0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

32 minuty temu

Prawa autorskie: 01.06.2026 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1/3 , Kancelaria Prezesa Rady Ministrow . Premier Donald Tusk podczas wydarzenia 2. urodziny in vitro . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl01.06.2026 Warszawa ...

Tusk: 15 000 dzieci urodzonych dzięki rządowemu programowi in vitro

W Dzień Dziecka premier pochwalił się programem refundacji in vitro oraz zwiększeniem dostępności żłobków

Co się wydarzyło

W Dzień Dziecka, 1 czerwca 2026, premier Donald Tusk i wiceministra rodziny Aleksandra Gajewska uczcili drugą rocznicę obowiązywania rządowego programu refundacji in vitro.

„15 tysięcy w czasie, kiedy rodzicielstwo nie jest aż tak modne, jak byśmy chcieli, kiedy mamy do czynienia z kryzysem demograficznym i w Polsce i na świecie, to jest wielka rzecz” – powiedział Tusk.

  • 50 778 par zakwalifikowało się do programu
  • przeprowadzono 11 611 kriotransferów zarodków (z zarodków utworzonych przed wejściem w życie programu)
  • 2 246 osób zgłosiło się do zabezpieczenia płodności w ramach programu
  • uzyskano 28 757 ciąż klinicznych
  • urodziło się 14 362 dzieci (7 112 dziewczynek, 7 250 chłopców)
  • 1 941 osób zamroziło gamety w ramach zabezpieczenia płodności.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała o zwiększeniu kwoty przeznaczonej na dofinansowanie programu z 500 do 600 mln zł.

Rząd przypomniał też o innych programach, które wspierają rodziców i kobiety w ciąży, wprowadzonych przez obecną koalicję po wygranych wyborach w 2023 roku. Ciężarne kobiety mogą skorzystać z bezpłatnych badań prenatalnych.

„Aktywny rodzic” („babciowe”) to wsparcie dla rodziców dzieci do trzeciego roku życia. „388 gmin zyskało dostęp do żłobków” – podaje Kancelaria Premiera.

Jaki jest kontekst

Wprowadzenie refundacji procedury in vitro przez państwo było pierwszą ustawą „dużej wagi” przyjętą przez parlament po wyborach w 2023 roku. W dodatku Andrzej Duda ją podpisał, pozwalając rządzącej koalicji spełnić nie tylko jedną z obietnic wyborczych, ale odpowiedzieć na społeczne oczekiwania i dotykający Polskę kryzys demograficzny.

Wcześniej dofinansowanie do in vitro blokowali politycy-fundamentaliści, wmawiający obywatelom, że to metoda nienaturalna i przez to groźna.

Do in vitro wciąż nie mają dostępu pary jednopłciowe.

Na temat in vitro, niepłodności i sytuacji demograficznej Polski napisaliśmy w OKO.press dziesiątki tekstów. Śledziliśmy debaty sejmowe, prostowaliśmy nieprawdziwe stwierdzenia na ten temat. Oto kilka przykładów:

Przeczytaj także:

10:09 01-06-2026

Prawa autorskie: Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot . Robert Kowalew...

Kalisz: Odebranie orderu wymaga kontrasygnaty premiera

Wg Ryszarda Kalisza brak zapisu o prerogatywie prezydenta do odbierania orderów był przemyślaną decyzją autorów konstytucji, bo odbieranie może być problemem dla państwa. Potrzebna jest kontrasygnata premiera. Trochę inaczej mówił nam Aleksander Kwaśniewski

W opublikowanym w niedzielę 31 maja 2026 artykule „Czy Nawrocki zabierze order Zełenskiemu? Kwaśniewski: głupotą na głupotę?” obszernie wypowiadał się prezydent RP (1995-2005 ) Aleksander Kwaśniewski, który po wyborach 1993 roku był przewodniczącym Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego (aż do 5 grudnia 1995 r.

Przeczytaj także:

Zapytałem więc Aleksandra Kwaśniewskiego o to, jak doszło do powstania dziwnego zapisu w Konstytucji RP, że prezydent samodzielnie nadaje ordery, ale nie może ich odbierać bez kontrasygnaty premiera. Wygląda na przeoczenie, ale może był w tym jakiś zamysł?

Aleksander Kwaśniewski odpowiedział, że nie pamięta takich dyskusji przy pisaniu Konstytucji. „Zapewne wszyscy uznawali, że ordery Głowa Państwa nadaje z głową i wystarczą ewentualne zapisy w aktach prawnych niższego rzędu. Nikt nie pomyślał, że order się najpierw daje, a potem odbiera”.

Ryszard Kalisz: To nie było przeoczenie

W poniedziałek rano swoją odpowiedź przedstawił OKO.press Ryszard Kalisz, który po rezygnacji Aleksandra Kwaśniewskiego był jego przedstawicielem w Komisji Konstytucyjnej:

"W pracach Komisji Konstytucyjnej ZN nie było specjalnej dyskusji o prerogatywie wyłącznej Prezydenta nadawania orderów i odznaczeń. Obowiązywała wtedy już ustawa o orderach i odznaczenia z 1992 roku, w szczególności jej art. 36 dotyczący procedury odbierania [patrz niżej – red.]. Nie było to też przeoczenie.

Nadawanie ma charakter uznania zasług, odbieranie może być decyzją o dużym znaczeniu dla polityki państwa.

Dlatego też potrzebna jest kontrasygnata Prezesa RM".

Innymi słowy Aleksander Kwaśniewski raczej bagatelizował brak konstytucyjnego zapisu o prerogatywie prezydenta odbierania orderów, a Ryszard Kalisz stwierdził, że było to przemyślaną decyzją.

Nie mamy narzędzi, by ustalić, jak było. Wersja Kalisza znajduje swego rodzaju potwierdzenie w pomyśle Nawrockiego, który może stać się problemem dla polityki Polski wobec Ukrainy. Taka sytuacja – jak twierdzi Kwaśniewski – 30 lat temu mogła wydawać się jednak nieprawdopodobna. Na ile teraźniejszość wpływa na obraz przeszłości?

Jaki jest kontekst prawny

Art. 36 ustawy o orderach i odznaczenia stanowi, że "prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderu – po zasięgnięciu opinii Kapituły, w razie stwierdzenia, że:

  1. nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo
  2. odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia".

Inny jest zapis art. 144 par. 3 Konstytucji RP, który wymienia 30 prerogatyw prezydenta, czyli decyzji, które zostały „zwolnione z wymogu uzyskania kontrasygnaty premiera”. W tym katalogu

jest „nadawanie orderów i odznaczeń”, ale „pozbawiania” ich już nie ma.

Skoro nie ma, to należy wnosić, że pozbawianie należy do opisanych w par. 2 art. 144 „aktów urzędowych Prezydenta RP, które wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem”.

Jaki jest kontekst polityczny

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski 27 maja 2026 nadał elitarnej jednostce – Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” – imię Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). To wywołało w Polsce zdumienie, szok, oburzenie. Na fali narodowej krzywdy 29 maja prezydent Karol Nawrocki: „zaproponował, aby jednym z punktów posiedzeniu kapituły Orderu Orła Białego było odebranie Zełenskiemu Orderu”. Przyznał go prezydentowi Ukrainy Andrzej Duda 5 kwietnia 2023 roku.

Jest oczywiste, że Karol Nawrocki postanowił wykorzystać okazję, jaką stworzyła decyzja Zełenskiego, niezależnie od tego, że nie miała ona z pewnością na celu prowokowanie Polski czy obrażanie pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej.

Należy się spodziewać, że po posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego 8 czerwca 2026, „zasięgnąwszy opinii kapituły” Nawrocki ogłosi, że odbiera order Zełenskiemu. Prof. Michał Kleiber (Kanclerz Orderu),już zapowiedział poparcie nicjatywy prezydenta,, „bo decyzja prezydenta Zełenskiego była skandaliczna”.

Być może Nawrocki będzie argumentował, że ustawa pozwala mu na odebranie orderu, a konstytucja daje prerogatywę w kwestii orderów i odznaczeń, więc także odbierania. Naciągając w ten sposób zapis konstytucji, Nawrocki może uznać, że jego decyzja nie wymaga kontrasygnaty Donalda Tuska.

Jest jednak także możliwe, że prezydent kontrasygnatę potraktuje jako pułapkę zastawioną na Tuska. Premier z pewnością nie podpisze się pod radykalną decyzją wejścia w zwarcie z Ukrainą – i tym samym narazi się na zmasowany ogień prawicowej propagandy. Jak to ujął w poniedziałek 1 czerwca w TV Republika Radosław Fogiel, odmawiając podpisu Tusk „stanie po stronie morderców polskich kobiet i dzieci” [na Wołyniu].

09:19 01-06-2026

Prawa autorskie: Photo by Handout / Marine Nationale / AFP)Photo by Handout / M...

Francja zatrzymała rosyjski tankowiec z „floty cieni”

Francuska Marynarka Wojenna skontrolowała rosyjski tankowiec Tagor objęty sankcjami

Co się wydarzyło

W niedzielę 31 maja 2026 rano francuska marynarka wojenna zatrzymała na międzynarodowych wodach Atlantyku tankowiec Tagor. Należy on do rosyjskiej „floyty cieni”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił, że operacja została przeprowadzona „przy wsparciu kilku partnerów, w tym Wielkiej Brytanii, w ścisłym poszanowaniu prawa morskiego”.

W poniedziałek prefektura morska Atlantyku poinformowała, że tankowiec znajdował się ponad 400 mil morskich (740 km) na zachód od cypla Bretanii. Płynął z Murmańska w Rosji. „Operacja ta miała na celu sprawdzenie przynależności państwowej statku podejrzanego o pływanie pod fałszywą banderą. Po wejściu na pokład statku przez zespół inspekcyjny, kontrola dokumentów potwierdziła podejrzenia dotyczące nieprawidłowości w zakresie wywieszonej bandery. Zgodnie z prawem międzynarodowym i na wniosek prokuratora statek został przekierowany” – podano w oświadczeniu.

„Jest nie do przyjęcia, aby statki omijały międzynarodowe sankcje, naruszały prawo morskie i finansowały wojnę, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie od ponad 4 lat.

Te statki, które nie przestrzegają najbardziej podstawowych zasad żeglugi morskiej, stanowią również zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa nas wszystkich” – napisał na portalu X Macron.

Jaki jest kontekst

Od wielu miesięcy Francja angażuje się w międzynarodową akcję zwalczania rosyjskiej „floty cieni”. Francuskie władze informowały wcześniej o przechwyceniu tankowców Grinch, Boracay i Deyna na Morzu Bałtyckim i Północnym, podejrzewanych o pływanie pod fałszywą banderą.

W takie akcje włącza się również Szwecja i Wielka Brytania. W marcu premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił, że wydał zezwolenie brytyjskim siłom zbrojnym na wejście na pokład statków należących do „floty cieni”.

Jak pisze „Financial Times”, statki-cienie „pojawiły się po raz pierwszy jako sposób na obejście sankcji na eksport ropy przez Iran, zwłaszcza po zaostrzeniu ograniczeń w 2010. Tankowce zaczęły przeprowadzać transfery ładunku między statkami na pełnym morzu, aby ukryć ich pochodzenie”. Udawało im się „zniknąć z radarów” i ukryć swoje ruchy przed organami regulacyjnymi. „Następnie, w 2022 r., stosowanie tych metod gwałtownie wzrosło, gdy Kreml próbował obejść sankcje nałożone w związku z pełnoskalową inwazją na Ukrainę. Obecnie ponad 1000 statków przewozi ropę rosyjską, irańską lub wenezuelską, co stanowi prawie jedną piątą światowej floty tankowców” – pisze FT.

Przy czym prawie dwie trzecie z tych statków to „starzejące się, często zardzewiałe tankowce, które ukrywają swoich prawdziwych właścicieli za niejasnymi firmami-przykrywkami i nie posiadają ubezpieczenia”.

W marcu francuski sąd po raz pierwszy skazał chińskiego kapitana tankowca „floty cieni” za nieprzestrzeganie poleceń władz, gdy siły specjalne weszły na pokład statku „Boracay”. Mężczyźnie zasądzono rok więzienia i karę 150 tys. euro.

Inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także:

06:49 01-06-2026

Prawa autorskie: Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.plFot. Michał Ryniak /...

Prezydent Węgier nie ustąpił ze stanowiska. Co zrobi premier Magyar?

Na Węgrzech minął właśnie termin rezygnacji z urzędu Orbanowskiego prezydenta Tamasa Sulyoka, wyznaczony mu przez nowego premiera Petera Magyara. Sulyok zapowiedział, że nie ustąpi.

Co się wydarzyło?

Na Węgrzech doszło do otwartego starcia między nowym premierem Péterem Magyarem a prezydentem Tamásem Sulyokiem. Szef rządu domaga się odejścia głowy państwa, ale Sulyok w niedzielę zapowiedział, że pozostanie na urzędzie.

Magyar wyznaczył prezydentowi termin na dobrowolną rezygnację do końca maja. Po jego upływie zapowiedział, że w poniedziałek o godz. 8 pojawi się u Sulyoka razem z ministrem sprawiedliwości.

Sulyok odpowiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku. Stwierdził, że „godność urzędu głowy państwa wymaga od niego niezłomnego trwania”.

„Poszanowanie prawa wymaga niezłomności, lojalności wobec ojczyzny i szacunku dla narodu. Moja przysięga wiąże mnie w równym stopniu z całym węgierskim narodem politycznym, zarówno z większością, jak i mniejszością” – powiedział prezydent.

Jaki jest kontekst?

Magyar domaga się dymisji Sulyoka od kwietniowych wyborów, w których jego partia Tisza zdobyła większość umożliwiającą zmianę węgierskiej konstytucji. Premier zarzuca prezydentowi polityczną zależność od byłego premiera Viktora Orbána i zapowiada usunięcie z urzędów innych osób powiązanych z Orbanem.

Na Węgrzech prezydenta wybiera parlament. W lutym 2024 roku Sulyok został wybrany głosami posłów Fideszu, partii byłego premiera Viktora Orbána, po rezygnacji – w atmosferze skandalu – prezydentki Kataliny Novák.

Kadencja trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może jednak zostać odwołany, jeśli nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z urzędem albo popełnił przestępstwo pospolite.

Do rozpoczęcia procedury potrzeba większości dwóch trzecich głosów w jednoizbowym parlamencie węgierskim. Partia Magyara ma taką większość w obecnej kadencji parlamentu, niemniej ostateczna decyzja należy do Trybunału Konstytucyjnego. W jego 15-osobowym składzie zasiadają sędziowie powołani przez poprzednią większość parlamentarną, kierowaną przez Orbána.

15:29 31-05-2026

Prawa autorskie: Photo by LOU BENOIST / AFPPhoto by LOU BENOIST...

Ponad 780 zatrzymanych po zwycięstwie PSG w Lidze Mistrzów

W całym kraju zatrzymano około 780 osób, z czego blisko 500 w samym Paryżu. Większość interwencji dotyczyła zakłócania porządku publicznego, niszczenia mienia, podpaleń i ataków na funkcjonariuszy.

Co się wydarzyło?

Świętowanie zwycięstwa Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów przerodziło się w wielu miejscach Francji w zamieszki, starcia z policją i akty wandalizmu. Według francuskiego MSW w całym kraju zatrzymano około 780 osób, z czego blisko 500 w samym Paryżu. Większość interwencji dotyczyła zakłócania porządku publicznego, niszczenia mienia, podpaleń i ataków na funkcjonariuszy.

Najpoważniejsze incydenty odnotowano w okolicach Pól Elizejskich oraz stadionu Parc des Princes, gdzie tysiące kibiców oglądały mecz na telebimach. Część uczestników świętowania rzucała petardy i fajerwerki w kierunku policjantów, podpalano samochody i kosze na śmieci, a także niszczono witryny sklepowe. Do rozpraszania agresywnych grup funkcjonariusze używali gazu łzawiącego.

Francuskie media i służby informowały również o licznych poszkodowanych. Rannych zostało co najmniej 57 policjantów, a w całym kraju odnotowano ponad 200 osób wymagających pomocy medycznej.

Władze były przygotowane na możliwe niepokoje po sukcesie PSG. Do zabezpieczenia obchodów skierowano około 22 tys. policjantów i żandarmów w całej Francji. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez przekonywał, że mimo skali incydentów większość kibiców świętowała pokojowo, a sytuację udało się opanować do niedzielnego poranka.

Pomimo nocnych zamieszek niedzielne oficjalne uroczystości z udziałem piłkarzy PSG, w tym spotkanie z prezydentem Francji i celebracje w centrum Paryża, odbywają się zgodnie z planem.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: