0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:40 04-12-2024

Prawa autorskie: ALAIN JOCARD / AFPALAIN JOCARD / AFP

Francja. Rząd Barniera do dymisji. Parlament znaczną większością przegłosował wotum nieufności

331 deputowanych zagłosowało za wotum nieufności wobec rządu. To znacznie więcej niż 288 głosów – wymagana większość bezwzględna. W rezultacie rząd został obalony, a projekt budżetu na 2025 r. został odrzucony.

Co się wydarzyło?

Tuż pod 20. parlament francuski przegłosował wotum nieufności dla rządu Michela Barniera. Czyli wszystko się odbyło zgodnie z oczekiwaniami. Rząd musi się teraz podać do dymisji. Michel Barnier będzie jednak nadal rządził, aż do powołania nowego gabinetu.

Według Reutersa prezydent Emmanuel Macron zamierza szybko powołać nowego premiera, jeszcze przed sobotą. Bowiem tego dnia na otwarcie po remoncie Katedry Notre Dame zjeżdżają do Paryża politycy z wielu krajów, między innymi prezydent elekt Donald Trump z USA.

Musi to być ktoś, kto jest w stanie uzyskać ponadpartyjne poparcie, aby przetrwać głosowanie nad wotum zaufania. Inną możliwością byłoby powołanie rządu technokratów bez programu politycznego.

Turbulencje wokół nowego rządu mogą potrwać nawet do połowy przyszłego roku. Dopiero wtedy mogą być przeprowadzone nowe wybory parlamentarne.

Skrajna lewica i skrajna prawica ostro przeciw Barnierowi i Macronowi

Dyskusja nad wotum nieufności wobec Michela Barniera rozpoczęła się o godzinie 16. Otworzył ją Eric Coquerel z lewicowej partii La France Insoumise, mówiąc: „Większość społeczeństwa popiera nasz wniosek o wotum nieufności”. Dodał, że wniosek o wotum nieufności „zmiecie ten rząd”, ponieważ — tu zwrócił się do Barniera i jego administracji – „nigdy nie byliście w stanie przechytrzyć klątwy, którą przekazał wam Emmanuel Macron: nielegalności”. Podkreślał, że poprzednim premierem odwołanym przez wotum nieufności był Georges Pompidou w 1962. r.

Przewodnicząca skrajnie prawicowej partii Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen powiedziała, że ​​wotum nieufności jest "konieczne, aby położyć kres chaosowi”. Ostro krytykowała ustawę budżetową, która stała się początkiem kryzysu politycznego.

Le Pen zwracała się do Barniera, mówiąc, że zaproponowany przez niego budżet „nie tylko zaprzecza twoim obietnicom. Nie ma żadnego kierunku ani wizji„. Przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego uważa, że projekt ustawy budżetowej ”bierze Francuzów na zakładników„. ”Szczególnie tych najbardziej bezbronnych: emerytów o niskich dochodach, chorych, biedniejszych pracowników, Francuzów zbyt bogatych, by im pomóc, ale niewystarczająco biednych, by uniknąć nękania podatkami” – mówiła Le Pen.

Cyrielle Chatelain z partii Les Écologistes podkreślała, że „nawet jeśli dziś wieczorem Francja pozostanie bez rządu i prace budżetowe będą musiały zostać wznowione prawie od początku, ręka [Écologistes] nie będzie drżeć podczas głosowania nad wotum nieufności”.

Inne zdanie wyraził Laurent Wauquiez, lider Republikanów. Podkreślał, że Barnier wziął na siebie odpowiedzialność za Francję, a kraj nie może „pozwolić sobie na luksus tygodni niestabilności rządu”.

„Nie możemy okłamywać Francuzów, mówiąc, że nie będzie żadnych konsekwencji. Będą konsekwencje i za te konsekwencje zapłacą Francuzi. Wszyscy, którzy dziś oddają się tej żałosnej grze, odpowiedzą za to przed narodem francuskim” – powiedział.

Jaki jest kontekst?

Kryzys polityczny we Francji wybuchł po przedstawieniu przez premiera Michela Barniera projektu ustawy budżetowej, która ma zmniejszyć deficyt, oscylujący obecnie wokół 6 proc. PKB. Według prognoz dług publiczny Francji ma osiągnąć prawie 115% PKB w przyszłym roku.

W projekcie zaproponowano podwyższenie podatków i cięcie wydatków, co zasiliłoby kasę państwową kwotą 60 mld euro. Projekt nie uzyskał jednak poparcia opozycji, w tym skrajnie prawicowej partii Marine Le Pen, Zjednoczenia Narodowego.

Barnier postanowił wykorzystać możliwość zawartą w Konstytucji i zapisy z ustawy dotyczące ubezpieczeń społecznych przyjąć bez głosowania. W odpowiedzi opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności.

Michel Barnier jest premierem od września 2024.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powołał go na to stanowisko aż 60 dni po przedterminowych wyborach parlamentarnych. Był to najdłuższy w historii Francji okres przejściowy między rezygnacją poprzedniego a powołaniem nowego szefa rządu.

Sytuacja polityczna we Francji — przeczytaj więcej na ten temat

Przeczytaj także: