrzebujących jest więcej. 5 marca 2026 roku weszła w życie tzw. ustawa wygaszająca (okrutna nazwa w tym kontekście) pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Politycy zdecydowali, że wsparcie mieszkaniowe, 800+ oraz opieka medyczna nie będą przysługiwać uchodźcom, którzy nie pracują, czyli akurat tym, którym są najbardziej potrzebne.

12 maja wystartowała zbiórka „Pomóżmy Ukraińcom”. to wspólna inicjatywa OKO.press i Fundacji Polskie Forum Migracyjne. Wspierają nas „Kwiatki Polskie” (program TVP Info) i radiowa Trójka. Kilka programów o akcji zrobił też TVN24. To wszystko dało już wspaniały efekt.

Przeczytaj także:

W ciągu dwóch dni ponad 8 tys. osób wpłaciło ponad milion zł! A zbiórka trwa. Znajdziecie ją tutaj:

Wśród komentarzy pod zbiórką czytamy:

„Ludzie są ważni, nie jesteście sami!”

„Nie mogą pozostać sami w potrzebie, cierpieniu i chorobie!”

„Żadna kwota nie wystarczy, by odwdzięczyć się Ukrainie i Ukraińcom”

Podpisujemy się pod nimi, a wszystkim, którzy wpłacili nawet najmniejszą kwotę – bardzo dziękujemy!

I ... prosimy o więcej, bo mimo tak imponującego wyniku potrzeby są jeszcze wielokrotnie większe.

Razem z Fundacją Polskie Forum Migracyjne i kilkoma innymi organizacjami pomagającymi uchodźcom z Ukrainy, przystąpimy lada moment do rozdzielania pieniędzy między potrzebujących wsparcia na:

  • zakup leków i kontynuację leczenia,
  • kryzysowe, krótkoterminowe zakwaterowanie,
  • wsparcie w uzyskaniu orzeczenia o niepełnosprawności i załatwianiu innych formalności,
  • transport w celu uzyskania pomocy,
  • i inne formy indywidualnie dopasowanej pomocy.

A tak za zbiórkę dziękował wczoraj jej inicjator Piotr Pacewicz. Na liczniku dobroczynności było wtedy prawie 900 tys. zł.

View post on Instagram
 

O regułach podziału środków i ich rozliczaniu będziemy precyzyjnie informować opinię publiczną.

Przeczytaj także:

20:04 13-05-2026

Prawa autorskie: RC Rossija 1, 9 maja 2026RC Rossija 1, 9 maja...

Rosja rozszerza prawo do użycia wojsk za granicami kraju

Rosyjska Duma przyjęła ustawę rozszerzającą uprawnienia Władimira Putina do użycia armii poza granicami kraju. Czy Putin szykuje grunt pod atak na któreś z państw NATO?

Co się wydarzyło?

Rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę znacząco rozszerzającą możliwości użycia rosyjskich sił zbrojnych poza granicami kraju – donosi agencja Interfax. Nowe przepisy pozwalają Władimirowi Putinowi dokonać interwencji zbrojnej poza granicami kraju państw pod pretekstem ochrony obywateli Federacji Rosyjskiej przed „bezprawnym ściganiem” przez zagraniczne sądy i instytucje międzynarodowe.

Zgodnie z zapisami ustawy rosyjska armia może zostać użyta w sytuacji, gdy obywatele Rosji zostaną zatrzymani, aresztowani lub objęci postępowaniem karnym za granicą. Regulacja obejmuje również przypadki decyzji sądów międzynarodowych, których Rosja nie uznaje lub w których – według Moskwy – nie uczestniczyła w sposób właściwy. Rosja nie jest sygnatariuszem np. Statutu Rzymskiego, który jest podstawą działania Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Projekt przeszedł przez drugie i trzecie czytanie niemal jednogłośnie. Za ustawą zagłosowało 381 deputowanych, nie odnotowano głosów przeciw. Przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin przekonywał, że Zachód wykorzystuje wymiar sprawiedliwości jako „narzędzie represji” wobec Rosjan i państw niezgadzających się z polityką europejskich elit.

„Zachodni wymiar sprawiedliwości stał się w praktyce narzędziem represji wobec osób uznanych za niepożądane. Dla nich [państw Zachodu – red.] ignorowanie międzynarodowych norm i zasad, rażąca ingerencja w sprawy suwerennych państw oraz bezprawne prześladowanie osób są na porządku dziennym. W tych okolicznościach konieczne jest podjęcie wszelkich możliwych działań w celu ochrony naszych obywateli” – powiedział przewodniczący Dumy Państwowej, zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na stronie internetowej Dumy Państwowej.

Nowe przepisy rozszerzają już istniejące kompetencje rosyjskiego prezydenta w zakresie użycia armii poza granicami kraju. Dotąd Kreml mógł podejmować takie działania w sytuacji zagrożenia rosyjskich interesów lub bezpieczeństwa państwa. Teraz formalnym uzasadnieniem może być również ochrona obywateli rosyjskich przed zagranicznymi postępowaniami sądowymi.

Rosyjski prezydent ma teraz 14 dni na podpisanie ustawy.

Według zachodnich komentatorów ustawa wpisuje się w rosyjską doktrynę wykorzystywania ochrony ludności rosyjskojęzycznej lub obywateli Rosji jako pretekstu dla działań militarnych. Kreml stosował podobną narrację do uzasadnienia interwencji zbrojnych w Gruzji i w Ukrainie.

Jaki jest kontekst?

Przyjęcie ustawy zbiega się w czasie z nasilającymi się obawami o możliwą eskalację działań Kremla wobec Europy. Choć według ekspertów Rosja nie ma zasobów militarnych do pełnej konfrontacji z NATO, to wiele zachodnich wywiadów ostrzega przed możliwą prowokacją, której celem może być wystawienie jedności NATO na próbę.

Niemiecki wywiad BND już latem 2025 ostrzegał przed możliwością prowokacji w państwach bałtyckich na wzór scenariusza krymskiego z 2014 roku. Z kolei duński wywiad oceniał, że Rosja mogłaby być zdolna do wywołania większego konfliktu w Europie w perspektywie kilku lat. O ryzyku rosyjskiego ataku na państwa bałtyckie mówi też Ukraina, choć strona estońska w kwietniu 2026 zaprzeczała tym doniesieniom.

Analitycy amerykańskiego think tanku Institute for the Study of War wskazują, że Rosja rozpoczęła już tzw. „fazę zero” przygotowań do potencjalnego konfliktu z Zachodem. Według tych analiz obejmuje ona reorganizację okręgów wojskowych, rozbudowę baz przy granicy z Finlandią oraz działania hybrydowe, takie jak zakłócanie sygnału GPS, sabotaż czy prowokacje w przestrzeni powietrznej Europy – zwraca uwagę „Ukraińska Prawda”.

Przeczytaj także: