Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Eksperci podali przewidywania podczas odprawy służb w związku z zagrożeniem powodziowym.
W poniedziałek we Wrocławiu trwa spotkanie powodziowego sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysaz, szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka oraz przedstawicieli służb ratunkowych.
Eksperci informowali na temat sytuacji Wrocławia i Opola, gdzie władze ogłosiły alarmy przeciwpowodziowe.
„Prognozujemy, że maksimum fali kulminacyjnej będzie przechodzić przez Opole w dniu jutrzejszym, z przekroczonymi stanami alarmowymi. Ta fala również będzie wydłużona. Natomiast to już od 18-19 przewidujemy tam spadki” – mówił podczas odprawy Paweł Przygrodki, dyrektor Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju. Oznacza to, że fala pojawi się dzień wcześniej, niż pierwotnie zakładano.
„Jaki będzie stan wody w Trestnie, czyli w wodowskazie osłonowym dla Wrocławia? Oczywiście to jest istotne, jak te dwa kierunki powodziowe się zbiegną. Trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby one się nie zbiegły i żeby te fale następowały po sobie. W tym celu konieczne jest właściwe funkcjonowanie zbiornika Racibórz. Zgodnie z aktualnymi dyspozycjami ze zbiornika Racibórz nasze wyniki modelowania wskazują, że we Wrocławiu fala kulminacyjna będzie przychodzić pod koniec tego tygodnia. Zapewne będzie to w okolicach piątku, może czwartek, piątek, sobota. Będzie to zapewne wydłużona fala. Natomiast wszystko wskazuje na to, że poziom będzie między 600 a 650 cm” – wyjaśniał dyrektor CHOK.
Podczas odprawy rządowej raportowała także Joanna Kopczyńska, prezes Wód Polskich, która również wyjaśniała, jak wygląda sytuacja zbiornika Racibórz.
"Na godzinę czternastą napełnienie wynosi 103 mln m3, to jest 56 proc. tego, co ten zbiornik może przyjąć. Odpływ mamy w tej chwili na poziomie 750-800 m3 na sekundę, co oznacza, że nie dokładamy się do powodzi, która idzie z Nysy Kłodzkiej.
Natomiast woda, którą cały czas spuszczamy powoli z Raciborza, mieści się w międzywalu. Prognozowana woda dla Opola według naszych wyliczeń to jest 674 cm, około 1200 m3 na sekundę. Przy takim odpływie, według naszej oceny,
na ten moment Opole pozostaje niezagrożone".