0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:25 19-01-2026

Prawa autorskie: European Commission President Ursula von der Leyen looks on during a meeting with European leaders in the East Room of the White House in Washington, DC, on August 18, 2025. European leaders join Ukrainian President Volodymyr Zelensky in talks with US President Donald Trump on August 18, as they try to find a way to end Russia's offensive. The leaders heading to Washington on Monday to appear alongside Zelensky call themselves the "coalition of the willing." (Photo by ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFP)European Commission ...

Europa przygotowuje odpowiedź na groźby Trumpa ws. Grenlandii

Europa szykuje się na starcie handlowe z USA. W czwartek na nadzwyczajnym szczycie przywódcy UE mają zdecydować, jak odpowiedzieć na rosnącą presję ze strony Waszyngtonu.

Co się wydarzyło

W Brukseli odbędzie się nadzwyczajne spotkanie ambasadorów państw UE, zwołane po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa. Chodzi o możliwość podniesienia ceł wobec ośmiu europejskich krajów, które wysłały wojska na Grenlandię. O planowanym spotkaniu poinformowała cypryjska prezydencja, która obecnie przewodniczy Radzie Unii Europejskiej.

Kilka krajów europejskich – w tym Dania, której Grenlandia jest terytorium autonomicznym – oświadczyło, że „są zjednoczone” przeciwko zapowiedzi Trumpa o uderzeniu w nie cłami w wysokości do 25 proc.

„Groźby celne podważają relacje transatlantyckie i niosą ryzyko niebezpiecznej spirali spadkowej”, ostrzegły we wspólnym oświadczeniu Wielka Brytania, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Holandia, Norwegia i Szwecja.

Nawet skrajnie prawicowa premier Włoch Giorgia Meloni, jedna z najbliższych sojuszniczek Trumpa w Europie, skrytykowała jego groźbę.

„Uważam, że nakładanie dziś nowych sankcji byłoby błędem” – powiedziała dziennikarzom Meloni podczas podróży do Seulu.

Przywódcy UE mają w czwartek 22 stycznia spotkać się na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli, by ustalić, jak odpowiedzieć na presję ze strony USA. Na stole są co najmniej dwa scenariusze, a oba oznaczają realne konsekwencje gospodarcze.

Pierwszy to reaktywacja pakietu ceł na import z USA o wartości 93 mld euro. To rozwiązanie było przez ostatnie pół roku zawieszone, ale jeśli UE zdecyduje się je odmrozić, taryfy mogłyby wejść w życie automatycznie 6 lutego.

Druga opcja to tzw. Instrument Antyprzymusowy (ang. Anti-Coercion Instrument, ACI) czyli narzędzie, którego – jak podaje Reuters – Unia nigdy wcześniej nie uruchomiła. W praktyce może ono uderzyć w amerykańskie interesy szerzej niż same cła, np. ograniczyć dostęp do unijnych przetargów publicznych, inwestycji czy działalności bankowej, a także wprowadzić restrykcje w handlu usługami. To szczególnie wrażliwy obszar, bo więcej pieniędzy płynie z Europy do USA za usługi, niż odwrotnie, m.in. w usługach cyfrowych.

Źródła unijne przekazały dziennikarzom Reutersa, że większe poparcie jako ma na razie wariant taryfowy. W sprawie ACI sytuacja jest znacznie mniej jednoznaczna i stanowiska państw członkowskich się mocno różnią.

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślił w mediach społecznościowych, że rozmowy z krajami UE pokazały „zdecydowane zaangażowanie” we wsparcie Danii i Grenlandii oraz gotowość do obrony przed jakąkolwiek formą przymusu.

Tymczasem duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen, przebywający z wizytą w Oslo, przypomniał o środowym porozumieniu Danii, Grenlandii i USA w sprawie powołania wspólnej grupy roboczej. Jak zaznaczył, nie zamierza sprowadzać relacji z Waszyngtonem wyłącznie do osoby prezydenta.

Wątki unijnej próby dialogu z USA mają też wybrzmieć w Davos. To tam podczas Światowego Forum Ekonomicznego Donald Trump wygłosi w środę przemówienie otwierające wydarzenie, po raz pierwszy od sześciu lat.

Jaki jest kontekst

W sobotę Donald Trump zapowiedział, że od 1 lutego wprowadzi cła na osiem państw UE: Danię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię i Finlandię, ale także na Wielką Brytanię i Norwegię, dopóki Stany Zjednoczone nie uzyskają zgody na zakup Grenlandii.

Trump i jego administracja argumentują, że przejęcie Grenlandii służyłoby „bezpieczeństwu narodowemu” USA. Twierdzą również, że Dania, mimo że jest sojusznikiem Stanów w NATO, nie byłaby w stanie obronić wyspy, gdyby Rosja lub Chiny kiedykolwiek próbowały dokonać inwazji.

Dania i kilku jej europejskich sojuszników z NATO odpowiedziało niedawnym wysłaniem niewielkich grup personelu wojskowego na Grenlandię w ramach ćwiczeń, na które zaproszono również USA. Wczoraj widziano niemieckich żołnierzy wsiadających do samolotu opuszczającego wyspę po zakończeniu misji rozpoznawczej.

W sobotę (17 stycznia) tysiące ludzi na Grenlandii i w Danii protestowało przeciwko amerykańskim dążeniom do kontroli nad arktyczną wyspą. Na czapkach wielu demonstrantów widniało hasło „Make America Go Away”, będące parodią sloganu Trumpa „Make America Great Again”.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także: