0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20:12 02-07-2025

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Grupa Granica: „Polsko-niemiecka granica stała się sceną niebezpiecznego spektaklu”

„To, co dziś dzieje się na granicy polsko-niemieckiej, to nie spontaniczna mobilizacja obywateli. To zorganizowana i wspierana przez polityków akcja zastraszania i destabilizacji” – pisze Grupa Granica.

Co się wydarzyło?

Grupa Granica opublikowała oświadczenie w sprawie tego, co dzieje się na granicy polsko-niemieckiej. Zdaniem aktywistów, „polsko-niemiecka granica stała się sceną niebezpiecznego spektaklu politycznego”. W efekcie „cierpią ludzie, łamane jest prawo, rośnie poczucie zagrożenia”.

„Od kilku tygodni obserwujemy skoordynowaną kampanię skrajnej prawicy i części klasy politycznej, która pod pretekstem »obrony granic« buduje kapitał polityczny na wzniecaniu paniki, dezinformacji i przemocy. Organizowane są samozwańcze »patrole obywatelskie«, które bez żadnych uprawnień blokują przejścia graniczne, zatrzymują samochody, wykrzykują rasistowskie hasła i prowadzą pseudokontrole. Wśród ich uczestników są m.in. członkowie Ruchu Narodowego, Marszu Niepodległości, Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza oraz stadionowi chuligani” – piszą aktywiści.

Podkreślają, że w „kampanię” zaangażowane są najważniejsze osoby w państwie, takie jak np. prezydent Andrzej Duda, czy prezydent elekt Karol Nawrocki. Duda w poniedziałek 30 czerwca podczas pobytu w Hiszpanii ocenił, że „szkoda, że polski rząd nie reaguje na »wpychanie« migrantów z Niemiec do Polski”. Podziękował też tzw. patrolom obywatelskim. Pozytywnie o działalności „patroli” wypowiadał się też Karol Nawrocki m.in. w programie „Gość Wydarzeń”, także w poniedziałek 30 czerwca. Nawrocki ocenił, że „sytuacja na granicy jest dramatyczna”, a „rząd nie działa”.

Grupa Granica podkreśla jednak, że grupy działające na granicy to nie żadne „patrole obywatelskie”, a bojówki złożone z narodowców i kibiców.

Używanie przez polityków „języka zagrożenia” „legitymizuje społeczne napięcia i podsyca atmosferę nieufności wobec cudzoziemców”.

„W tych wydarzeniach nie chodzi o jakiekolwiek realne zagrożenie – nie ma żadnej »inwazji«, nie ma masowego przerzutu migrantów przez Niemców, nie ma sytuacji nadzwyczajnej (...). Jest natomiast brutalna gra polityczna” – pisze Grupa Granica.

Aktywiści zwracają też uwagę na to, że narracje o „zalewie migrantów”, „zdradzie Zachodu” i „patriotycznych oddolnych patrolach” nie biorą się znikąd: są klasycznym komponentem rosyjskich operacji psychologicznych i dezinformacyjnych, których celem jest osłabienie spójności Unii Europejskiej, skłócanie społeczeństw i podważanie zaufania do demokratycznych instytucji.

„Domagamy się natychmiastowego egzekwowania prawa wobec samozwańczych patroli i ich liderów. Wzywamy do jednoznacznego potępienia ksenofobicznych wystąpień oraz zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym na terytorium Polski – niezależnie od koloru skóry, pochodzenia czy statusu prawnego” – piszą aktywiści.

„To, co dziś dzieje się na granicy polsko-niemieckiej, to nie spontaniczna mobilizacja obywateli. To zorganizowana i wspierana przez polityków akcja zastraszania i destabilizacji” – podkreślają.

Jaki jest kontekst?

Oświadczenie Grupy Granica dotyczy sytuacji na granicy polsko-niemieckiej. Mniej więcej od początku czerwca w wielu punktach na granicy działają samozwańcze „patrole obywatelskie”, które twierdzą, że „bronią granic” przez rzekomo realizowanymi przez Niemcy nielegalnymi przerzutami migrantów. Dokonują nielegalnych zatrzymań i kontroli pojazdów oraz osób o ciemniejszym kolorze skóry, którzy „wyglądają na migrantów”.

Temat nakręcają politycy narodowo-konserwatywnej i skrajnej prawicy, którzy grzmią w mediach społecznościowych, że „Polskę zalewa fala nielegalnej migracji”.

W wtorek 1 lipca premier Donald Tusk ogłosił, że rząd zdecydował o czasowym przywróceniu kontroli granicznych na granicy z Niemcami i z Litwą. Z Niemcami ze względu na rzekome zwiększenie liczby osób, którym Niemcy odmawiają wjazdu na swoje terytorium i którzy w związku z tym zawracani są do Polski. Na granicy z Litwą rzekomo ze względu na powstanie nowego szlaku dla osób nielegalnie przekraczających granicę. Zdaniem premiera rosyjsko-białoruska wojna hybrydowa prowadzona jest teraz przez granice polsko-litewską.

Zwróciliśmy się do Straży Granicznej oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z prośbą o przedstawienie danych na poparcie tych tez. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Tymczasem dane, które są dostępne, nie wspierają argumentacji premiera Donalda Tuska w sprawie wprowadzenia kontroli, o czym pisaliśmy w tym tekście.

Grupa Granica to nieformalny ruch społeczny, który powstał w odpowiedzi na kryzys humanitarny na granicy polsko-białoruskiej. Działa na rzecz pomocy migrantom i uchodźcom oraz monitoruje przypadki łamania praw człowieka.

Przeczytaj także: