Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Goniec.pl ujawnia przelewy Marka Jakubiaka z 2020 roku, które miały być zapłatą za dostarczenie sfałszowanych podpisów poparcia. Według informatora Gońca, podpisy pod kandydaturą Artura Bartoszewicza również miały być fałszowane
Redakcja Gońca.pl donosi, że kandydat na prezydenta Artur Bartoszewicz, mógł sfałszować podpisy poparcia pod swoją kandydaturą. Nieznany nikomu szerzej wykładowca z warszawskiej SGH zdołał zebrać 250 tys. podpisów. Pomóc miał mu w tym szef jego sztabu, Mateusz Piepiórka, który w poprzednich wyborach prezydenckich miał być zaangażowany w fałszowanie podpisów dla Marka Jakubiaka.
Bartoszewicz pochwalił się podczas wywiadu w Kanale Zero, że zebrał 248 tys. podpisów. Ta liczba wzbudziła jednak wątpliwości Krzysztofa Stanowskiego, który sam jest kandydatem w wyborach prezydenckich. Mimo dużej rozpoznawalności, Stanowski miał trudności w zebraniu wymaganych przez prawo 100 tys. podpisów.
Bartoszewicz przyniósł do studia Kanału Zero paczki z nieotwartymi jeszcze kopertami z kolejnymi listami poparcia. Bartoszewicz miał polecić szefowi swojego sztabu, czyli Mateuszowi Piepiórce, by wysyłał do niego sfałszowane listy poparcia pocztą, z placówek w całym kraju.
Tuż przed wyborami w 2020 roku proceder fałszowania podpisów ujawniła Gazeta Wyborcza. Listy poparcia dla Marka Jakubiaka wypełniali zatrudnieni specjalnie do tego celu cudzoziemcy, przepisując dane z dostarczonych im wykazów ludności
Akcja zakończyła się 20 marca 2020 roku, a trzy dni później Marek Jakubiak złożył 140 tys. podpisów w PKW. W wyborach zdobył zaledwie 33 tys. głosów.
I choć Jakubiak przegrał proces wytoczony Gazecie Wyborczje w trybie wyborczym, śledztwo prokuratury w tej sprawie trwa do dziś. Nikomu nie postawiono zarzutów.
Redakcja Gońca.pl ujawniła potwierdzenia przelewów, które Jakubiak przelewał ze swojego prywatnego konta spółce, zajmującej się wynajmem nieruchomościami. Jej udziałowcem był właśnie Mateusz Piepiórka, który dziś jest szefem sztabu Artura Bartoszewicza.
Wątpliwości redakcji budzą także podpisy zebrane pod kandydaturą Joanny Senyszyn, której pełnomocnikiem wyborczym jest Piotr Bakun, prywatnie dobry znajomy Mateusza Piepiórki. Jak twierdzi informator portalu, podpisy pod kandydaturą byłej posłanki SLD, również miały być fałszowane.
Przeczytaj także: