Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Były głównodowodzący i obecny ambasador na Ukrainie w Wielkiej Brytanii Walerij Załużny potwierdził chęć kandydowania w wyborach prezydenckich w Ukrainie. Donoszą o tym ukraińskie media, w tym Ukraińska Prawda.
Dyplomata został wezwany do Kijowa przez obecnego prezydenta, Wołodymyra Zełenskiego. Oficjalnym powodem spotkania miały być konsultacje dotyczące sytuacji po rezygnacji premiera Wielkiej Brytanii, Keira Strammera. Temu tematowi miała zostać jednak poświęcona jedynie pierwsza część spotkania. Poza tym Zełenski miał poruszyć temat możliwości przeprowadzenia głosowania, na co pozwolić mogłyby pozytywny dla Ukrainy rozwój sytuacji na froncie.
"Jeśli wybory odbędą się jesienią, czy wystartuje pan?” – miał zapytać w bezpośredni sposóbZełenski.
„Tak. Zrobię to” – miał odpowiedzieć Załużny.
Według Ukraińskiej Prawdy prezydent podkreślił jednocześnie, że priorytetem jest uniknięcie wewnętrznego konfliktu w kraju, do czego mogłaby doprowadzić rywalizacja pomiędzy Zełenskim a Załużnym. Według doniesień były wojskowy jasno wskazał, że zamierza kandydować, i nie dał się przekonać do porzucenia tego planu propozycją objęcia innego stanowiska w ukraińskiej administracji – nawet tego premierowskiego. „Bracie, ale przemyśl to jeszcze raz” – mieli rzucić na koniec spotkania członkowie otoczenia Zełenskiego, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow oraz przewodniczący frakcji parlamentarnej prezydenckiej partii Sługa Narodu Dawyd Arachamija.
Według konstytucji wybory nie mogą być przeprowadzone, póki Ukraina znajduje się w stanie wojny. Eksperci podkreślają jednak, że przygotowania do odmrożenia procesów demokratycznych trzeba rozpocząć wcześniej, nie czekając na koniec konfliktu z Rosją. „Istnieje szereg kluczowych problemów, bez rozwiązania których zapewnienie równych i wolnych wyborów będzie niemożliwe” – pisał na łamach OKO.press ukraiński analityk, badacz i dziennikarz Konstiantyn Donchenko.
Przeczytaj także:
Ukraińska Prawda twierdzi, ze dotarła do sondaży, przeprowadzonych na zlecenie administracji obecnego prezydenta. Według źródeł poparcie dla Zełenskiego powoli odbudowuje się po miesiącach spadków. Głowa państwa w pierwszej turze mogłąby liczyć około 33 proc. poparcia wśród zdecydowanych wyborców. Załużny może być jego najpoważniejszym rywalem, notując poprarcie na poziomie 22 proc.
„Równolegle rośnie popularność (generała i szefa kancelarii prezydenta) Kyryła Budanowa, który – w przeciwieństwie do Załużnego – codziennie jest obecny w przestrzeni informacyjnej. I właśnie ta okoliczność sprawia, że przyszłe wybory stają się jeszcze mniej przewidywalne” – czytamy w Ukraińskiej Prawdzie