0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:05 11-06-2024

Prawa autorskie: Pawel Malecki / Agencja GazetaPawel Malecki / Agen...

Fundusz Sprawiedliwości. Prokuratura potwierdza: są nowe zarzuty dla podejrzanych

Przekroczenie uprawnień czy niedopełnienie obowiązków – to zarzuty, które prokuratura stawia osobom związanym z aferą Funduszu Sprawiedliwości.

Przypomnijmy: powołany przez poprzednią ekipę rządzącą Fundusz miał pomagać ofiarom przestępstw. Zamiast tego w wielu przypadkach trafiały na zupełnie inne cele, często do bliskich prawicy organizacji. W OKO.press pisaliśmy między innymi o Fundacji Profeto, która 100-milionową dotację z FS miała przeznaczyć na ośrodek terapeutyczny dla ofiar przestępstw, który nigdy nie został ukończony. Jej lider, ksiądz Michał O., został w związku z tą sprawą zatrzymany.

W toku śledztwa duchowny usłyszał zarzut dotyczący procederu prania pieniędzy. O postawieniu sercaninowi zarzutów informowaliśmy już wcześniej. . Grozi mu za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Jeżeli sąd orzeknie, że działał przy tym w porozumieniu z innymi osobami i/lub osiągnął „znaczną korzyść majątkową”, kara będzie ostrzejsza: od roku do 10 lat więzienia.

Przeczytaj także:

Fundusz Sprawiedliwości: nowe zarzuty obciążąją pracowniczki

Nowe informacje dotyczą osób z wewnątrz Funduszu. Była dyrektorka departamenty Funduszu Urszula D. spotkała się z zarzutem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Chodziło o dopuszczenie wsparcia dla fundacji, która nie spełniała wymogów do jego otrzymania. Prokuratura postawiła również zarzut związany z dotacją dla Fundacji Profeto zastępczyni dyrektora departamentu w FS Karolinie K. Miała ona pomagać w korygowaniu oferty fundacji, by spełniała ona formalne warunki konkursu, w którym rozdawane były środki.

Zarzuty pokrywają się z niektórymi z informacji przekazanymi przez sygnalistę i byłego dyrektora w FS, Tomasza Mraza. Mówił on między innymi o niedopuszczalnej pomocy pracowników Funduszu w pisaniu wniosków, by spełniały wymogi, i wydawaniu środków niezgodnie z przeznaczeniem. Cały system wyprowadzania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości miał opierać się na osobach ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i jego zastępców: Marcina Romanowskiego i Michał Wosia.

Prokuratura wystąpiła również do sądu z wnioskiem o przedłużenie aresztu dla podejrzanych ze względu na ryzyko „bezprawnego wpływania na tok postępowania”.