Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Płomienie sięgają 60 metrów, a pożar sam się podsyca. Lasy płąną w 105 miejscach w Kolumbii Brytyjskiej
W sobotę premier Kolumbii Brytyjskiej, David Eby, ogłosił stan wyjątkowy na terenie całej prowincji na zachodzie Kanady. Pożar rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie.
Ponad 20 tysięcy osób już musiało opuścić swoje miejsca zamieszkania. Pożar Bald Range, o którym po raz pierwszy poinformowano w piątek wieczorem, w ciągu kilku godzin rozprzestrzenił się na obszar o powierzchni ponad 100 km² (39 mil kwadratowych), przemieszczając się w kierunku jeziora Okanagan na dystansie około 15 km (9 mil).
Według władz ponad połowa lokalnych pożarów wymknęła się spod kontroli z powodu warunków pogodowych sprzyjających rozprzestrzenianiu się ognia: upałów i silnego wiatru. Prowincja doświadczała też długotrwałej suszy.
„Szybkość, z jaką rozprzestrzeniał się pożar, zmusiła do ucieczki nawet służby ratunkowe. Erick Thompson, przedstawiciel służb zarządzania kryzysowego z Regionalnego Okręgu Okanagan-Similkameen, powiedział, że musiał opuścić centrum operacji kryzysowych i ewakuować swoją rodzinę.
„Musiałem opuścić centrum operacji kryzysowych, żeby przyjechać po rodzinę i wywieźć ją z tego obszaru. Jedziemy na południe” — powiedział w nagraniu opublikowanym w sobotę nad ranem. Film nagrał z samochodu, stojąc w korku” – relacjonuje Associated Press.
Przeczytaj także: