0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:31 19-03-2026

Prawa autorskie: Ilustracje wykonała Weronika Syrkowska / OKO.pressIlustracje wykonała ...

Forbes: Roskomnadzor nie jest w stanie zablokować internetu w Rosji?

Rosyjski regulator telekomunikacyjny stracił kontrolę nad przeciążonymi urządzeniami blokującymi w sieciach operatorów — informuje Forbes. Roskomnadzor natychmiast wydał oświadczenie, że to nie prawda.

„O ile nam wiadomo, Roskomnadzor nie dysponuje przepustowością wystarczającą do obsługi całego ruchu RuNet i całkowitego zablokowania wszystkich niepożądanych zasobów” – powiedział informator rosyjskiego „Forbesa”.

Wiadomość podał też niezależny rosyjski portal Meduza. Roskomnadzor wydał więc lakoniczny komunikat: „Informacje te nie są prawdziwe”.

„Forbes” zauważa, że ​​wcześniej blokowane ztreści i aplikacje stają się okazjonalnie dostępne – na przykład WhatsApp. Dla niektórych operatorów dostępny stał się dawno zablokowany w Rosji YouTube. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale „potwierdzenie tych informacji pochodzi z z różnych źródeł – zarówno operatorów, jak i użytkowników” – podaje „Forbes”. Jeden z jego informatorów twierdzi, że "Roskomnadzor nie dysponuje przepustowością wystarczającą do całkowitego zablokowania wszystkich zasobów”.

Tymczasowa dostępność zablokowanych portali społecznościowych i komunikatorów może wynikać z tego, że wszystkie zasoby są przeznaczane na spowalnianie Telegramu. „Operatorzy twierdzą jednak, że Roskomnadzor okresowo zdalnie restartuje swoje narzędzia do blokad (TSPU – tiechniczeskije sriedstwa protiwodiejstwa ugrozam), a wtedy wszystkie ustawienia są resetowane”.

Jaki jest kontekst?

Kreml w ostatnich miesiącach stara się odciąć Rosjan od niezależnych informacji. Stara się też ich zmusić do przejścia na rosyjski komunikator Max, który jest zawodny i pozbawiony wielu funkcji. Jest natomiast zupełnie przezroczysty dla rosyjskich służb specjalnych.

Zdaniem ekspertów powodem jest dążenie do konsolidacja władzy Putina przed jesiennymi wyborami do Dumy w piątm roku nieudanej wojny w Ukrainie i postępującego kryzysu w Rosji. „Musimy stawiać czoła ekstremizmowi z taką samą stanowczością i agresywnością oraz stanowczo reagować na próby destabilizacji sytuacji społeczno-politycznej, w tym przy użyciu technologii informatycznych” – powiedział Putin 19 marca na spotkaniu z prokuratorami.

Od lata 2025 roku rozmowy wideo w Telegramie i WhatsAppie są ograniczone, a w lutym 2026 r. władze zaczęły „spowalniać” Telegram, choć komunikator ten wykorzystywany jest przez Rosjan na froncie i to tym intensywniej, że stracili dostęp do Starlinków.

Pełna blokada Telegramu ma nastąpić na początku kwietnia. Jak zauważa Meduza, użytkownicy w różnych regionach Rosji już skarżą się ostatnio, że Telegram jest niedostępny „w jakiejkolwiek formie”. Według gazety „Kommiersant” , średni wskaźnik nieudanych zapytań do domen Telegramu z Rosji sięga prawie 80%. W niektórych okręgach federalnych zbliża się nawet do 90%.

Więcej o blokadzie internetu w Rosji przeczytacie Państwo tu:

Przeczytaj także: