Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dziś (9.01) w Radzie UE ma się odbyć głosowanie w sprawie umowy z krajami Mercosur. Rolnicy zapowiadają manifestację w stolicy i domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
To będzie decydujące głosowanie w sprawie umowy Mercosur. Na godzinę 11 zaplanowano posiedzenie Komitetu Stałych Przedstawicieli Rządów Państw Członkowskich przy Unii Europejskiej, który zdecyduje, czy UE powinna podpisać porozumienie handlowe z Argentyną, Boliwią, Paragwajem, Brazylią i Urugwajem.
Już wiadomo, że Polska, Francja, Węgry i Irlandia będą głosować „przeciw”, a Belgia wstrzyma się od głosu. W grudniu przeciwko były również Włochy – jednak źródła w UE informują, że rząd Giorgii Meloni zmienił zdanie. Reuters podaje, że włoska premier „z zadowoleniem list wysłany we wtorek (6.01) przez KE, w którym zaproponowano przyspieszenie wypłaty 45 miliardów euro wsparcia dla rolników”. Z kolei minister rolnictwa Francesco Lollobrigida podkreślał, że Unia Europejska proponuje obecnie zwiększenie wydatków na włoskie rolnictwo w latach 2028–2034, a nie ich cięcie.
Jeśli podczas dzisiejszego głosowania w Radzie UE umowa zyska poparcie, szefowa KE Ursula von der Leyen będzie mogła podpisać ją w Paragwaju już 12 stycznia.
Również o godz. 11 rozpocznie się protest rolników w Warszawie. Godzinę wcześniej protestujący spotkają się z prezydentem Karolem Nawrockim.
Przewodniczący OPZZ Rolników Sławomir Izdebski powiedział PAP, że postulaty protestujących dotyczą całej polityki rolnej rządu. Nie chcą podpisania umowy z krajami Mercosur m.in. ze względu na obawy przed zalaniem europejskiego rynku tańszymi produktami z Ameryki Południowej.
Rolnicy chcą spotkać się również z premierem Donaldem Tuskiem. Nie planują z kolei rozmów z ministrem rolnictwa.
Manifestacja rolników przejdzie Alejami Jerozolimskimi przez Rondo de Gaulle’a, ulicą Nowy Świat, przez Plac Trzech Krzyży do ulicy Wiejskiej, przed gmach Sejmu RP. Później protestujący przemaszerują ulicą Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed siedzibę Prezesa Rady Ministrów.
Prace nad umowa z krajami Mercosur trwają od ponad ćwierćwiecza. Jeśli zostanie podpisana, zniesie cła na 91 proc. produktów w wymianie handlowej, w tym cła na samochody, ubrania, obuwie, wino i napoje alkoholowe. Mercosur zgodził się też na obniżenie lub zniesienie ceł na unijne produkty rolne wysyłane do obszaru Mercosur – obecnie cła sięgają 55 proc.
„Według Komisji Europejskiej to czysty zysk, bo rozwijająca się klasa średnia w Ameryce Łacińskiej docenia jakościowe produkty z Unii. W krajach członkowskich południowoamerykańskiej wspólnoty gospodarczej nie będzie można też podrabiać chronionych unijnym prawem wyrobów europejskich serowarów czy wędliniarzy” – pisał w OKO.press Marcel Wandas.
Przeczytaj także:
Jednym z najważniejszych elementów umowy jest wprowadzenie kontyngentów, czyli rocznych limitów importu z krajów Mercosuru, do których będziemy dochodzić stopniowo przez 5 do 10 lat.
Najważniejsze z objętych nimi produktów to:
Komisja Europejska podczas ostatnich negocjacji zaproponowała dodatkowe środki zabezpieczające na wypadek rozregulowania rynku. Chodzi o produkty uznane za wrażliwe (wołowina, drób, ryż, miód, jaja, czosnek, etanol, cukier, mleko w proszku, rum, kukurydza i biodiesel). Cła na poszczególne produkty będą przywracane, jeśli:
Przeczytaj także: