0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:53 24-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Ludovic MARIN / AFPFot. Ludovic MARIN /...

Emmanuel Macron opóźnia powołanie nowego rządu. „Po olimpiadzie”

Lewicowa koalicja, która wygrała lipcowe wybory we Francji, Nowy Front Ludowy (NFL), wskazała kandydatkę na premiera. Jest nią 37-letnia Lucie Castets, ekonomistka, dyrektorka finansowana paryskiego ratusza. Ale prezydent Macron nie zamierza powoływać nowego premiera co najmniej do połowy sierpnia – donosi Le Monde.

„Nie chodzi o osobę kandydatki. Do połowy sierpnia musimy pozostać skoncentrowani na olimpiadzie. Później moim zadaniem będzie wskazanie premiera, który otrzyma jak najszersze poparcie” – powiedział Emmanuel Macron na antenie France 2 we wtorek 23 lipca wieczorem, godzinę po tym, jak Nowy Front Ludowy ogłosił nazwisko kandydatki.

Lucie Castets to osoba nieznana opinii publicznej. Jest ekonomistą po prestiżowej Państwowej Szkole Administracji, przez ostatnie lata pracowała w paryskim ratuszu, w tym jako dyrektorka finansowa.

Cztery partie sojuszu NFP – Francja Niepokorna, Socjaliści, Zieloni i Komuniści – przez ponad dwa tygodnie spierały się o nazwisko kandydata. We wspólnym oświadczeniu napisali, że Castets jest „liderką walk na rzecz obrony i promocji usług publicznych”, ma doświadczenie w „walce z uchylaniem się od płacenia podatków i przestępczością finansową” oraz „przeciwko pomysłowi ustaleniu wieku emerytalnego na 64 lata”. Tu liderzy koalicji odnieśli się do reformy systemu emerytalnego przeprowadzonej przez partię Macrona, która doprowadziła do intensywnych protestów w 2023 r. Partie zapewniły o swoim „pełnym zaangażowaniu u jej boku w rządzie, który będzie kierować”.

W wywiadzie udzielonym agencji AFP, opublikowanym kilka minut po ogłoszeniu przez koalicję jej nazwiska, Castets oświadczyła, że przyjęła nominację „z wielką pokorą, ale także wielkim przekonaniem”, wierząc, że jest „poważnym i wiarygodnym kandydatem” na premiera.

Dodała, że jednym z jej głównych priorytetów będzie „uchylenie reformy emerytalnej” forsowanej przez rząd Macrona i wdrożenie nowej reformy podatkowej, „aby każdy płacił sprawiedliwe podatki”.

Lewicowa koalicja Nowy Front Ludowy wygrała przedterminowe wybory parlamentarne we Francji, zdobywając 193 z 577 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym, ale to o niemal sto mandatów mniej niż potrzeba do sprawowania rządów (większość stanowi 289 mandatów). Nowy Front Ludowy potrzebuje więc koalicjanta, którym najpewniej będą ugrupowania z przedwyborczej koalicji stworzonej przez Macrona Razem dla Republiki (164 mandaty). Ale na linii Nowy Front Ludowy – Razem dla Republiki nie toczą się jeszcze żadne rozmowy koalicyjne.

Macron powiedział we wtorkowym wywiadzie, że „pytanie wciąż brzmi, jaka większość może wyłonić się ze Zgromadzenia, aby francuski rząd mógł uchwalić reformy, uchwalić budżet i posunąć kraj do przodu” – czym bardzo zdenerwował liderów lewicowej koalicji.

„Prezydent chce narzucić nam swój republikański front siłą” – Le Monde cytuje wypowiedź Jean-Luc Mélenchona, lidera Francji Niepokornej.

Olivier Faure, szef Partii Socjalistycznej, wezwał Macrona do uszanowania wyników wyborów.

„Kiedy zwołujesz wybory, ryzykując wywołanie chaosu, szanujesz ich wynik. Odmowa uszanowania wyniku wyborów to najgorsza polityka, która prowadzi do najgorszego rodzaju polityki” – powiedział.

Macron powiedział, że oczekuje, że „partie wyjdą ze swojej strefy komfortu i wypracują kompromis”.