0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:14 27-06-2026

Prawa autorskie: (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP)(Photo by Attila KIS...

Dziś Budapeszt jest tęczowy. Pierwsza Parada po Orbanie

W zeszłym roku zakazana przez Victora Orbana, dziś wyciągnęła na ulicę tysiące ludzi – i to mimo 40 stopni na termometrach. Ulicami Budapesztu przechodzi Parada Równości. Nie bierze w niej udziału premier Péter Magyar, ale Węgrzy niosą ulicami stolicy ogromną flagę Unii Europejską. Chcą zmian i powrotu do prorównościowej polityki sprzed 2010 roku

Co się wydarzyło?

Orbán nie rządzi już na Węgrzech, ale na Paradzie Równości w Budapeszcie nadał był „obecny” – choć w sposób symboliczny. Z ostrym makijażem, wklejony w tęczową flagę, powiewał na banerze przed operą w Budapeszcie.

27 czerwca ulicami miasta przeszła wielotysięczna Parada Równości. W piekącym upale, sięgającym 40 stopni Celsjusza i w asyście karetek pogotowia oraz setek wolontariuszy rozdających wodę Węgrzy szli z tęczowymi flagami, krzycząc, że: „Brak zakazu to nie wszystko”.

„Naprawdę ważnym marszem był ten sprzed roku [który Victor Orbán oficjalnie zdelegalizował, przyciągając w ten sposób nawet 200 tysięcy przeciwników zakazu — przyp.red.]. Ale walka o prawa osób LGBT+ nie jest skończona. Doceniam zmianę podejścia władz, ale brak zakazu to nie wszystko. Potrzebujemy prawdziwej równości: do zawierania legalnych małżeństw, do adopcji dzieci” – mówi PAP Zsofia, która na węgierską Paradę przyszła z partnerką.

Rząd premiera Pétera Magyara poparł organizację Parady Równości — ale jednocześnie nie bierze w nim udziału. Niedawno przyznał, że „nikt nie powinien być stygmatyzowany z powodu tego, jak kocha”. Nie demonizuje i nie odczłowiecza osób LGBT+, jak robił to Orbán, ale i unika deklaracji dotyczących praw dla tęczowej społeczności.

Jak czytamy w Politico, policja z Budapesztu wydała nakazy ograniczające trzy kontrmanifestacje zgłoszone w mieście.

Participants hold an EU flag as they march across the Elisabeth bridge during the Budapest Pride Parade, in Budapest, Hungary on June 27, 2026. (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP)
Parada Równości w Budapeszcie. Zdjęcie: Attila Kisbendek/ AFP

Jaki jest kontekst?

Budapeszt był pierwszym miastem w Europie Środkowo-Wschodniej, który zorganizował tzw. Pride. Parada równości przeszła ulicami węgierskiej stolicy już w 1997 roku – cztery lata przed tym, jak 300 osób po raz pierwszy wyszło na ulice Warszawy walczyć o prawa społeczności LGBT+.

Do 2010 roku Węgry były najbardziej postępowym państwem w regionie. W 2007 roku przyjęły ustawę zezwalającą parom jednopłciowym na zawarcie związku partnerskiego. Osobom LGBT+ przysługiwała już wówczas pełna ochrona przed dyskryminacją i mową nienawiści – której do dziś nie ma np. w Polsce.

Sytuacja osób LGBT+ na Węgrzech drastycznie zmieniła się jednak po dojściu Victora Orbána do władzy. W 2025 roku lider Fideszu, postanowił siłowo wskrzesić wojnę kulturową wokół praw osób LGBT+ i przepchnął przez parlament nowelizację ustawy o zgromadzeniach, na mocy której nie można było organizować publicznych wydarzeń, które są sprzeczne z ustawą o ochronie dzieci. Chodzi o przepisy przyjęte 2021 roku pod płaszczykiem walki z pedofilią.

Co do tego mają Parady Równości? W myśl ustawy o ochronie nieletnich penalizacji podlega – podobnie jak w putinowskiej Rosji – „przedstawianie lub promowanie” homoseksualności lub korekty płci w szkołach i mediach.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: