Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
We wtorek Sejm przegłosował dwie ustawy aborcyjne. To nie zmieniło nastawienia organizatorek protestów w 6. rocznicę drastycznego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej przez TK Julii Przyłębskiej. Protesty odbędą się w 27 miastach
22 października 2026 r. w całym kraju odbędą się protesty kobiet, organizowane przez działające od lat organizacje na rzecz praw kobiet (Fundacja Widzialne, Aborcyjny Dream Team, FEDERA, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Inicjatywa Wschód, Fundacja Martynka i Akcja Demokracja). Na ten moment zgłoszono 27 demonstracji m.in. w Warszawie, Krakowie, Toruniu, Siedlcach, Gryficach. Pełną listę miast znajdziesz tutaj.
Protesty odbywają się pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Ich celem jest przypomnienie rządzących, że w kampanii wyborczej przed wyborami w 2023 r. obiecali prawo do aborcji do 12. tygodnia.
Dwa dni przed protestami Sejm przegłosował dwie ustawy aborcyjne – przywrócenie trzeciej przesłanki do legalnej aborcji (czyli powrót do tzw „kompromisu aborcyjnego”) oraz częściową, okrojoną nowelizację Kodeksu karnego (dzięki której pomoc w aborcji nie będzie karana). Ostatni projekt został zmieniony podczas prac w komisji i zapewne dzięki temu kilka osób z PSL zdecydowało się za nim zagłosować. Opisaliśmy to głosowanie i ustawy tutaj:
Przeczytaj także:
O protestach pisaliśmy tutaj:
Przeczytaj także:
Mimo że ustawy przeszły przez Sejm, protesty się odbędą. Organizatorki podkreślają, że przegłosowano absolutne minimum tego, czego domagały się wyborczynie.
Dokładnie sześć lat temu, 22 października 2020 r., w drugiej fali pandemii COVID-19 Trybunał Konstytucyjny pod wodzą Julii Przyłębskiej zaostrzył ustawę antyaborcyjną, zrywając trwający prawie 3o lat tzw. kompromis aborcyjny. Decyzja TK była wynikiem nacisków politycznych ze strony rządzącego PiS. Decyzja TK spowodowała wielomiesięczne i wielotysięczne protesty kobiet. Doszło m.in. do blokowania posiedzeń Sejmu. Wtedy właśnie politycy ówczesnej opozycji (dzisiejszej władzy) obiecali zmiany w prawie aborcyjnym po dojściu do władzy.
Więcej na ten temat:
Przeczytaj także: