0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:59 24-10-2026

Prawa autorskie: SIMON WOHLFAHRT / AFPSIMON WOHLFAHRT / AF...

Francja przygotowuje się na protesty

Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez poinformował, że ma protesty, które odbędą się w dziś w całym kraju, zostanie wysłanych 70 tys. policjantów.

Co się wydarzyło?

Demonstracje we Francji organizują licealiści, studenci, związki zawodowe oraz ci, którzy sprzeciwiają się rosnącym kosztom życia. Na sobotę – 24 października zaplanowano kolejne protesty w całym kraju. To już czwarty weekend manifestacji.

Francja przygotowuje się na demonstracje, a władze próbują ograniczyć zasięg protestów i trasy marszów. W niektórych miastach wprowadzono całkowite zakazy – m.in. w Paryżu, Strasbourgu, Tuluzie i Amiens. Część protestujących zaczęła starać się o osobne pozwolenia na manifestacje, jednak to wywołuje chaos. Jak podaje “Guardian”, w Paryżu czołowy związek zawodowy uzyskał pozwolenie na swój marsz, podczas gdy demonstranci „żółtych kamizelek” otrzymali odmowę. Wielu protestujących oświadczyło, że i tak będą maszerować, nie zważając na zakazy.

W Paryżu pierwsze demonstracje zaczęły się o 13. W ostatniej chwili przeniesiono trasę marszów, choć pierwotnie miały rozpoczynać się na placu Bastylii. Policja pozwoliła maszerować tylko z Porte de Vincennes i Porte d'Italie na południu miasta.

Zamknięto część stacji metra, żeby utrudnić poruszanie się po francuskiej stolicy. Zamknięto również Luwr i Musée d'Orsay. Mecz Ligue 1 rozgrywany na własnym boisku przez Paris St Germain z Olympique Lyon został przeniesiony z niedzieli na poniedziałek z powodu obaw o bezpieczeństwo.

Luksusowe butiki w całym kraju zabiły deskami swoje witryny i zatrudniły prywatną ochronę. Rzecznik prasowy domu towarowego Printemps poinformował, że firma zwiększyła liczbę pracowników ochrony, wzmocniła witryny sklepowe i wejścia.

Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez poinformował, że na ulicach pojawi się o 10 tys. więcej policjantów niż tydzień temu. To oznacza, że protesty będzie ochraniać ok. 70 tys. funkcjonariuszy. W całym kraju zostaną rozmieszczone konne oddziały policji, helikoptery, drony i systemy antydronowe. Zaangażowane zostały również pojazdy opancerzone i pojazdy uzbrojone w armatki wodne.

Jak podaje Reuters, władze obawiają się również, że kongres skrajnie prawicowego Narodowego Zgromadzenia Marine Le Pen, który odbędzie się w ten weekend w Orleanie, może stać się punktem zapalnym, gdy grupy lewicowe i antyrasistowskie zapowiedzą kontrmanifestacje. Co więcej, zamieszki i wzrost przemocy podniósł notowania Le Pen przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Polityczka przedstawia protesty jako dowód rozpadu władzy państwowej.

Jaki jest kontekst?

Protesty uczniów we Francji trwają od drugiej połowy września. 21 września licealiści w Créteil zabarykadowali się w budynku szkoły. „W ciągu niespełna dwóch tygodni z lokalnego buntu przeciwko brakom kadrowym, przepełnionym klasom i fatalnemu stanowi technicznego niektórych placówek powstał największy od dekad ogólnokrajowy ruch protestacyjny francuskich licealistów” – pisał na łamach OKO.press Artur Troost.

Uczniowie domagają się m.in. zwiększenia nakładów na edukację, remontów szkół, poprawy warunków nauki, zmniejszenia przeciążenia zajęciami i sprawniejszego oraz bardziej sprawiedliwego systemu rekrutacji na studia. Protesty eskalują i zmieniają się w szerszy ruch sprzeciwu wobec rosnących cen i kosztów życia, cięć budżetowych, pogorszeniu jakości usług publicznych.

W ubiegły weekend – 17 i 18 października – w protestach wzięło udział kilkaset tysięcy osób w całym kraju. Największe zamieszki odnotowano w Paryżu, Limoges, Marsylii, Lyonie i Bordeaux, ale incydenty występowały również w innych miastach. W samym Paryżu policja zatrzymała 855 osób. W całym kraju – ponad 2400.

Przeczytaj także: