0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:48 22-01-2025

Prawa autorskie: 22.01.2025 Warszawa , ulica Wiejska , Sejm . Marszalek Szymon Holownia podczas konferencji prasowej przed rozpoczeciem pierwszego dnia 27. posiedzenia . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl22.01.2025 Warszawa ...

Dyskusja o ustawie incydentalnej Szymona Hołowni w Sejmie. PiS i Lewica mają zastrzeżenia

W Sejmie miało miejsce drugie czytanie projektu ustawy incydentalnej Polski 2050 wraz z poprawką klubu PSL-Trzecia Droga.

Co się wydarzyło

Środa 22 stycznia to początek trzydniowego posiedzenia Sejmu. Nad ranem trwało drugie czytanie projektu ustawy incydentalnej zgłoszonego przez posłów Polski 2050 Szymona Hołowni.

Projekt przewiduje specjalne rozwiązania wprowadzone z myślą o tegorocznych wyborach prezydenckich. Ma na nowo uregulować to, jaki sąd będzie orzekać o ich ważności, rozpoznawał protesty wyborcze i odwołania od decyzji PKW.

Posłowie Polski 2050 chcą, by rozstrzygnięcia spraw wyborczych nie były kwestionowane w obliczu kontrowersji dotyczących Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Zgodnie z konstytucją o ważności wyborów prezydenta stwierdza Sąd Najwyższy. Ale od 2018 roku należy to do kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, którą Andrzej Duda obsadził neosędziami powołanymi na wniosek upolitycznionej przez PiS Krajowej Rady Sądownictwa. Legalność składów tej izby zakwestionowały Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

We wtorek sejmowa komisja sprawiedliwości poparła projekt ustawy incydentalnej z poprawką zgłoszoną przez PSL. Zakłada ona, że w kwestii ważności wyborów ma orzekać 15 najstarszych stażem sędziów w Sądzie Najwyższym z izb: Karnej, Cywilnej oraz Pracy. Zgłoszona przez PSL poprawka miałaby wykluczać ze składów orzekających tzw. neosędziów — czyli osoby wyłonione w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa po zmianie ustawowej z końca 2017 roku.

Jak mówił dzisiaj na konferencji w Sejmie marszałek Szymon Hołownia, z tych 15 sędziów najstarszych stażem ośmiu zostało powołanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dlatego też nadzieje na to, że projekt spotka się z aprobatą posłów PiS, wyrażał dziś w Sejmie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. „Myślę, że nie będzie żadnych wątpliwości ze strony Prawa i Sprawiedliwości, by poprzeć tę zmianę i taką ustawę” – mówił szef ludowców.

Jednak posłowie Prawa i Sprawiedliwości są przeciwni projektowi i zarzucają mu niekonstytucyjność.

Paweł Jabłoński z PiS wyrażał zarzuty dotyczące poprawki PSL i 15 sędziów. „Jacy to są sędziowie? To są ludzie, którzy zaczynali swoją karierę w czasach komunistycznych. Czwórka z tych sędziów wydawała uchwały, by zalegalizować stan wojenny. Nie podoba się wam, że macie pod sobą izbę, nad którą nie macie kontroli”.

Czy zarzuty posła są prawdziwe? Jak pisała „Wyborcza” w Sądzie Najwyższym nie ma takich sędziów. Najdłużej na stanowisku sędziego SN jest sędzia Izby Karnej Wiesław Kozielewicz, powołany do SN w 1999 roku. Kolejnych trzech najstarszych powołano do tego sądu w 2005 roku.

Przeciwni projektowi są także posłowie Konfederacji. Chcą, by o ważności wyborów prezydenckich orzekał SN w pełnym składzie (a więc też z udziałem neosędziów). “Liczycie na to, że zainstalujecie w pałacu prezydenckim swój długopis i będziecie mogli wszystko pozmieniać” – mówił w Sejmie Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji.

Zastrzeżenia do projektu Hołowni ma również Nowa Lewica. Wątpliwości dotyczą naruszenia tzw. ciszy legislacyjnej. – “Ta ustawa nie doprowadzi do zmian. Nie ma konsensusu, a sam fakt, że ustawa została stworzona tylko na tegoroczne wybory, nie powoduje, że rozwiązuje problem z uznawaniem izby za sąd, którym zgodnie z orzeczeniami europejskich sądów nie jest” – mówiła Anna Maria Żukowska.

Projekt zyskał poparcie polityków Koalicji Obywatelskiej. „Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN została powołana z naruszeniem konstytucji” – mówiła Barbara Dolniak z KO.

Posłowie mają głosować nad projektem ustawy w piątek.

Nie ma jednak pewności czy ustawa, jeśli by została przyjęta przez Senat, uzyska podpis prezydenta Andrzeja Dudy. „Trudno, żeby prezydent Andrzej Duda przychylnie patrzył na projekt tzw. ustawy incydentalnej, skoro utworzenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego powstało z jego inicjatywy” — mówiła w Programie 1 Polskiego Radia szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka.

Jaki jest kontekst

Projekt Szymona Hołowni zakłada, że w sprawach dotyczących protestów wyborczych i stwierdzania ważności wyborów w nadchodzących wyborach prezydenckich orzekałyby trzy izby Sądu Najwyższego: Karna, Cywilna i Pracy, a nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN – jak stanowi ustawa o Sądzie Najwyższym.

Jak wskazuje PAP, kwestia ewentualnego stwierdzenia albo niestwierdzenia ważności wyboru prezydenta przez Sąd Najwyższy może stać się szczególnie ważna, gdy majowe wybory prezydenckie — już w drugiej turze — będzie rozstrzygać relatywnie niewielka liczba głosów na korzyść jednego z dwóch kandydatów. Decyzja ta zapada jednak na podstawie wcześniejszych ustaleń PKW, która może stwierdzić ewentualne naruszenia prawa wyborczego, które mogłyby wywrzeć wpływ na wyniki głosowania i wynik wyborów.

Czytaj inne teksty OKO.press

Przeczytaj także: