0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:01 14-10-2025

Prawa autorskie: Photo by Eyad BABA / AFPPhoto by Eyad BABA /...

Gaza. Obie strony oskarżają się o nieprzestrzeganie ustaleń

Rodziny zakładników uważają, że brak powrotu ciał zmarłych zakładników to pretekst do zerwania porozumienia

Co się wydarzyło

Do Izraela wróciły na razie jedynie dwa ciała zmarłych zakładników ze Strefy Gazy. W porozumieniu zaproponowanym przez Trumpa, a następnie przyjętym przez Izrael i później Hamas, czytamy: „W ciągu 72 godzin od publicznego przyjęcia tego porozumienia przez Izrael wszyscy zakładnicy, żywi i zmarli, zostaną zwróceni”. Tak się jednak nie stało. Izrael i Forum Rodzin Zakładników uważają to za naruszenie zawieszenia broni. Organizacja reprezentująca rodziny izraelskich zakładników zamierza odbyć dziś w tej sprawie pilne zebranie. W organizacji pojawiają się głosy, że Izrael w odpowiedzi również powinien przestać przestrzegać porozumienia.

„To bardzo duże wyzwanie, większe niż uwolnienie żyjących ludzi. To ogromne wyzwanie” – powiedział na temat zwracania ciał zmarłych zakładników Christian Cardon, rzecznik Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Dodał, że operacja może potrwać dni lub nawet tygodnie, a istnieje ryzyko, że części ciał nie uda się odnaleźć.

Według Hamasu izraelska armia faktycznie poważnie naruszyła dziś rozejm. Izraelczycy zabili dziś pięć osób. Armia twierdzi, że próbowała ostrzec te osoby, by nie zbliżały się do żołnierzy stacjonujących na ustalonej w umowie linii. Zdaniem Izraela osoby te zignorowały ostrzeżenia i dlatego armia miała otworzyć ogień. Brakuje jednak niezależnych relacji ze zdarzenia i nie wiemy dokładnie, co się stało.

Jaki jest kontekst

Zawieszenie broni jest w mocy od 10 października. Jego szczegóły zostały wynegocjowane na podstawie umowy ogłoszonej przez Donalda Trumpa 29 września. Styczniowe zawieszenie broni miało być pierwszą fazą stałego porozumienia. Do drugiej fazy jednak nie doszło. Izrael wznowił walki, a w marcu narzucił też pełną blokadę humanitarną, do Strefy Gazy nie wpływała nowa żywność przez ponad dwa miesiące.

Incydenty, o których mowa powyżej, z pewnością mogłyby być pretekstem do kolejnego zerwania rozejmu i wznowienia działań militarnych w całej Strefie Gazy. Dziś jednak jesteśmy w zupełnie innej sytuacji politycznej. Hamas i Izrael z pewnością będą przeciągać linę i sprawdzać drugą stronę. Ale jednocześnie wczoraj w Izraelu prezydent USA Donald Trump ogłosił, że wojna się skończyła. Gdy w czerwcu ogłosił koniec walk między Iranem i Izraelem, potrafił zdyscyplinować Izraelczyków, by do wojny nie wracali.

Dlatego choć sytuacja jest napięta, faktyczne zerwanie rozejmu i powrót do izraelskiej inwazji na miasto Gaza wciąż jest wątpliwy. Jeśli wojna wróciłaby natychmiast, Trump nie mógłby chwalić się swoim sukcesem. Dlatego aby wróciła sytuacja sprzed 29 września, musiałoby zdarzyć się coś, co wyraźnie zrzuciłoby winę za sytuację na Hamas. Na razie do tego nie doszło. A w sytuacji, gdy duża część Strefy to pustynia gruzów, znalezienie takiego pretekstu będzie trudne, bo duża część światowej opinii publicznej jest dziś przeciwko Izraelowi.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: