Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Coraz więcej krajów wprowadza ograniczenia w korzystaniu ze smartfonów podczas lekcji. A Polska?
We wtorek 29 kwietnia Finlandia przyjęła ustawę, która ogranicza używanie telefonów i innych urządzeń mobilnych w czasie zajęć szkolnych. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 sierpnia.
Korzystanie z urządzeń mobilnych będzie w Finlandii ściśle ograniczone podczas lekcji. Uczniowie będą mogli ich używać jedynie za zgodą nauczyciela i wyłącznie w celach zdrowotnych lub edukacyjnych.
Zgodnie z nowymi przepisami uczniowie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych podczas lekcji wyłącznie „w celach edukacyjnych lub zdrowotnych”. Dyrektor lub nauczyciel będą mieli prawo odebrać uczniowi telefon. Podczas przerw i posiłków uczniowie będą mogli korzystać z telefonów, ale według ustalonych przez szkołę zasad.
Coraz więcej europejskich krajów wprowadza ograniczenia korzystania przez uczniów ze smartfonów.
Duńska komisja ds. dobrostanu ustaliła, że 94 proc. młodych ludzi w kraju miało profil w mediach społecznościowych przed ukończeniem 13. roku życia — mimo że jest to minimalny wiek wymagany przez wiele platform — a dzieci w wieku od 9 do 14 lat spędzają średnio trzy godziny dziennie na TikToku i YouTubie – informuje brytyjski „Guardian”.
Całkowity zakaz korzystania z telefonów we wszystkich szkołach zapowiedziała Dania.
Francja w 2018 roku zakazała używania telefonów przez uczniów szkół podstawowych i średnich na terenie placówek. Norwegia ogłosiła, że minimalny wiek korzystania z mediów społecznościowych to 15 lat.
W Wielkiej Brytanii 99,8 proc. szkół podstawowych i 90 proc. szkół średnich wprowadziło jakieś formy zakazu korzystania z telefonów, choć nie istnieje tam ogólnokrajowy zakaz ustawowy.
Polskie ministerstwo edukacji zapowiada, że przyjrzy się sprawie i być może stworzy spójne regulacje dla wszystkich szkół. „Chcemy bardzo ograniczyć korzystanie ze smartfonów. Być może zmienimy prawo tak, żeby wzmocnić możliwości szkół dotyczące wprowadzania ograniczeń” – zapowiedziała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
W OKO.press Anton Ambroziak opisywał raport SOS dla edukacji poświęcony właśnie problemowi korzystania ze smartfonów w szkołach.
Pokazuje on rosnące przywiązanie uczniów do telefonów i bezsilność nauczycieli, gdy próbują egzekwować zasady korzystania z urządzeń mobilnych. Wniosek: „Według SOS dla edukacji odgórne, szybkie rozwiązania będą tylko napotykały więcej oporu. Na pierwszym etapie pojawia się omijanie niezrozumiałych zasadach, a w przypadku wyciągania konsekwencji – ewentualnej, siłowej akceptacji. Kluczem do skutecznej polityki wobec problemu telefonów w szkołach jest wewnątrzszkolna debata. To ona prowadzi do budowania poczucia sprawczości czy autonomii wśród młodych osób” – pisze Anton Ambroziak.
Temat pojawia się w kampanii wyborczej.
Używania smartfonów w szkołach chce zakazać kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta, marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.
„To się musi wreszcie stać. Smartfony powinny być dostępne dla dzieci dopiero, kiedy skończą swoje szkolne zajęcia, jeżeli oczywiście jest taka wola rodziców” – mówił w kwietniu 2025 w Krakowie. W Sejmie rozpoczęły się już prace nad przygotowaniem założeń do ustawy.
Hołownia chce też powołać instytut higieny cyfrowej. „To jest też wymóg naszych czasów, coraz bardziej palący. Będę rzecznikiem powołania takiego właśnie instytutu, który będzie dbał o to, żebyśmy nie pozabijali się przez to, że mamy dostęp do smartfonów, sieci społecznościowych, wszystkich tych nowoczesnych technologii”.
Z sondażu przeprowadzonego w kwietniu przez „Rzeczpospolitą” wynika, że niemal 60 proc. osób popiera zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach.
Przeczytaj także: