Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Nie będzie żadnych zarzutów na 100 mld złotych” – stwierdził Bogucki. „To jest blaga. To jest inflacja zawiadomień” – mówił w TVN24 poseł PiS, Zbigniew Bogucki.
W programie „Kawa na ławę” w TVN24 politycy dyskutowali o nadużyciach finansowych PiS. W piątek 9 sierpnia 2024 premier Donald Tusk poinformował o 149 zawiadomieniach o podejrzeniu przestępstwa do prokuratury, rzecznika dyscypliny finansów publicznych oraz do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zarzuty mają dotyczyć 62 osób związanych z władzą PiS.
Tusk mówił o istnieniu „układu zamkniętego” pod patronatem PiS. A kwota publicznych pieniędzy, która ma być badana pod kątem nieprawidłowości to 100 mld zł.
Przeczytaj także:
„Żadnych stu miliardów nie będzie. Nie będzie pięćdziesięciu miliardów, nie będzie dużo mniejszej kwoty” – skomentował w TVN24 zapowiedzi Tuska Zbigniew Bogucki, poseł PiS.
Bogucki jest wymieniany jako potencjalny kandydat PiS na prezydenta w wyborach w 2024 roku. Na zdjęciu powyżej: Bogucki (z prawej) w towarzystwie Joachima Brudzińskiego (z lewej) i Daniela Obajtka (w środku).
„Nie będzie żadnych zarzutów na 100 mld złotych” – stwierdził Bogucki. „To jest inflacja zawiadomień” – mówił poseł PiS.
Według niego mówienie o nadużyciach finansowych PiS przez Tuska to zabieg PR-owy. „Było 100 konkretów, ma być 100 miliardów” – powiedział w TVN24 Bogucki.
Dodał, że jeżeli poważny polityk zapowiada zarzuty i mówi o kwocie 100 mld zł, to przedstawia dowody. „Jeśli nie przedstawia, to jest blaga. Gonicie króliczka! Jesteście martwi merytorycznie, jesteście martwi, jeśli chodzi o realizację obietnic, jesteście martwi, jeśli chodzi o rozliczenia” – mówił Bogucki.
Prowadząca Katarzyna Kolenda-Zalewska odpierała zarzut wobec premiera, że nie przedstawił konkretów. Przypomniała, że chodzi na przykład o 524 dotacje, a 370 mln złotych wydanych „po uważaniu”.
„W 2023 r. różnym fundacjom, stowarzyszeniom, klubom i związkom wyznaniowym — w przygniatającej większości bezpośrednio związanym z partią rządzącą i z jej zapleczem — udzielono 524 dotacji celowych o łącznej wartości 370 milionów złotych. Nie mówię o rządzie. Mówię o jednej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tylko w 2023 roku 370 milionów złotych” – opowiadał Tusk w piątek.
„Tylko dwóm fundacjom (Fundacji Wolność i Niepodległość, założonej przez Ministra M. Dworczyka oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie) w latach 2020-2023 przyznano 325 dotacji na łączną kwotę 190 mln złotych” – czytamy na stronie Kancelarii Premiera.
O nieprawidłowościach, którymi zajmuje się ministerstwo edukacji, mówiła wiceministra Katarzyna Lubanuer. Poinformowała, że na 10 projektów, które otrzymały dotacje w ramach programu poprzedniego ministerstwa edukacji określanego powszechnie jako „willa plus”, w siedmiu wykryto nieprawidłowości. Powodują one, że beneficjenci muszą w całości lub częściowo zwracać dotacje.
„ Kradliście z procedurami [i] bez procedur” – zwróciła się Lubnauer do Boguckiego.
„Ja to bym nazwał: zintegrowany system dostępu do koryta, który został zamieniony w przepompownię pieniędzy” – powiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Stwierdził, że nie ma nic przeciwko temu, że środki były kierowane do organizacji patriotycznych. Nie podoba mu się to, „że środki były kierowane przez jakichkolwiek kryteriów”.
Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy, opowiedziała o swoich doświadczeniach z Funduszem Sprawiedliwości. Kucharska-Dziedzic jest prezeską działającej w Zielonej Górze Fundacji Baba. Fundacja od 20 lat zajmuje się między innymi pomocą ofiarom przestępstw, zwłaszcza kobietom i dzieciom.
Od 2015 roku Fundacja przestała otrzymywać środki z Funduszu Sprawiedliwości. Uzasadnienie: organizacja kieruje pomoc wyłącznie do kobiet (sic!).
Posłanka Kucharska-Dziedzic mówiła, że jej Fundacja pomagała około 1500 osobom rocznie. Organizacja z tego samego regionu, która dostała później dotację z Funduszu Sprawiedliwości pomagała 200-300 osobom.
„Gdziekolwiek otwiera się jakąkolwiek szafę, wypadają wasze trupy. Będziemy was rozliczać po kolei i to się skończy ogromem zawiadomień do prokuratury” – zwróciła się do posła Boguckiego Kucharska-Dziedzic.
Krzysztof Bosak (Konfederacja) z jednej strony zwracał uwagę na nieprawidłowości. Wspomniał o miliardzie złotych, które Orlen miał nieprawidłowo wydać pod koniec rządów PiS. A z drugiej strony pytał: „Czy premier pokazał pisemny dokument, który wnosi coś nowego do naszej wiedzy? Nie ma niczego nowego”. Jego zdaniem politycy powinni się zająć „tym, jak Polacy żyją” czy budową CPK.
Prowadząca Katarzyna Kolenda-Zalewska zwróciła się na koniec do Boguckiego: „Można kraść publiczne pieniądze?”
„Proszę pokazać, kto kradł. Proszę pokazać wyroki” – odpowiedział Bogucki.