Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Francuski aktor Gérard Depardieu został uznany za winnego napaści seksualnych na dwie kobiety na planie filmu „Zielone okiennice” w 2021 roku. Sąd skazał go na 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Aktor trafi też na listę przestępców seksualnych
Po dwóch miesiącach głośnego procesu paryski sąd karny (z fr. Tribunal Correctionnel – francuski sąd pierwszej instancji, który orzeka w sprawach o występki i zbrodnie zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności – red.) wydał wyrok w sprawie aktora Gérarda Depardieu, oskarżonego o napaść seksualną na dwie kobiety pracujące na planie filmu „Zielone okiennice” w 2021 roku.
Depardieu został skazany na 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Sąd podjął też decyzję o wpisaniu go na listę przestępców seksualnych oraz zakazie pełnienia funkcji publicznych na okres dwóch lat – donosi dziennik Le Monde.
Kobiety, które oskarżyły Depardieu, to dekoratorka planu oraz asystentka reżysera. W przypadku jednej z nich aktor pozwolił sobie na przytrzymanie kobiety między swoimi nogami oraz dotykanie jej biustu i pośladków, a także komentarze o wyraźnie seksualnym charakterze. Drugą z kobiet aktor obmacywał po pośladkach i biuście — wynika z relacji Le Monde.
Depardieu nie przyznał się do winy i zaprzeczył dotykania kobiet. Jak wynika z relacji Le Monde, miał tłumaczyć podczas procesu, że „nie dopuścił się napaści seksualnej”, bo „napaść seksualna to coś dużo poważniejszego, niż to”, o co oskarżają go kobiety w tym procesie. Aktor tłumaczył też, że jest człowiekiem „z innych czasów”. Adwokatka jednej z kobiet ripostowała, że Depardieu mówi o czasach, kiedy kobiety nie mówiły głośno o takich doświadczeniach i nie składały doniesień, a powszechna była gloryfikacja seksizmu.
Oprócz skarżących głos w sprawie jako świadkinie zabrały jeszcze cztery inne kobiety, które doświadczyły tego samego rodzaju zachowań ze strony Depardieu w latach 2007-2015. Kobiety mówiły o obmacywaniu miejsc intymnych, w tym biustu i krocza. Podkreślały, że jako bardzo młode pracowniczki na planie nie miały odwagi alarmować o zachowaniach Depardieu ze względu na jego status gwiazdy.
Gerard Depardieu, który obecnie kręci film w Portugalii, nie był obecny podczas ogłoszenia wyroku. Jego prawnik zapowiedział apelację.
Sprawa Gérarda Depardieu to jedna z najgłośniejszych spraw francuskiej odsłony akcji #MeToo. Zakończony we wtorek 13 maja proces to pierwszy proces aktora w sprawach o przestępstwa seksualne. Aktor ma też postawiony zarzut w sprawie o gwałt aktorki Charlotte Arnould, a poza tym 20 innych kobiet wysunęło wobec niego oskarżenia o molestowanie seksualne na sali sądowej podczas jego procesów lub w mediach.
Falę ujawnień przestępstw seksualnych we Francji zapoczątkowała dziennikarka Sandra Muller. W październiku 2017 roku Muller ujawniła na Twitterze, że molestowania seksualnego wobec niej dopuścił się Éric Brion, były szef telewizji Equidia. Niedługo potem pojawiła się lawina oskarżeń wobec innych osób publicznych, m.in. ministra ds. środowiska i sprawiedliwej transformacji Nicolasa Hulota, aktora Gérarda Depardieu, pisarza Gabriela Matzneffa, ministra solidarności Damiena Abada, prezentera telewizyjnego Patricka Poivre d'Arvora, a także nowe oskarżenia wobec reżysera Romana Polańskiego.
Przeczytaj także: